Z Czeszkami będzie lepiej

Po porażce ze Słowenkami, trochę na własne życzenie, Biało-czerwone chcą się zrehabilitować w piątkowym starciu z gospodyniami turnieju w Chebie.

Od siebie i koleżanek Monika Kobylińska wymaga znacznie więcej niż w meczu ze Słowenią. Fot. ZPRP

REPREZENTACJA KOBIET

W środę, na otwarcie turnieju w Czechach, nasze panie przegrały ze Słowenkami. Choć do przerwy prowadziły 16:14, a potem kontrolowały przebieg gry, rywalki odwróciły na finiszu losy spotkania, rzucając decydującą bramkę na 2 minuty przed syreną. Biało-czerwone miały jeszcze 30 sekund na odpowiedź, ale popełniły błąd w ataku i nie zdołały doprowadzić do wyrównania, przegrywając 28:29.

Zawiedzione wynikiem

- Jesteśmy zawiedzione, że nie wygrałyśmy tego meczu, ponieważ reprezentacja Słowenii była zdecydowanie w naszym zasięgu - powiedziała Monika Kobylińska, prawa rozgrywająca węgierskiego DVSC Schaeffler. - Myślę, że w pewnych momentach było widać, że brakuje nam wspólnych treningów, bo pojawiło się wiele błędów i brak zgrania. Miałyśmy też duże problemy w obronie.

Równie zawiedziona była lewa rozgrywająca Paulina Uścinowicz z niemieckiego SU Neckarsulm. - Trudno ten mecz ocenić w kilku słowach, bo w pierwszej połowie wiele rzeczy funkcjonowało dobrze, ale później coś się zacięło i z wielu elementów nie jesteśmy zadowolone. Musimy konsekwentniej podchodzić do naszych założeń w ataku. Teraz czeka nas analiza wideo i trening, żeby w piątek z Czeszkami było lepiej. Myślę, że taki turniej, pod kątem intensywności meczów, pozwoli nam lepiej przygotować się do Euro. Mamy możliwość, żeby przećwiczyć wiele rzeczy, bo do grudnia nie zostało wiele czasu.

Radość pomieszana z rozczarowaniem

Mecz z siódemką z Bałkanów był powrotem Polek do gry o stawkę po przeszło pięciu miesiącach. Dlatego duża radość ze spotkania się w reprezentacyjnym gronie mieszała się z jeszcze większym rozczarowaniem po inauguracyjnej porażce. - Bardzo wyczekiwałam meczu ze Słowenią i cieszę się, że znów mogłam zagrać w kadrze. Wynik boli, ale na tym turnieju wszystkie drużyny są na podobnym poziomie, więc każdy mecz będzie zapewne tak samo zacięty. Zdajemy sobie sprawę, że mistrzostwa Europy odbędą się w Polsce i są coraz bliżej. Chcemy przygotować się do nich jak najlepiej, a właśnie na takim turnieju, jak ten w Chebie, mamy możliwość przećwiczenia wiele rzeczy, a pod kątem intensywności meczów jest wręcz optymalnie wymagający. Na pewno pozwoli nam złapać dobrą dyspozycję na Euro - dorzuciła Kobylińska, zapewniając, że teraz wraz z koleżankami skupia się już tylko na piątkowym meczu z gospodyniami turnieju.

Z Jerabkovą w składzie

Czeszki to średniej klasy przeciwnik, absolutnie w zasięgu Polek. To reprezentacja, która podczas mistrzostw Europy 2024 zajęła 15. miejsce, a w 2025 roku nie zakwalifikowała się do mistrzostw świata. Wcześniej jednak pokazała, że stać ją na znacznie więcej, bo podczas mistrzostw świata 2023 dotarły do ćwierćfinału, zajmując 8. miejsce. W czeskim zespole uwagę zwracają przede wszystkim trzy zawodniczki. Marketa Jerabkova to najbardziej utytułowana postać drużyny. Lewa rozgrywająca ma na koncie triumf w Lidze Mistrzyń oraz tytuł MVP turnieju Final Four, a obecnie występuje w duńskim Odense HB. Po przerwie związanej z urlopem macierzyńskim wróciła do reprezentacji. W bramce ważną rolę pełni Sabrina Novotna, zawodniczka francuskiego Metz, z którym w poprzednim sezonie... wygrała Ligę Mistrzyń. W drugiej linii warto natomiast zwrócić uwagę na Charlotte Cholevovą. 24-letnia lewa rozgrywająca występuje obecnie w niemieckim TuS Metzingen, a wcześniej reprezentowała m.in. francuski Brest Bretagne i rumuński SCM Ramnicu Valcea.

Zbigniew Cieńciała

CZY WIESZ, ŻE...

◼ Z Czeszkami Biało-czerwone mierzyły się dotąd 29 razy. Odniosły 12 zwycięstw, 7 spotkań zakończyło się remisem, a w 10 spotkaniach lepsze były rywalki. Ostatni mecz obu zespołów rozegrano niemal dokładnie dwa lata temu... w Chebie. Polki wygrały 28:25, odrabiając straty w drugiej połowie.

◼ Nie wiadomo, czy w spotkaniu z Czechami zagra kontuzjowana w spotkaniu ze Słowenią Karolina Kochaniak. Uraz nie wydaje się groźny, dotyczy prawego stawu skokowego, niemniej jej występ zależy od wspólnej decyzji ze sztabem szkoleniowym i medycznym.

◼ Piątkowy mecz z Czechami rozpocznie się o 18.00, a w niedzielę o 13.00 - na zakończenie turnieju - Polki zmierzą się z Norwegią B. Po pierwszym dniu zawodów w Chebie prowadzą Norweżki, które wygrały z gospodyniami 38:30.

◼ Wystartowała sprzedaż biletów na spotkanie z Islandią, które 24 października o 18.00 odbędzie się w Arenie Katowice. Mecz ten będzie jednym z ostatnich sprawdzianów przed grudniowymi mistrzostwami Europy, organizowanymi także przez Polskę.

◼ Wejściówki dostępne są za pośrednictwem serwisu Eventim.pl. Bilety w całej hali, bez podziału na kategorie, kosztują 39 zł. Dostępne są również bilety ulgowe w cenie 19 zł, rodzinne od 87 do 97 zł, grupowe w cenie 10 zł, a także wejściówki dla osób z niepełnosprawnościami - 19 zł.


__________________________________________________

Wyszłam ze strefy komfortu

Rozmowa z Dominiką Więckowską, rozgrywającą reprezentacji Polski

Mecz ze Słowenią był dla pani debiutem w reprezentacji. Jak zapamiętała pani ten najważniejszy występ w karierze?

- To było superuczucie. Zagrałam z orzełkiem na piersi, a to marzenie każdego sportowca. Długo będę pamiętała tę chwilę. O tym, że wyjdę w pierwszym składzie, dowiedziałam się od trenera w szatni, tuż przed rozgrzewką. Emocje były większe niż przed każdym innym meczem, bo to był wyjątkowy moment. Jestem zadowolona z samego faktu debiutu, ale wiem też, że mogłam zaprezentować się dużo lepiej. Na pewno zrobię wszystko, żeby dostać kolejną szansę.

Pojawiała się już pani na zgrupowaniach, trenowała z zespołem, ale nigdy nie dostała szansy, by wyjść na parkiet w oficjalnym meczu reprezentacji.

- No tak, trochę mi to zajęło... Mam 28 lat i nie jestem najmłodszą zawodniczką, która debiutuje w reprezentacji. Nie skupiałam się na tym, że nie ma mnie w kadrze i czy w ten sposób nie tracę czasu. Pracowałam, rozwijałam się i to przyniosło efekty. Selekcjoner to dostrzegł i dał mi szansę, dlatego jestem zadowolona, jak się to wszystko potoczyło.

Więcej szczęścia miała pani o dwa lata młodsza siostra Magda, która grała na tej samej pozycji i wcześniej doczekała się występów w narodowych barwach, a potem regularnie występowała w reprezentacji.

- Kiedy zaczynałyśmy z Magdą grać w piłkę ręczną, marzyłyśmy, żeby kiedyś wystąpić wspólnie w reprezentacji i razem zaśpiewać Mazurka Dąbrowskiego. Niestety, nie było nam to dane i raczej już nie będzie, bo Magda zdecydowała się zakończyć karierę. Ale tak jak ja zawsze wspierałam ją, kiedy grała w kadrze, tak teraz role się odwróciły i wiem, że ona wspiera mnie.

Po niemal siedmiu latach spędzonych w Lublinie po raz pierwszy wyjechała pani za granicę, przenosząc się do SCM Universitatea Craiova.

- Dobrze mi w Rumunii. Jestem zadowolona, że zdecydowałam się na ten krok i podjęłam ryzyko wyjścia ze strefy komfortu. W Lublinie spędziłam siedem lat i czułam się tam bezpiecznie. Teraz wszystko jest nowe, bo pierwszy raz gram za granicą. To duża zmiana, ale dobrze się odnajduję. Staram się maksymalnie wykorzystywać szansę, którą tam dostałam.

Przed panią perspektywa występu na mistrzostwach Europy, które po raz pierwszy odbędą się między innymi w Polsce.

- Oczywiście, każda widzi siebie w składzie na Euro. Zapewniam, że zrobię wszystko, aby w nich wystąpić. To powołanie byłoby spełnieniem marzeń z dzieciństwa. Kiedy pierwszy raz poszłam na trening i stwierdziłam, że fajnie byłoby porzucać piłką, nie mogłam wtedy nawet myśleć, że kiedyś będę miała szansę zagrać w takiej imprezie. A możliwość występu na mistrzostwach Europy w Polsce, przed naszymi kibicami, byłaby czymś niezapomnianym.

(ZC)

Na ten moment Dominika Więckowska czekała do dziecka... Fot. ZPRP

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się