Z pozycji underdoga
We wtorek „polska” grupa D rozegra drugą serię spotkań na UEFA Futsal EURO. W meczu z Włochami w Arenie Stużice w Lublanie Biało-czerwoni poszukają historycznego zwycięstwa, prolongującego nadzieje na awans do ćwierćfinału.
Zagrać skuteczniej niż z Węgrami - to przesłanie Polaków na mecz z Włochami. Fot. SIPA USA/PressFocus
Wtorkowy zestaw meczów grupy D na rozgrywanych na Litwie, Łotwie i w Słowenii mistrzostwach Europy może przesądzić o promocji do kolejnej fazy już przed ostatnimi spotkaniami. Zwycięskie w pierwszej kolejce Węgry i broniąca tytułu Portugalia celują w awans. Polska i Włochy w bezpośrednim starciu będą chciały się odbić po inauguracyjnych porażkach i obronić przed znalezieniem się poza burtą turnieju.
Sekrety Węgrów
Węgry, które przegrały wszystkie siedem poprzednich meczów w finałach Euro (2005, 2010, 2016), pokonały w sobotę Polskę 4:2 i jeśli teraz uda im się wygrać z mistrzami Europy, to awansują, pod warunkiem, że dwie godziny później Włochy nie pokonają Polski. Dla „bratanków” może to być mission impossible, ponieważ Portugalczycy, wygrywając z Italią 6:2, rozpoczęli drogę po trzeci z rzędu tytuł, odnotowując jednocześnie 12. zwycięstwo z rzędu w finałach. Mało tego - Portugalia ma serię dziewięciu kolejnych zwycięstw nad Węgrami, chociaż w ciągu ostatnich 17 lat zespoły te spotkały się tylko dwukrotnie - towarzysko w styczniu 2015 roku. Awans gwiazd z Półwyspu Iberyjskiego stanie się stuprocentowy, jeśli naturalnie wygrają z Madziarami, a Polska nie pokona Azzurrich. - Nie mamy nic do stracenia – to nasz sekret. Spróbujemy sprawić kłopoty Portugalii, a jak damy z siebie wszystko, to będziemy dla nich konkurencyjni i być może pod koniec meczu nadal będziemy mieć szansę na zwycięstwo – rozważa Sergio Mullor, trener Węgier.
Spokojny natomiast jest trener Portugalczyków. - Zawodnicy wykonali świetną pracę przeciwko Włochom, unikając stresu, spokojnie robiąc to, co trzeba było zrobić. Teraz musimy odpocząć i przygotować się do meczu z bardzo dobrze zorganizowaną drużyną Węgier – zapowiedział Jorge Braz.
Włosi gotowi
Dzisiejsza późnowieczorna porażka zamknie szanse Polski na awans, jeśli Portugalia uniknie porażki z Węgrami. - Musimy zacząć grać. Z Węgrami zagraliśmy może na 60 procent możliwości. Mam nadzieję, że może teraz uda nam się oczyścić głowy i zaprezentujemy się znacznie lepiej, tak jak potrafimy. Mam taką nadzieję – powiedział z wiarą selekcjoner Błażej Korczyński.
Z kolei Włosi nie mogą sobie pozwolić na przegraną z Biało-czerwonymi. - Mecz z Polską jest decydujący. Musimy być pewni siebie i skuteczni, ponieważ jeśli przegramy, praktycznie odpadniemy z mistrzostw – stwierdził reprezentant Italii, Gabriel Motta. Identyczne przekonanie ma selekcjoner Salvatore Samper. - To będzie decydujący mecz dla naszej kampanii na Euro. Zmierzymy się z silną drużyną, która ostatnio bardzo się poprawiła i również potrzebuje punktów, aby spróbować zakwalifikować się do fazy pucharowej. Jesteśmy jednak świadomi naszych możliwości i już nie możemy się doczekać wyjścia na boisko oraz rywalizacji z Polakami na najwyższym poziomie – wyznał trener Włochów.
Szybko, dynamicznie, odważnie
Obie drużyny przystąpią do dzisiejszego, arcyważnego meczu mocno osłabione. Polacy zagrają bez swego lidera i kapitana. Tomasz Kriezel, zanim popełnił faul, który został „wyceniony” na czerwoną kartkę, asystował przy obu trafieniach, dających nam prowadzenie 2:1 do przerwy w meczu z Węgrami. Włosi też stracili dwa ważne ogniwa, w osobach, bo Italo Rossetti i Giovanni Pulvireni również ujrzeli czerwone kartki. - My często występujemy z pozycji underdoga, tak będzie z Włochami czy Portugalią. Dlatego w meczach, w których nie będziemy faworytami, musimy zagrać szybko, dynamicznie i przede wszystko odważnie. Wtedy zobaczymy, dokąd nas to zaprowadzi – zapowiedział trener Korczyński.
Zbigniew Cieńciała
◼ Polska - Włochydziś, 20.30 - TVP Sport
GRUPA C
Białoruś - Hiszpania 0:2 (0:1), Belgia - Słowenia 4:5 (2:5).
|
1. Hiszpania |
2 |
6 |
6:1 |
|
2. Słowenia |
2 |
3 |
6:8 |
|
3. Belgia |
2 |
3 |
8:5 |
|
4. Białoruś |
2 |
0 |
0:6 |
