Zabetonowali defensywę

Świetne w ostatnich tygodniach wyniki Zabrzan są związane z prawie bezbłędną grą w tyłach.

Marcela Łubika ostatnio trudno pokonać. Fot. Michał Kość/PressFocus

GÓRNIK ZABRZE

Na finiszu rozgrywek drużyna prowadzona przez Michala Gasparika z meczu na mecz spisuje się lepiej. Po niezbyt dobrym starcie drugiej części rozgrywek - 4 punkty w pięciu kolejkach, w tym porażki z Lechem i Pogonią u siebie, a także z GKS-em w Katowicach - przyszła znakomita seria. Finalista Pucharu Polski i wicelider tabeli nie przegrał już dziewięciu kolejnych gier w obu rozgrywkach, notując w tym czasie aż pół tuzina wygranych!

Na zero z tyłu

Skąd tak dobre wyniki? Przede wszystkim ze skutecznej gry obronnej! Górnicy w 18-zespołowej ekstraklasie stracili 34 bramki. Tylko Wisła Płock jest w tym elemencie lepsza, bo zainkasowała ledwie 28 goli. W ostatnich tygodniach to jednak Zabrzanie w tym elemencie dominują. Kiedy rozmawialiśmy z zawodnikami jeszcze przed rozpoczęciem rundy wiosennej, podkreślali, że na obozie w Belek sporo czasu poświęcili właśnie grze w defensywie. Trener Gasparik i jego sztab w pamięci mieli to, co wydarzyło się w końcówce roku - wysokie porażki w Radomiu 0:4, a na koniec w Gdańsku 2:5… – To się nie może powtórzyć – powtarzał Michal Gasparik.

W tym roku, w czternastu grach na dwóch frontach, tylko raz - przy Nowej Bukowej - zdarzyło się, że Górnicy stracili więcej niż jednego gola. Przy remisowym wyniku odkryli się w końcówce i w ostatnich minutach otrzymali dwa ciosy, ulegając 1:3. W siedmiu spotkaniach stracili po jednym golu, a w sześciu Marcel Łubik notował czyste konto. To także jego zasługa, bo bramkarz gra lepiej, pewniej i jest bardziej skoncentrowany niż jesienią. Ważna jest jednak przede wszystkim znakomita gra obrońców, którą zawiaduje niezawodny w ostatnim czasie Rafał Janicki.

Mają swoje statystyki

Jesienią było tylko pięć czystych kont Górnika, ale ten dorobek uzbierano do września. Później na zero z tyłu nie udawało się grać. Sytuacja odwróciła się teraz, a dzięki skutecznej defensywie Zabrzanie są w grze o mistrzostwo i oczywiście awansowali do finału Pucharu Polski - już w sobotę po południu zagrają w Warszawie z Rakowem.

- Na pewno dobra gra w obronie to jeden z kluczy do tego, że jest dobrze. Wiemy, że jak gramy na zero z tyłu, to sobie radzimy z przodu. Teraz w tygodniu na grę w obronie poświęcamy jeden trening, reszta to ofensywa. Wiemy, czego oczekujemy od zawodników, jaki mamy system. Nie popełniamy błędów, wyniki są lepsze – mówi nam trener Gasparik.

Co pozostaje do poprawy? - Zawsze coś się znajdzie. Teraz w miarę jesteśmy zadowoleni, bo jesteśmy w stanie zagrać na zero z tyłu, ale też potrafimy - jak jest potrzeba - zagrać otwarty futbol. W ostatnich meczach mamy kontrolę całego spotkania. Kontrolujemy to, co dzieje się na boisku, czy to w obronie, czy z przodu. To już nie to, co było w końcówce roku, kiedy graliśmy na hurra do przodu, a traciliśmy wiele goli. Teraz jest to ułożone tak, jak chcemy – tłumaczy słowacki szkoleniowiec, który - już to można powiedzieć - jest jednym z największych wygranych sezonu 2025/26 w ekstraklasie.

Michał Zichlarz 

_________________________

Charakter drużyny

CZTERY PYTANIA DO… MARCELA ŁUBIKA, bramkarza Górnika

1. Jak oceni pan mecz i piątkową wygraną w Białymstoku?

- Czuję niesamowite emocje. Po to się gra w piłkę, żeby takie mecze rozgrywać! Tracimy bramkę w doliczonym czasie, żeby zaraz potem zdobyć zwycięskiego gola. Nieprawdopodobna sprawa!

2. W ostatnim czasie takie emocje przeżywacie regularnie, bo z Legią przy Łazienkowskiej dwa tygodnie temu było podobnie.

- Tak. Co do karnego wykonywanego przez Rafała Janickiego - jest mega pewny, kiedy podchodzi do piłki ustawionej na 11 metrze. Bierze odpowiedzialność na siebie, zespół mu ufa. To pokazuje, że w Białymstoku nie poddaliśmy się, że walczyliśmy do końca. Nie daliśmy się. To pokazuje charakter drużyny.

3. Ledwie trzy stracone bramki w dziewięciu ostatnich grach to znakomity rezultat. To wywindowało was w tabeli. Jak pan na to, jako bramkarz, patrzy?

- To w dużej mierze podejście trenera Gasparika. Zwracamy uwagą na detale - w każdej sekundzie, kiedy przeciwnik ma piłkę, jesteśmy przygotowani na to, co zaraz może się wydarzyć. Procentuje praca na codziennych treningach, to potem się zwraca w tych grach o stawkę. Gdy zdobywamy gola, jest pewność siebie, a rywal wie, że mega ciężko nas pokonać i trafić do naszej bramki.

4. Dublet w waszym wykonaniu jest realny?

- Jesteśmy w górze tabeli, ale przed nami jeszcze kilka meczów. Wygrywamy ważne spotkania i to dodaje nam energii. Po meczu z Jagiellonią dostaliśmy dwa dni wolnego, a teraz skupiamy się już tylko na sobotnim finale Pucharu Polski i starciu z Rakowem. 

Marcel Łubik. Fot. gornikzabrze.pl 

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się