Zabrakło miejsca w samolocie

Czterech piłkarzy Ruchu nie uda się na zgrupowanie do Turcji. Taką decyzję podjął sztab szkoleniowy.

Nono nie znalazł uznania w oczach trenera Dawida Szulczka. Fot. Łukasz Laskowski / Press Focus

RUCH CHORZÓW

Chorzowianie wylecą dzisiaj na zgrupowanie do tureckiej miejscowości Belek. Potrwa ono do soboty 1 lutego, a przygotowywać się do rundy wiosennej będzie na miejscu 24 zawodników, w tym trzech bramkarzy.

Oni na obóz nie lecą

Na miejscu zostanie czterech piłkarzy, których nazwiska w pewnym sensie nie mogą dziwić. To Mateusz Chmarek, Łukasz Góra, Nono oraz Kacper Skwierczyński. Pierwsza trójka jesienią odgrywała marginalną rolę w zespole, zarówno za trenera Janusza Niedźwiedzia, jak i za Dawida Szulczka. Ten ostatni zaś minione 12 miesięcy spędził na wypożyczeniu w Irlandii. Po powrocie szkoleniowiec Ruchu postanowił mu się przyjrzeć, ale szybko stało się jasne, że Skwierczyński na miejsce w drużynie nie ma co liczyć. Nono z kolei był pierwszym „do ostrzału” tej zimy. Również miał kilka dni na pokazanie swoich chęci, zagrał przyzwoite 45 minut w meczu z Polonią Bytom, ale sztab najwyraźniej ocenił, że nie wygra walki o miejsce w szczelnie obsadzonym środku pola. Hiszpan nie zarabia też mało. Góra był „ulubieńcem” kibiców, którzy na każdym kroku go krytykowali, a który zasłynął przede wszystkim z błędów i niepewnych interwencji. Chmarek zaś nie dał spodziewanej jakości jako młodzieżowiec. Jako że po sezonie skończy mu się też status w I lidze, a sztab postawił na 18-letnich Filipa Lachendrę oraz Jakuba Sobeczko (obaj lecą do Turcji), jest to dla niego klarowny sygnał. Obecność na tureckim obozie pozostałych piłkarzy nie budzi zdziwienia.

Zaczną z Kosowianami

Rozgrywki I ligi startują później niż ekstraklasa, dlatego też kluby zaplecza inaczej planują swoje przygotowania. – Początek to duża objętość treningowa – wyjaśnił trener Dawid Szulczek. – Koncentrowaliśmy się na rzeczach związanych z wydolnością, pewnością pracy, żeby nasi piłkarze byli w stanie długo pracować i wytrzymywać trudy tych wysiłków. Teraz idziemy w stronę działań intensywnych, a treningi będą coraz krótsze. Często trenowaliśmy na sztucznym boisku, więc poprzedzaliśmy te zajęcia siłownią, aby lepiej się przygotować do treningu. Takie łączone jednostki trwały czasem nawet do czterech godzin – zdradził klubowym mediom szkoleniowiec.

Jak będzie wyglądał dalszy okres przygotowawczy? – Obóz będziemy mieli podzielony na dwie części. Do wtorku 28 stycznia będziemy kończyć etap, w którym duży nacisk kładziemy na siłownię i podwójne jednostki na boisku. To mocny okres pracy. Dwa pierwsze sparingi będą jeszcze na dużych obciążeniach, gdzie może nie być takiej dynamiki. W środę i czwartek treningi będą bardzo krótkie i będziemy wchodzić w rytm ligowy. Skupimy się na dynamice, sprintach, funkcjonowaniu w pressingu. Ostatni sparing będzie na dużym zmęczeniu, ale po zmianie bodźców. Ma być zwieńczeniem tego okresu. Po powrocie z obozu będą dwa dni wolne, po których spotkamy się na dwa pełne mikrocykle. Pierwszy zakończymy sparingami z Odrą Opole i Rekordem Bielsko-Biała, a w drugim będziemy szykować się do starcia z Pogonią Siedlce – opisał Szulczek.

W Turcji Ruch zagra trzy mecze kontrolne. W piątek zmierzy się z kosowskim FC Malisheva, w poniedziałek z węgierską Kisvardą, a w kolejny piątek z rumuńskim Voluntari.

Piotr Tubacki

KADRA RUCHU NA OBÓZ W BELEKU

◾  Bramkarze: Jakub Bielecki, Jakub Szymański, Martin Turk
◾  Obrońcy: Filip Borowski, Jehor Cykało, Szymon Karasiński, Martin Konczkowski, Andrej Lukić, Maciej Sadlok, Szymon Szymański
◾  Pomocnicy: Bartłomiej Barański, Miłosz Kozak, Filip Lachendro, Wojciech Łaski, Mo Mezghrani, Łukasz Moneta, Jakub Myszor, Jakub Sobeczko, Patryk Sikora, Filip Starzyński, Mateusz Szwoch, Denis Ventura
◾  Napastnicy: Soma Novothny, Daniel Szczepan