Z YouTube’a na parkiet
Historia rzutu, który wywołał szaleństwo na trybunach w Sosnowcu.
Niecodzienna sytuacja w Sosnowcu. Pracownik biurowy ratuje rotację Zagłębia! Fot. Facebook Huderlok
Na zapleczu polskiej ekstraklasy koszykarskiej dzieją się rzeczy niecodzienne. Drugoligowe Zagłębie Sosnowiec w tym sezonie zmaga się z ogromnym pechem – drużynę nękają kontuzje i problemy kadrowe. Przez długi czas pauzował podstawowy rozgrywający Wojciech Nojszewski, a niedawno kontrakt rozwiązał Michał Krawiec, motywując to brakiem warunków do dalszej współpracy. W efekcie trener Tomasz Służałek regularnie staje przed kadrową łamigłówką.
Rozwiązanie przyszło z najmniej oczekiwanej strony – zza biurka. Aby uniknąć kar za zbyt wąski skład, do drużyny dołączył Jakub Siewniak, który na co dzień odpowiada za media społecznościowe klubu. 24-latek to jednocześnie autor znanego na Śląsku i w Zagłębiu kanału You Tube o koszykówce.
– Przyszedłem na trening robić zdjęcia. Było ich tylko dziewięciu. Trener uznał, że mam predyspozycje i zapytał, czy nie chciałbym wziąć udziału w zajęciach – opowiada Siewniak na swoim kanale YouTube. Tak został prawdopodobnie pierwszym w Polsce czynnym zawodnikiem będącym jednocześnie media managerem klubu.
Kulminacja nastąpiła w meczu z Niedźwiadkami Przemyśl. Gdy Zagłębie prowadziło różnicą blisko 40 punktów, kibice i koledzy z drużyny zaczęli skandować nazwisko Jakuba. Trener Służałek uległ prośbom i zarządził specjalną taktykę: „Zagrajcie tak, żeby on rzucał. Wypracujcie mu pozycję”.
Siewniak dostał trzy minuty i wykorzystał je po mistrzowsku. Mimo tremy i braku rytmu meczowego, popisał się efektownym rzutem z dystansu. – Dostaję piłkę, trochę się chwieję na nogach, bo dawno jej nie używałem w ten sposób. Obrońca jest pół metra przede mną, robię step back... tak jest i cała hala w górę! - opowiada w swoim materiale na You Tube bohater wieczoru. - Jestem w szoku, że to wpadło po takim czasie. Ale fajnie, że to tworzy taki niecodzienny klimat na boisku, że się wygrywa tyloma punktami, a kibice i tak czerpią radość z tej gry i chcą wesprzeć zawodnika, który zazwyczaj tych minut nie dostaje – dodaje.
Siewniak w tym sezonie był na boisku już 17 minut, ma na koncie 5 punktów, zbiórkę i 2 asysty. Skupia się jednak na pracy przy biurku, tworzy posty na klubowych profilach w mediach społecznościowych, robi meczowe relacje, grafiki, nagrywa wideo na treningach. Jego kanał na You Tube przeżywa ostatnio oblężenie, bo wszyscy są ciekawi opowieści o kilku minutach i trójce na drugoligowym parkiecie...
(pp)
