Z Tunezji przez Polskę do Miasta Aniołów

Maher Ben Hlima ma już za sobą biało-czerwony debiut olimpijski. Marzy mu się występ w kolejnych igrzyskach, ale po drodze będzie jeszcze kilka ważnych występów.

Pochodzący z Tunezji chodziarz chciałby dać jak najwięcej radości swojej drugiej ojczyźnie. Fot. Michał Laudy / Press Focus

Od kilku lat jest najlepszym polskim chodziarzem. Maher Ben Hlima przed rokiem w Warszawie wygrał mistrzostwa kraju na 20 km, a w ostatni weekend był najlepszy na dystansie półmaratonu, bijąc czasem 1.28:58 rekord Polski oraz wygrywając Korzeniowski Warsaw Race Walking Cup i krajowe mistrzostwa. Chodziarze rywalizują na tym dystansie od 2026 roku.

Pochodzący z Tunezji reprezentant Polski w sobotę musiał zmagać się z silnym wiatrem.

- Czasami nie wiedziałem, z której strony wiało. Zdarzały się takie podmuchy, że nogi się plątały, ale nie mogę narzekać. Inne wydarzenia bardziej wpływały na to, jak się czułem i o czym myślałem - wyznał chodziarz, który dostał upomnienie od sędziów i spędził chwilę w karnej strefie. - Byłem uważny, szedłem nawet wolniej, niż potrafię, ale widocznie sędziowie inaczej patrzą na to, jak chodzę. Gdy wyszedłem ze strefy kar, byłem bardzo zły i zastanawiałem się, jak mogło do tego dojść. Nadrobiłem jednak stratę i wygrałem - dodał.

Korzeniowski to ikona

Ben Hlima pobił rekord Polski należący do Mateusza Nowaka, który w Warszawie został zdyskwalifikowany.

- Szedłem blisko Mateusza przez parę kilometrów. Nawet rozmawialiśmy w trakcie zawodów. Chciał wypełnić minimum na mistrzostwa Europy. Ja całe szczęście zrobiłem to już w zeszłym roku, nawet na dwóch dystansach. Chciałbym, żeby Mateusz też pojechał do Birmingham, bo zawsze we dwóch lub w trzech jest raźniej niż samemu. W mistrzostwach świata w Tokio startowałem na dwóch dystansach i byłem jedynym reprezentantem Polski. Gdy jest nas kilku, atmosfera przed startem jest lepsza. Jedziemy razem za granicę i wygląda to inaczej. Bardzo chciałbym pomóc Mateuszowi i życzę, żeby wypełnił minimum - kontynuował Ben Hlima

Mityng Korzeniowski Warsaw Race Walking Cup odbywa się od 2022 roku. Inicjatorem i organizatorem zawodów jest były wybitny chodziarz Robert Korzeniowski, który w latach 1996-2004 zdobył cztery złote medale olimpijskie.

- Korzeniowski jest ikoną dla każdego chodziarza, nie tylko z Polski. Każdy go oglądał, gdy startował na igrzyskach. Jego nazwisko ma wielkie znaczenie. Sama jego obecność na zawodach jest dla nas wielką motywacją - przekazał mistrz Polski.

Ekstremalne warunki

12 kwietnia podczas Drużynowych Mistrzostw Świata w Brasilii Ben Hlima uzyskał gorszy czas niż w Warszawie - 1.31:24.

- W Brazylii warunki były ekstremalne, było bardzo gorąco. Nieźle się opaliłem. Na karku miałem worek lodu. Trzeba było się dostosować do warunków. To były moje pierwsze zawody w sezonie letnim. Dałem z siebie wszystko. Jestem dumny z tego, co tam osiągnąłem. Zająłem 24. miejsce. Rywalizowałem z zawodnikami z Azji czy Australii, którzy wcześniej mieli krajowe mistrzostwa, mieszkają w ciepłym klimacie na dużej wysokości i byli lepiej przystosowani do takich okoliczności. Gdy inni tracili pod koniec tamtego wyścigu, ja piąłem się w klasyfikacji. To było dobre doświadczenie. Dwa tygodnie temu osiągnąłem swój cel, w Warszawie też, a za dwa tygodnie mam kolejne zawody - tłumaczył nas bohater.

Debiut w Paryżu, teraz LA

Ben Hlima wznowił karierę po kilkunastu latach. W 2008 roku, jeszcze jako reprezentant Tunezji, uczestniczył w mistrzostwach świata juniorów w Bydgoszczy. Później zamieszkał w Polsce. Wznowił starty w 2022 roku i od razu znalazł się w krajowej czołówce. W latach 2023-25 wygrywał mistrzostwa Polski na 10000 m na stadionie. Zdobywał też złote medale na innych dystansach. Uczestniczył w mistrzostwach świata i Europy, a w 2024 roku zadebiutował w igrzyskach olimpijskich.

- Ciężko pracowałem na to, żeby być na igrzyskach w Paryżu. Teraz celuję w Los Angeles. Robię wszystko, żeby być w czołówce i walczyć o jak najlepszy wynik dla Polski. Takie mam marzenie. Całe moje przygotowania są pod kątem półmaratonu w Los Angeles. Nie da się przygotować do igrzysk w ciągu pół roku. Do igrzysk w Paryżu trenowałem przez dwa lata, a na przygotowania do Los Angeles mogę poświęcić cztery. Realizuję solidny plan. Myślę, że będzie tylko lepiej - zadeklarował.

Walczyć o medal

W mistrzostwach Europy w Birmingham (10-16 sierpnia) chodziarze będą rywalizować na dystansie maratonu i półmaratonu.

- Na pewno nie chcę wypaść gorzej niż w poprzednich mistrzostwach Europy w Rzymie, gdy zająłem siódme miejsce. Będę walczyć o medal. To marzenie każdego sportowca. Oczywiście chciałbym wygrać, ale każdy medal będzie dla mnie na wagę złota. Mniej więcej wiem, z kim będę rywalizować. W Brazylii starałem się wyprzedzić część z tych zawodników. Miałem z tego ogromną frajdę. Wystartuję na obu dystansach - zakończył.

(t, PAP)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się