Z tym co ma

Trener Daniel Myśliwiec jako jeden z nielicznych trenerów ekstraklasy, tej zimy jeszcze nie doczekał się choćby jednego transferu. Mimo tego widać efekty ciężkich treningów.

Piast zremisował z silnym Broendby. Fot. piast-gliwice.eu

PIAST GLIWICE 

Nowymi twarzami na obozie gliwickiego zespołu w L’Albir są jedynie młodzi piłkarze z akademii, a jedynym podpisem pod kontraktem był ten Igora Drapińskiego, który przedłużył umowę z Piastem.

Mocni rywale

Przeglądając listę zimowych transferów w ekstraklasie, klub z Okrzei jest w zdecydowanej mniejszości, który jeszcze nie pozyskała choćby jednego piłkarza. Choć wzmocnienia mają w końcu nadejść, to trener Daniel Myśliwiec skupia się na tu i teraz. Już pod koniec rundy jesiennej szkoleniowiec Piasta podkreślał, że zespół ma spory potencjał, a rezerwy wciąż w jego mniemaniu są duże. Wielu piłkarzy dołączyło do drużyny przed sezonem i potrzebuje czasu.

Dlatego też gliwiczanie postawili na dobre i sprawdzone warunki przygotowań w hiszpańskim L’Albir. Dodatkowo mocni, zagraniczni przeciwnicy w sparingach mają przygotować górnośląski zespól do wiosennej walki o utrzymanie. Jak na razie Piast ma za sobą jeden mecz kontrolny na Półwyspie Iberyjskim. Gliwiczanie pokazali się z bardzo dobrej strony w konfrontacji z Broendby IF remisując 1:1. W zespole z Danii grał były już zawodnik Górnika Ousmane Sow.

– Myślę, że to był sparing na duży plus. Szkoda, że nie odnieśliśmy zwycięstwa. Z racji tego, że mieliśmy więcej sytuacji w pierwszej, jak i w drugiej połowie. To było wartościowe spotkanie na tym obozie. Broendby IF to silna drużyna, która zrobiła mocne transfery. Z takimi drużynami możemy się nauczyć jeszcze więcej – przyznał po weekendowej grze pomocnik Piasta Grzegorz Tomasiewicz.

Ciężka praca popłaci?

W obozie gliwiczan z motta reguły zakonu benedyktynów „ora et labora”, czyli módl się i pracuj, pełny nacisk położono... na tę drugą czynność. To właśnie sumienna i ciężka praca na treningach, zgranie i wdrożenie pomysłów trenera Myśliwca ma być główną receptą na dobre wyniki w drugiej części sezonu. „Nowy” szkoleniowiec ma w końcu więcej czasy na pracę z zespołem. Zawodnicy nie ukrywają, że treningi to nie przelewki. - Za nami bardzo intensywne dni w Hiszpanii, bardzo mocne treningi na boisku i siłowni. Wprowadzamy nowe elementy, które trenujemy w tygodniu. Myślę, że było widać parę fajnych akcji, które chcielibyśmy widywać częściej – wyjaśnia Filip Borowski, który był chyba największym wygranym grudniowych meczów Piasta. Były zawodnik m.in. Ruchu wskoczył do wyjściowej jedenastki i był pewnym odkryciem sztabu szkoleniowego. Właśnie takimi decyzjami i odważnymi ruchami gliwiczanie chcą zaskoczyć rywali w walce o utrzymanie.

Ofensywne wzmocnienia  

Czy Piast pójdzie za ciosem po remisie z mocnym Broendby przekonamy się już w kolejnych dniach. W Hiszpanii gliwiczanie rozegrają jeszcze dwa mecze kontrolne. W czwartek mają zagrać z dwoma rywalami: Viborg FF oraz Odense. Trener Myśliwiec chce sprawdzić wszystkich piłkarzy w dłuższym wymiarze. Dla gliwiczan będzie to prawdziwy papierek lakmusowy dotyczący kadry na wiosnę i ewentualnych pozycji od wzmocnienia. Wiadomo, że Piast szuka kogoś do ofensywny, jak i na skrzydło, gdzie ubył sprzedany do GKS-u Katowice Słowak Erik Jirka. – W tym oknie planowaliśmy sprzedaż jednego zawodnika i taki cel został zrealizowany – tak podsumował transfery z klubu jego prezes Łukasz Lewiński. Gliwiczanie nie chcą wiosną stracić Patryka Dziczka, który od lata będzie piłkarzem Pogoni Szczecin.

(KRIS)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się