Za mało bramek

Sebastian Musiolik strzelił jesienią dwa gole i zanotował cztery asysty. Fot. Hubert Bertin/PressFocus


Za mało bramek

Zabrzanie w pierwszej części rozgrywek zdobyli tyle samo goli co przedostatni jesienią Ruch. Mimo to są na dobrym miejscu w tabeli.

 

Za Górnikiem szalona jesień. Na początku było źle, ostatnie miejsce w tabeli (po 3 kolejkach), ale potem systematyczny awans, żeby ostatecznie skończyć jesień na 7 miejscu.


Trener to przewidział

Do tego wystarczyły 22 zdobyte gole. To tyle samo co takie zespoły jak Ruch, Cracovia czy Widzew, a mniej niż Puszcza (24), czy Stal (25), które są przecież niżej w tabeli. - To jest dobry wynik na to, co nas spotkało w tej pierwszej rundzie, a myślę tutaj o początku rozgrywek. Przewidywałem w jakiś sposób, że nie będzie nam łatwo. Mam na myśli przyjścia zawodników, kontuzje. Można też zapomnieć o dwóch ostatnich meczach pod rząd ze Stalą i Puszczą, gdzie mogliśmy ugrać zdecydowanie więcej, a zdobyliśmy jak wiemy zero. Po tym jednak zespół znowu znakomicie zareagował, bo zaczął punktować i momentami naprawdę dobrze grać – ocenia trener Jan Urban

W ostatnich grach, a szczególnie tej efektownej wygranej na 75 urodziny klubu z Wartą, ciężar gry w ofensywie wzięła na siebie trójka szybkobiegaczy, a mianowicie imponujący formą w końcówce pierwszej części rozgrywek Daisuke Yokota, Lawrence Ennali, a także Adrian Kapralik. Trenera Urbana pytamy, czy to będzie wyznacznik gry w ofensywie Górnika wiosną – jeżeli oczywiście taki choćby Yokota zostanie w Zabrzu. - Mam nadzieję, że wiosną będzie coś innego i że nasi napastnicy będą strzelali bramki, bo jeżeli tego nie będą robili, to – takie jest życie piłkarskie – będziemy szukali kogoś, kto będzie to robił. Nam w jakiś sposób powiodło się to, że nie strzelając wiele bramek jesteśmy w górnej połowie tabeli, bo w większości wypadków zespoły, które nie strzelają dużo bramek mają problemy. Przykładem może tutaj być Piast, który w piłkę gra dobrze, nie przegrywa spotkań, ledwie dwie porażki, a jest gdzie jest. Każdy ma jednak swoje problemy i musi sobie z nimi radzić – tłumaczy doświadczony szkoleniowiec.    


Dobry Brazylijczyk

Właśnie napastnicy… Akurat jesienią nie zdobyli za wiele goli dla zabrzan. Pozyskany latem z Rakowa Sebastian Musiolik zanotował dwa trafienia. Ratował się asystami, bo ma ich w sumie cztery i z sześcioma punktami w klasyfikacji kanadyjskiej jest na drugim miejscu w swoim zespole za rewelacyjnym Yokotą (8 pkt. za siedem goli i asystę). Piotr Krawczyk? W jego wypadku runda do zapomnienia. Skończył ją z ledwie jedną asystą, nie pojawiając się już w końcówce jesiennych gier nawet w meczowej kadrze. Zimą może zmienić adres i przenieść się do pierwszoligowej Resovii.

Wiadomo, że pozyskanie napastnika będzie jednym z priorytetów dla Górnika, który – przypomnijmy – nie ma ani prezesa ani dyrektora sportowego. Niektóre tematy toczą się jednak swoim życiem. Na liście życzeń siódmego klubu ekstraklasy znalazł się Brazylijczyk Andre Luis, ale jego pozyskanie będzie raczej trudne. Ma ważny kontrakt z dobrze spisującym się w lidze portugalskiej klubem Moreirense (6 miejsce), gdzie strzelił 6 goli, czyli tyle samo co reprezentant Słowacji Robert Bożenik, czy wyceniany na 6,5 mln euro napastnik Sportingu Paulinho. Tak czy inaczej Górnik będzie zimą szukał napastnika, choć to zadanie w tym okresie nie łatwe.

Michał Zichlarz

 

NAJMNIEJ BRAMEK W EKSTRAKLASIE

1. ŁKS         13

2. Piast       18

3. Korona  19

4. Warta     20

5. Górnik, Zagłębie, Widzew, Cracovia, Ruch     22