Za krótka ławka
Rozmowa z Markiem Kostrzewą, byłym zawodnikiem Górnika Zabrze, czterokrotnym mistrzem Polski w latach 1985-88
Młodzieżowy reprezentant Polski Wiktor Nowak (nr 7) został na rok wypożyczony z Zabrza do Płocka. Fot. Mateusz Sobczak/Pressfocus.pl
Górnicy mogą być zadowoleni po pierwszej części rozgrywek? A może jest, mimo wszystko, niedosyt?
- Po początku i środkowej części rozgrywek, można było być zadowolonym, jednak ta końcówka... Co tutaj dużo mówić: była cienka! Cztery mecze i tylko punkt... Gdyby w tych czterech ostatnich spotkaniach były ze dwie wygrane, nie byłoby porażek z Motorem i Niecieczą u siebie, to śmiało można byłoby mówić o ataku na mistrzostwo Polski.
Kibice i eksperci zastanawiają się, czy będzie pierwsze podium ekstraklasy od 1994 roku. To możliwe?
- W naszej lidze, jak tabela pokazuje, wszystko jest możliwe. Jest tak, że drużyna która jest ostatnia, wygrywa dwa mecze i za chwilę walczy o miejsce w europejskich pucharach. To zupełnie niecodzienna sprawa. Tutaj wszystko jest możliwe!
Największy plus, największy wygrany jesienią? Kogo wskazałby pan w Górniku?
- Wskazałbym na... cały zespół. Gdy byli drużyną, to w tej pierwszej części rozgrywek bardzo dobrze to wyglądało. Niestety, końcówka była już fatalna. Jak mówi klasyk: można powiedzieć, że prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy.
Co zaważyło na tej słabej końcówce?
- Brak ławki. Latem było bodajże 14 transferów, a najlepszy transfer... gra w Płocku.
Myśli pan o młodzieżowym reprezentancie Polski Wiktorze Nowaku.
- Dokładnie! Ci, którzy weszli na ostatnie mecze, jak Pingot, Koreańczyk Goh czy Francuz Danio, muszą jeszcze poczekać na występy w ekstraklasie. Nie było zawodnika, który byłby wszedł i coś zrobił, bo ci, co weszli - zawiedli. Mimo tylu transferów, ławka rezerwowych okazała się za krótka, co pokazały wyniki w końcówce roku.
Trener Michal Gasparik?
- Gdy przychodził, myślałem, że będzie miał trudniej. Jednak wszystko szybko ogarnął, więc ocena jego pracy jest jak najbardziej pozytywna.
Czego życzyć Górnikowi na nowy rok, na drugą część rozgrywek?
- Przede wszystkim stabilności i sukcesów.
Ta stabilność mogłaby wynikać z toczących się rozmów o prywatyzacji klubu...
- Tak, o to chodzi. A zawodnikom życzę zdrowia, bo jeśli jest, to są wyniki i sukcesy. A wszystkim sympatykom Górnika i całej społeczności zabrzańskiej - wszystkiego najlepszego w nowym roku .
Rozmawiał Michał Zichlarz
Marek Kostrzewa. Fot. dzienniksport.com
