Ząbki Mai w Transylwanii
Maja Chwalińska wygrała już trzeci mecz w Kluż-Napoce i powalczy o ćwierćfinał turnieju WTA 250. W Ostrawie odpadła ostatnia z Polek.
Na krytym korcie w Kluż-Napoce Maja Chwalińska czuje się jak ryba w wodzie. Fot. facebook.com/TransylvaniaOpen
Kluż-Napoka w północno-zachodniej Rumunii na Wyżynie Transylwańskiej to największe miasto i historyczna stolica Siedmiogrodu, czyli Transylwanii właśnie. To tam na swoim zamczysku zamieszkiwał słynny hrabia Dracula - wampir wymyślony przez pisarza Brama Stokera.
Swoją wampiryczną stronę - mocno zwykle ukrytą - ujawnia właśnie w turnieju Transylvania Open Powered by Kaufland (z pulą nagród 283,3 tys. dolarów) Maja Chwalińska. W rumuńskim „jedynaku” w cyklu WTA Tour na krytym i twardym korcie w BTarena 24-letnia tenisistka z Bielska-Białej pokazuje ostre ząbki, wysysa krew z kolejnych rywalek, których „zagryzła” już trzy - dwie w kwalifikacjach i jedną także w głównej drabince.
Koncertowa gra
W poniedziałek Polka upuściła ducha z Any Bogdan i zwyciężając 6:3, 6:2 awansowała do drugiej rundy. 33-letnia Rumunka to finalistka tej imprezy z 2024 roku, rok wcześniej była już 39. w rankingu, ale latem ub. roku musiała wycofać się z tenisowej rywalizacji z powodu kontuzji kolana i zerwanego więzadła.
Bogdan spadła w rankingu do poziomu szóstej setki, dwa tygodnie temu wróciła na korty w turnieju ITF 75 w Lesznie, gdzie przegrała 0:6, 0:6, ale w „domowej” Kluż-Napoce otrzymała „dziką kartę”. Zaczęła dobrze, od prowadzenia 3:1, miała za sobą publiczność, ale braki fizyczne dały szybko o sobie znać i okazała się bezradna wobec „krwistego” i różnorodnego technicznie stylu gry Chwalińskiej. „Koncertowa gra Mai na tle rywalki, która obecnie nie ma nic wspólnego z grą na jakimkolwiek poziomie. Warto o tym pamiętać. Pierwszy mecz po długiej przerwie. Cieszy wygrana, cenne punkty, ale to był mecz z cyklu trzeba wygrać” - zwrócił uwagę jeden z internautów.
Olga, a potem Emma?
Nie umniejsza to sukcesu Chwalińskiej, która prawdopodobnie w środę zagra o ćwierćfinał z Olgą Danilović (88. WTA). Rozstawiona w Transylwanii z numerem 7. Serbka w 1. rundzie wyeliminowała inną tenisistkę gospodarzy z „dziką kartą”, Miriam Biancę Bulgaru (206.) 6:4, 6:3. Gdyby Polka sprawiła niespodziankę i kąśliwie wgryzła się w tenisistkę z Belgradu, na jej drodze może stanąć turniejowa „jedynka”, czyli Brytyjka Emma Raducanu. To byłoby coś!
We wtorek Maję czeka mecz w rywalizacji deblistek - w parze ze Słowenką Kają Juvan zmierzą się z duetem węgiersko-belgijskim Anna Bondar, Greet Minnen.
Polskie fatum w Ostrawie
Inny turniej tej samej rangi - WTA 250 - odbywa się w Europie blisko naszej południowej granicy, w Ostrawie. Niestety już w poniedziałek pożegnała się z nim ostatnia z Polek. Martyna Kubka i Węgierka Dalma Galfi walczyły prawie dwie godziny, ale odpadły w pierwszej rundzie debla, przegrywając z Brytyjką Madelaine Brooks i Chinką Shuo Feng 7:6 (7-5), 6:7 (4-7), 5-10. W pierwszej rundzie singla porażki doznała Linda Klimovicova, która uległa Amerykance Katie Volynets 2:6, 1:6, a już na pierwszym etapie kwalifikacji noga powinęła się Katarzynie Kawie. Z imprezy wycofała się awizowana wcześniej Magdalena Fręch.
Piter żegna Emiraty
Nie powiodło się także w rywalizacji deblowej w turnieju WTA 500 w Abu Zabi Katarzynie Piter. 35-letnia Poznanianka i jej o 7 lat starsza partnerka Chorwatka Darija Jurak Schreiber przegrały w pierwszej rundzie z rozstawionymi z nr 4. Słowaczką Terezą Mihalikovą i Brytyjką Olivią Nicholls 5:7, 3:6. Piter, która odpadła też w 2. rundzie kwalifikacji singlistek, była jedyną Polką w zawodach w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Tomasz Mucha
Hurkacz wkracza
We wtorek do akcji znów wkracza Hubert Hurkacz, który jest rozstawiony z numerem 7. w halowym turnieju ATP 250 w Montpellier. W 1. rundzie Wrocławianin zagra z jednym z kwalifikantów - 160. na świecie 22-letnim Amerykaninem Martinem Dammem.
Jeżeli „Hubi” wygra, o ćwierćfinał powalczy albo z Hiszpanem Roberto Bautistą Agutem (89.), albo Australijczykiem Christopherem O'Connellem (119.). Z „jedynką” w imprezie rozstawiony jest Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime (8.).
