Zabijasz albo umierasz
Na środę zaplanowano wszystkie mecze ostatniej kolejki fazy ligowej Champions League. Część zespołów nie ma nic do stracenia i chce dzisiaj spełnić marzenia.
Barcelona z Robertem Lewandowskim chce dostać się do top 8. Fot. SOPA Images/SIPA USA / Press Focus
LIGA MISTRZÓW
Na razie tylko dwa zespoły są pewne gry w 1/8 finału Ligi Mistrzów: Arsenal, który pozostaje jedynym niepokonanym zespołem w bieżącej edycji zmagań, oraz Bayern, który punkty stracił tylko raz. Reszta drużyn musi wciąż walczyć o to, aby uniknąć grania w play offie. W tym gronie jest również Real Madryt, który znajduje się na trzecim miejscu. Królewscy są jednak w dość komfortowej pozycji, ponieważ pod wodzą Alvaro Arbeloi powrócili do całkiem niezłej dyspozycji. Teraz zmierzą się z Benficą, która nie radzi sobie najlepiej. To jednak tylko teoria. W praktyce portugalski zespół może być trudnym przeciwnikiem, także dlatego, że jego trenerem jest Jose Mourinho, który prowadził Real w latach 2010-13. Z kolei Arbeloa był w tym czasie podopiecznym 63-letniego szkoleniowca. – Bardzo chcę, żeby Realowi i Arbeloi szło dobrze. Kocham ten klub i kocham tego trenera – stwierdził na przedmeczowej konferencji Mourinho, który ma jednak ogromną motywację, żeby wygrać – nie tylko z powodu zaszłości z przeszłości, ale także przez to, że Benfica potrzebuje zwycięstwa, żeby mieć jakiekolwiek szanse na wskoczenie do strefy play off. – Jesteśmy w momencie, gdy nie mamy nic do stracenia, a musimy mierzyć się z wielkim zespołem, który ma świetnych piłkarzy. Trzeba iść na całość. Powiem obrazowo: albo zabijasz, albo umierasz. Oczywiście musimy zachować równowagę, bo Real to zespół, który szybko może wymierzyć karę, jeśli tylko pozostawi się mu odrobinę miejsca w polu karnym. Ci piłkarze będą tylko czekać na nasz błąd – przyznał portugalski szkoleniowiec.
Są świetni!
Nadal w niepewnym położeniu jest też triumfator zeszłorocznej Ligi Mistrzów PSG. Zespół Luisa Enrique co prawda jest na szóstej lokacie, ale przed nim niewiarygodnie trudne starcie z Newcastle, które jest tuż jego plecami. Ekipy z Francji i Anglii mają ten sam cel, a to może oznaczać, że jedna z nich wypadnie poza top 8 i nie trafi bezpośrednio do 1/8 finału, a jej droga do fazy pucharowej zostanie wydłużona przez rozegranie play offu. Paryżanie przekonują, że są świetnie przygotowani do rywalizacji. – Naszym celem jest oczywiście znalezienie się najlepszej ósemce. Już nie możemy doczekać się starcia z Newcastle. Jesteśmy świetną drużyną i chcemy to pokazać na boisku przed naszymi fanami. Dokonaliśmy dogłębnej analizy rywala i jesteśmy przygotowani pod każdym aspektem do tego meczu – powiedział Willian Pacho, obrońca PSG. – Gramy w rozgrywkach, które kochamy. Jesteśmy nieprawdopodobnie silną ekipą i udowodnimy to w środę! Prawdziwa Liga Mistrzów zaczyna się od fazy pucharowej – dodał Luis Enrique.
Grają zespołowo
Na potknięcie rywali czeka Barcelona, która znajduje się na dziewiątym miejscu. Jest więc na pole position w walce o dostanie się do top 8. Żeby tego dokonać, musi przede wszystkim pokonać FC Kopenhaga. Duma Katalonii jest więc w podobnej sytuacji do Realu – w teorii gra ze słabszym przeciwnikiem i powinna sobie spokojnie poradzić, ale Kopenhaga jest w tej chwili poza top 24 i tylko dzięki zwycięstwu może przedłużyć przygodę w Lidze Mistrzów. Duńczycy nie mają nic do stracenia. – Musimy szanować naszych przeciwników, bo muszą wygrać, jeśli chcą awansować do kolejnej rundy. Zawsze powtarzam mojej drużynie, że najważniejsza jest koncentracja się na sobie. Musimy wykonać pracę, którą mamy zaplanowaną. Musimy też dobrze bronić. Musimy grać na najwyższym poziomie, bo to nie będzie łatwy mecz – przekazał trener Hansi Flick, który boryka się z problemami w środku pola. Kontuzjowany jest Pedri, a za kartki pauzować będzie Frenkie de Jong. – Mamy jednak dobry zespół, także na ławce. Gramy jako zespół – tłumaczył spokojnie niemiecki szkoleniowiec.
Oby bez play offu
Marzenia o dostaniu się do najlepszej ósemki są również udziałem Manchesteru City, który będzie atakował z 11. lokaty. W środę The Citizens zmierzą się z Galatasaray, które właściwie o nic już nie walczy, bo znajduje się w środku stawki. Kibice z błękitnej części Manchesteru mają jednak wątpliwości, ponieważ w poprzedniej kolejce Ligi Mistrzów ich ulubieńcy niespodziewanie przegrali 1:3 z Bodo/Glimt. Utrudnili sobie tym samym walkę o bezpośredni awans do 1/8 finału. – Uniknięcie rozegrania dwumeczu w play offie jest dla nas bardzo ważne, ponieważ pozwoli to nam na chwilę odpoczynku. Mniej meczów oznacza więcej czasu na regenerację, a co za tym idzie mniejsze ryzyko kontuzji – stwierdził skrzydłowy Jeremy Doku.
Poobijani
Jednym z ciekawszych meczów będzie starcie Chelsea z Napoli. The Blues na razie znajdują się na ósmej lokacie i jeśli na takiej ukończą zmagania, mocno uszczęśliwią całe środowisko. W futbolu nic nie jest jednak dane za darmo. O utrzymanie świetnej pozycji ekipa Liama Roseniora będzie musiała poważnie powalczyć z Napoli. Drużyna z Kampanii jest mocno podrażniona. W poprzednim sezonie była mistrzem Włoch, a na razie znajduje się na czwartym miejscu w Serie A z dziewięciopunktową stratą do liderującego Interu. Ponadto w Champions League jest dopiero na 25. miejscu. Musi wygrać, żeby myśleć o dalszej grze w Europie. Sposób na Chelsea ma wymyślić trener Neapolitańczyków Antonio Conte, który prowadził zespół z Londynu w latach 2016-18. – Zagramy przeciwko ekipie, która triumfowała w zeszłorocznych Klubowych Mistrzostwach Świata, ale damy z siebie wszystko. Nawet pomimo tego, że jesteśmy poobijani, w ostatnich trzech meczach graliśmy tą samą jedenastką, a nasz pokój medyczny ciągle jest oblegany. Jesteśmy jednak zdeterminowani, żeby przejść wszystkie przeszkody – mówił Conte. W Neapolu wierzą, że atmosfera stadionu im. Diego Maradony poprowadzi ich do zwycięstwa. – Wiem, że aura na arenie będzie niewiarygodna. Chcemy dać z siebie tyle energii, ile dostaniemy od naszych kibiców – powiedział pomocnik Scott McTominay. – Fani w nas wierzą i pomogą nam – dodał z pewnością w głosie Conte.
Ten sam cel
O co walczą Polacy (poza Robertem Lewandowskim i Wojciechem Szczęsnym z Barcelony)? Atalanta z Nicolą Zalewskim jest na 13. miejscu i ma tyle samo punktów (13) co… szóste PSG. Matematycznie jest więc szansa na dostanie się do top 8, ale żeby ten scenariusz się spełnił, zespół z Bergamo musiałby wygrać z Royale Union Saint-Gilloise, który zajmuje 31. miejsce. W dość podobnej sytuacji do Atalanty jest Inter Mediolan, w którym występuje Piotr Zieliński. Nerazzurri z punktem mniej są na 14. miejscu, a wieczorem zagrają z Borussią Dortmund, która traci do nich „oczko”. – Chcemy wygrać niezależnie od okoliczności. Później będziemy myśleć, co dalej. Inter ma ten sam cel – wygrana może mu zapewnić miejsce w ósemce – powiedział trener BVB Niko Kovac. Szans na bezpośredni awans do 1/8 finału nie ma już Karabach, w którego bramce gra Mateusz Kochalski.
Kacper Janoszka
8. kolejka Ligi Mistrzów
Środa, 28 stycznia, godz. 21.00
Athletic Bilbao – Sporting, Liverpool – Karabach, Barcelona – Kopenhaga, Monaco – Juventus, Ajax Amsterdam – Olympiakos, PSG – Newcastle, Borussia Dortmund – Inter Mediolan, Napoli – Chelsea, Eintracht Frankfurt – Tottenham, Atletico Madryt – Bodo/Glimt, Bayer Leverkusen – Villarreal, Arsenal – Kajrat, Pafos – Slavia Praga, Manchester City – Galatasaray, Club Brugge – Olympique Marsylia, Benfica – Real Madryt, Royale Union Saint-Gilloise – Atalanta, PSV – Bayern Monachium
|
1. Arsenal |
7 |
21 |
20:2 |
|
2. Bayern |
7 |
18 |
20:7 |
|
3. Real M. |
7 |
15 |
19:8 |
|
4. Liverpool |
7 |
15 |
14:8 |
|
5. Tottenham |
7 |
14 |
15:7 |
|
6. PSG |
7 |
13 |
20:10 |
|
7. Newcastle |
7 |
13 |
16:6 |
|
8. Chelsea |
7 |
13 |
14:8 |
|
9. Barcelona |
7 |
13 |
18:13 |
|
10. Sporting |
7 |
13 |
14:9 |
|
11. Man City |
7 |
13 |
13:9 |
|
12. Atletico |
7 |
13 |
16:13 |
|
13. Atalanta |
7 |
13 |
10:9 |
|
14. Inter |
7 |
12 |
13:7 |
|
15. Juventus |
7 |
12 |
14:10 |
|
16. BVB |
7 |
11 |
19:15 |
|
17. Galatasaray |
7 |
10 |
9:9 |
|
18. Karabach |
7 |
10 |
13:15 |
|
19. Marsylia |
7 |
9 |
11:11 |
|
20. Bayer |
7 |
9 |
10:14 |
|
21. Monaco |
7 |
9 |
8:14 |
|
22. PSV |
7 |
8 |
15:14 |
|
23. Athletic |
7 |
8 |
7:11 |
|
24. Olympiakos |
7 |
8 |
8:13 |
|
25. Napoli |
7 |
8 |
7:12 |
|
26. Kopenhaga |
7 |
8 |
11:17 |
|
27. Brugge |
7 |
7 |
12:17 |
|
28. Bodo/Glimt |
7 |
6 |
12:14 |
|
29. Benfica |
7 |
6 |
6:10 |
|
30. Pafos |
7 |
6 |
4:10 |
|
31. Union SG |
7 |
6 |
7:17 |
|
32. Ajax |
7 |
6 |
7:19 |
|
33. Eintracht |
7 |
4 |
10:19 |
|
34. Slavia |
7 |
3 |
4:15 |
|
35. Villarreal |
7 |
1 |
5:15 |
|
36. Kajrat |
7 |
1 |
5:19 |
1-8 – awans, 9-24 – play off
