Z pasją i oddaniem

Remisujemy z Holandią po kolejnym dobrym występie zespołu trenera Jana Urbana.

Jakub Kamiński pokonuje Barta Verbruggena. Z nr 4 Virgil van Dijk. Fot. Piotr Nowak/PAP

To się oglądało! Spotkanie w Warszawie było zajmujące, świetnie to się oglądało. Pełni szczęścia, czyli trzech punktów, nie ma, ale warto wierzyć w tę drużynę, prawda?

Eksperymenty w obronie

Wszyscy z zainteresowaniem oczekiwali, jakie decyzje personalne podejmie selekcjoner Jan Urban - pamiętając o kontuzji Łukasza Skorupskiego, Jana Bednarka oraz kartkowej absencji Przemysława Wiśniewskiego. W bramce – zgodnie z oczekiwaniami – szansę dostał Kamil Grabara. Z kolei w defensywie pojawił się  duet Tomasz Kędziora - Jan Ziółkowski. Można to uznać za eksperyment: dla tego drugiego był to dopiero trzeci mecz w narodowych barwach, dla Grabary podobnie. U Oranje piłkarzem z najmniejszą liczbą meczów w kadrze był Justin Kluivert – w piątek grał po raz 11. Nie znaczy to, że Ronald Koeman nie miał kadrowych kłopotów. Na PGE Narodowym nie zagrał strzelec gola w remisowym meczu w Rotterdamie - świetny Denzel Dumfries. Na prawej obronie zastępował go Lutsharel Geertruida.

Bramka Kamińskiego

Wcześniejsza przegrana Finlandii z Maltą w Helsinkach sprawiła, że już przed meczem było wiadomo: baraże o amerykański mundial mamy zagwarantowane. Chodziło jednak o to, żeby zagrać dobrze, podobnie jak w pierwszym meczu przed dwoma miesiącami i spróbować wygrać z trzykrotnym wicemistrzem świata - po raz pierwszy od 1979 roku.

Już w po 80 sekundach była szansa na objęcie prowadzenia! Po świetnym zagraniu Matty'ego Casha znakomitej okazji nie wykorzystał Nicola Zalewski, fatalnie pudłując z kilku metrów. Kilka minut później indywidualna akcja i bieg przez kilkadziesiąt metrów w wykonaniu aktywnego od początku Jakuba Kamińskiego. Wychowanek Szombierek oddał celny strzał, ale bramkarz Bart Verbruggen nie miał kłopotów ze złapaniem futbolówki. Nieźle to wszystko wyglądało, także w tyłach, gdzie tym razem graliśmy na czwórkę defensorów.       

Niestety, przed końcem pierwszego kwadransa pech i pierwsza zmiana w naszym zespole. Z powodu urazu murawę musiał opuścić Sebastian Szymański, a jego miejsce zajął Bartosz Kapustka. To była spora strata, bo początek w wykonaniu naszej drużyny był naprawdę dobry. Holendrzy? Nie forsowali tempa, nie spieszyli się. Z przodu liczyli na Memphisa Depaya i Cody'ego Gakpo.    

W 17 minucie kolejny świetny rajd lewego obrońcy Micky van de Vena. Jak w niedawnym meczu w Lidze Mistrzów jego Tottenhamu z FC Kopenhaga - przebiegł od własnego pola karnego do pola karnego rywala. Tym razem nie skończyło się jednak na golu, ale na żółtej kartce - dostał ją nieprzepisowo zatrzymujący rywala Piotr Zieliński.   

Potem zdecydowana przewaga w posiadaniu piłki Oranje, ale nic z tego nie wynikało, bo nasza obrona spisywała się bez zarzutu. Kiedy wydawało się, że na przerwę oba zespoły zejdą z zerowym kontem bramkowym, znakomita akcja Polaków! Robert Lewandowskiego prostopadłym podaniem uruchomił rozpędzonego Jakuba Kamińskiego. Ten w sytuacji sam na sam nie dał szans Verbruggenowi, posyłając piłkę do siatki między jego nogami! Dobra gra i zasłużone prowadzenie naszego zespołu.

Szybkie wyrównanie

Niestety, na drugą połowę wyszliśmy mało skoncentrowani. Grabara źle obliczył lot piłki przy dośrodkowaniu Gakpo, choć piłkę po strzale głową Malena zdołał odbić. Wobec dobitki z najbliższej odległości Depaya był już jednak bez szans (gol nr 55 w narodowych barwach). W odpowiedzi znakomita akcja naszej drużyny, świetna okazja Lewandowskiego, ale i kapitalna interwencja Verbruggena. Skończyło się tylko na rożnym. Potem celnie strzelał jeszcze Zalewski.

W końcówce obie jedenastki pilnowały raczej, żeby nie stracić bramki, niż odważniej zaatakować, co nie znaczy, że znowu nie mieliśmy dobrej szansy. W 82 minucie znowu dobrze interweniował najlepszy w piątek w holenderskim zespole bramkarz Verbruggen, parując piłkę po uderzeniu Michała Skórasia.

Skończyło się na remisie, choć było blisko pierwszego zwycięstwa od 46 lat nad Oranje. Eliminacje skończymy wyjazdowym meczem na Malcie. Holendrzy podejmą u siebie najsłabszą w grupie G Litwę.    

Michał Zichlarz

◼ Polska – Holandia 1:1 (1:0)

1:0 – Kamiński, 43 min (asysta Lewandowski), 1:1 – Depay, 47 min (bez asysty)   

POLSKA: Grabara – Kędziora, Ziółkowski, Kiwior – Cash (81. Wszołek), Szymański (13. Kapustka), Zieliński, Skóraś – Kamiński (90+1. Rózga), Zalewski (81. Grosicki) – Lewandowski (90+1. Buksa). Trener Jan URBAN.

HOLANDIA: Verbruggen – Geertruida (74. van Hecke), Timber, van Dijk, van de Ven – Gravenberch (88. Schouten), Kluivert (74. Reijnders), de Jong - Malen, Depay (88. Emegha), Gakpo. Trener Ronald KOEMAN.

Sędziował Maurizio Mariani (Włochy). Asystenci Daniele Bindoni i Alberto Tegoni (obaj Włochy). Czas gry - 98 min (47+51). Widzów 56278. Żółte kartki: Zieliński (17. faul), Ziółkowski (67. faul) - Van Hecke (90+5 faul).


MÓWIĄ LICZBY
POLSKA   HOLANDIA
43  posiadanie piłki 57
6  strzały celne 4
2  strzały niecelne 3
2  rzuty rożne 3
3  spalone 0
10  faule  13
2  żółte kartki  1

 

Zorganizowany doping i race

Na Stadionie Śląskim podczas meczów reprezentacji atmosfera zawsze jest gorąca i kadra może liczyć tam na doping. Na PGE Narodowym dotąd było tak: hymn, oklaski i … grobowa cisza. Podczas piątkowego meczu z Pomarańczowymi to się zmieniło. Był wyznaczony sektor dla kibicowskich zorganizowanych grup, a prym wiedli fani Lechii, ŁKS-u i Górnika, którzy wywiesili charakterystyczną flagę "Patrioci", którą regularnie można zobaczyć na stadionie im. Ernesta Pohla. Był doping i wsparcie przez całe spotkanie. Niestety, w drugiej połowie na boisku, w okolicach bramki Kamila Grabary, wylądowało kilkanaście rac. Mecz został przerwany, a druga połowa została przedłużona przez Maurizio Marianiego o kilka dodatkowych minut. Około 70.minuty zorganizowane grupy kibicowskie grupy zwinęły flagi i… opuściły zajmowany sektor. 

(zich)    

GRUPA G

1. Holandia

7

17

23:4

2. POLSKA

7

14

11:5

3. Finlandia

8

10

8:14

4. Malta

7

5

2:16

5. Litwa

7

3

6:11

17.11 (20.45): Malta – Polska, Holandia – Litwa

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się