Zacznie się powodzić?
ODRA OPOLE
Jirzi Piroch na co dzień broni Odrę przed strzałami rywali. Przy Cichej poszedł pod bramkę Ruchu i zdobył gola! Fot. Norbert Barczyk / Press Focus
Odra tak utajniła sparing z Ruchem, że jej sztab szkoleniowy nie ujawnił nawet wyjściowego składu oraz roszad dokonanych w trakcie gry. Najważniejsze, że Jarosław Skrobacz ma szeroką kadrę piłkarzy gotowych do gry.
- Nie mogę liczyć tylko na Jakuba Bartosza i Jakuba Szreka – powiedział szkoleniowiec niebiesko-czerwonych. – W ich przypadku mówimy o dłuższych przerwach, a Bartosza – choć życzę mu jak najszybszego powrotu na boisko – wiosną raczej nie zobaczymy na boiskach. Natomiast Szrek wraca powoli i zaczął już biegać, ale o grze na razie nie ma mowy.
Mowa jest za to o… strzelaniu. Drużyna z najgorszym dorobkiem strzeleckim w całej I lidze w swoim ostatnim sparingu strzeliła 2 gole. To cieszy kibiców. Wprawdzie drugie trafienie zapisał na swoje konto Jirzi Piroch, czyli nominalny stoper i to raczej rezerwowy, ale to świadczy o dopracowaniu stałych fragmentów gry. Zaś trafienie kapitana, skrzydłowego albo dziesiątki, bo w tej roli występuje zwykle Tomasz Przikryl może być zapowiedzią, że bramkowa tama została przerwana i Odrze wiosną zacznie się powodzić pod bramką rywali.
jaD
