Z Serbią bez widzów

Najciekawszy mecz przygotowań do Euro odbędzie się za zamkniętymi drzwiami.

Igor Milicić przygotowania do finałów ME ma rozpisane minuta po minucie. Fot. Piotr Matusewicz / PressFocus

REPREZENTACJA MĘŻCZYZN

Podczas konferencji we Wrocławiu ogłoszono, że do sztabu dołączył Michał Ignerski. Doświadczony koszykarz obejmie funkcję dyrektora reprezentacji Polski ds. rozwoju i wsparcia. 45-letni obecnie Ignerski to były reprezentant Polski, występował w wielu klubach silnych lig zagranicznych, m.in. w portugalskim Ovarense Aerosoles, hiszpańskim Caja San Fernando, tureckim Besiktasie, rosyjskich Niżnym Nowgorodzie czy Lokomotiwie Kubań oraz włoskich Virtusie Rzym i Dinamo Banco di Sardegna.

- Czemu Michał? Jest osobą, która łączy w sobie wszystkie potrzebne do tej roli detale - ma doświadczenie, ma aurę, ma wspaniałą karierę, zawodnicy go szanują, jest pozytywną postacią. Kogoś takiego potrzebowaliśmy! - przyznał selekcjoner Igor Milicić.

Podobnego zdania jest Łukasz Koszarek. - Bardzo się cieszę, że Michał dołącza do naszego sztabu. Znamy się doskonale z boiska, ale równie ważna jest dla mnie jego energia i doświadczenie życiowe, które na pewno wniesie do zespołu. Wierzę, że jego rola w budowaniu relacji, motywacji i jedności będzie kluczowa, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się EuroBasketu – mówił dyrektor sportowy reprezentacji.

Jaki jest podział obowiązków między Koszarkiem i Ignerskim? „Łukasz Koszarek i Michał Ignerski – byli kapitanowie, dziś liderzy reprezentacji poza boiskiem – stworzą zgrany duet zarządzający reprezentacją Polski. Ich współpraca będzie się opierać na wzajemnym zaufaniu oraz wspólnej wizji rozwoju drużyny. Łukasz Koszarek odpowiada za kwestie sportowe, taktyczne i organizacyjne, podczas gdy Michał Ignerski skoncentruje się na aspektach ludzkich, relacyjnych i mentalnych. Wspólnie zadbają o to, by reprezentacja Polski funkcjonowała jako nowoczesny, profesjonalny organizm – z jasno określonym celem i wewnętrzną spójnością" - czytamy w komunikacie na stronie federacji.

Trener kadry opowiedział nam też o szczegółach lipcowo-sierpniowych przygotowań reprezentacji do EuroBasketu. - Zaczynamy kilkudniowym zgrupowaniem w Krakowie. Potem wyjeżdżamy do Włoch - mówi Milicić.

W Trento Polacy wezmą udział w tradycyjnym Trentino Basket Cup, który odbędzie się 2-3 sierpnia. Organizatorzy już przedstawili kto zagra tam w tym roku. Poza gospodarzami, reprezentacją Włoch, zobaczymy tam Senegal, Polskę oraz Islandię.

Według słów trenera kadry w Trento Polacy mają w planach dwa mecze z Włochami. Z Italii Biało-czerwoni przelecą na Bałkany. 6 sierpnia w Belgradzie zagramy z Serbami. To zdecydowanie najmocniejszy rywal w okresie przygotowawczym. Nieoficjalnie mówi się, że na ten mecz ani publiczność, ani media wpuszczone nie zostaną. „Za zamkniętymi drzwiami" - taki dopisek przy tym spotkaniu widnieje na oficjalnej stronie FIBA.

Spodziewany jest bardzo mocny skład reprezentacji Serbii, z takimi zawodnikami jak Vasilije Micić (Phoenix Suns) czy Bogdan Bogdanović (Los Angeles Clippers). Czy zagra też Nikola Jokić? - W tej sprawie jestem optymistą. Nikola powinien być z nami - zapowiada Bogdanović na łamach portalu BasketNews. Serbowie to brązowi medaliści igrzysk w Paryżu oraz wicemistrzowie świata ostatniego FIBA Basketball World Cup.

- Potem wracamy do Polski. Nie wiem jeszcze gdzie, ale czekają nas mecze z Gruzinami, Finami i  Szwedami. Część z tych spotkań może być zamknięta dla widzów - zastrzega trener Milicić.

 (pp)