Za wysokie progi

TRYBUNA KIBICA - GKS Katowice

Początek sezonu 2025/26 w PKO BP Ekstraklasie zdecydowanie nie układa się po myśli kibiców GKS-u Katowice. Po porażce z Rakowem Częstochowa i wymęczonym remisie w końcówce spotkania z Zagłębiem Lubin na Nowej Bukowej podopieczni trenera Rafała Góraka udali się na pierwszy wyjazdowy test – mecz z Widzewem Łódź.

Gospodarze, wspierani przez blisko 18 tysięcy kibiców, szybko rozwiali nadzieje katowiczan i ich licznie przybyłych fanów na jakąkolwiek zdobycz punktową. Rolę egzekutora odegrał Sebastian Bergier, który tego lata zasilił szeregi Widzewa. To właśnie on otworzył wynik już w 18 minucie, rozpoczynając bolesne dla GieKSy odzieranie z marzeń o korzystnym wyniku.

Choć końcowy rezultat 0:3 może sugerować jednostronne widowisko, rzeczywistość na murawie była nieco inna. GKS próbował nawiązać walkę, ale brakowało konkretów w ofensywie, a strzeleckie próby Macieja Rosołka nie przyniosły oczekiwanych efektów. Widzew natomiast wykazał się większą dojrzałością taktyczną i skutecznością, pieczętując zwycięstwo trafieniami w końcówce spotkania.

Co można powiedzieć po tak wyraźnej porażce i słabym początku sezonu? Już przed startem rozgrywek podkreślałem, że ten sezon będzie znacznie trudniejszy dla GKS-u niż poprzedni, w którym zespół występował jako beniaminek. Niestety, te przewidywania zaczynają się sprawdzać.

Trudno o optymizm także przed kolejnym spotkaniem, w którym GieKSa zmierzy się na wyjeździe z Legią Warszawa. O punkty przy Łazienkowskiej będzie niezwykle ciężko – chyba że liczyć na to, iż Legia, mająca już za sobą bezbramkowy remis z Arką Gdynia i skupiona na kwalifikacjach do Ligi Konferencji, potraktuje to starcie nieco mniej priorytetowo. Możliwe, że trener stołecznego zespołu będzie rotować składem, koncentrując się bardziej na europejskich pucharach niż ligowej codzienności.

Presja faworyta może ciążyć na gospodarzach i... właśnie w tym upatrują szans kibice GieKSy na choćby punkt w stolicy. Punkt, który – kto wie – może stać się zaczątkiem lepszych dni przy Nowej Bukowej.

Marzyciel