Z chłodną głową

Mecz piąty, nieostatni...

Erik Ahopleto odgrywa w Unii ważną rolę, więc trzeba mu poświęcić sporo uwagi. Fot. PressFocus

Półfinałowa rywalizacja pomiędzy GKS-em Katowice i Unią Oświęcim po czterech meczach jest remisowa i trudno wskazać zwycięzcę serii. Dwa spotkania w Satelicie zakończyły się wygranymi GieKSy, zaś w oświęcimskim dwumeczu górą była Unia. Dzisiaj kolejna potyczka, kto wie czy nie najważniejsza w tej rywalizacji.

Podopieczni trenera Roberta Kalabera po dwóch wygranych u siebie poczuli się wzmocnieni psychicznie. Natomiast katowicki zespół po przegranych sprawia wrażenie mało stabilnego. Na pewno ma powody do obaw wobec tego, co go czeka w kolejnych występach.

- Najważniejsze, że po dwóch porażkach w Katowicach wyciągnęliśmy wnioski. W meczach u siebie byliśmy aktywniejsi, częściej byliśmy przy krążku i stworzyliśmy więcej sytuacji. Po tych wygranych jesteśmy na fali wznoszącej i z optymizmem patrzę na dzisiejsze spotkanie – uśmiechnął się napastnik Unii, Łukasz Krzemień.

Dla obu drużyn, jak na razie, atut własnej tafli jest znaczący, jednak wcale nie jest powiedziane, że przyjezdni w Satelicie są bez szans. Podczas poprzedniej wizyty długimi fragmentami grali jak równy z równym i byli blisko wygranej. - Dzisiaj potrzebujemy wygranej – mocno akcentuje trener Unii, Robert Kalaber. - Chcemy się przełamać i odnieść zwycięstwo, bo może przynieść podstawę do awansu.

Wiele elementów może zaważyć na końcowym wyniku, a rywalizacja na każdym etapie jest inna. W ćwierćfinale z Toruniem było wiele wykluczeń, a później zostały mocno ograniczone. Hokeiści grają odpowiedzialnie i zdecydowanie skupiają się na grze.

- Teraz obie drużyny starają się zachować spokój – dodaje Krzemień. - Wiadomo, to play off i często nas ponoszą emocje, niemniej tylko dyscyplina taktyczna oraz cierpliwość może przynieść zwycięstwo.

Dzisiejszy mecz jest kluczowy, ale i mocno zagadkowy. Spotykają się równorzędne drużyny i o wszystkim zadecydują detale.

- Musimy w Katowicach zaprezentować się tak, jak na własnym lodzie, choć podczas pierwszej wizyty wcale nie było źle. Zwłaszcza mecz zakończony naszą porażką w dogrywce powinniśmy wygrać w regulaminowym czasie. Trzeba zachować chłodną głowę i wykazać się cierpliwością, a wówczas odniesiemy zwycięstwo – mówi na pożegnanie napastnik Unii.

O powodzeniu jednej z drużyn może zadecydować po raz kolejny jedno trafienie.

Mateusz Pawlik

TAURON HOKEJ LIGA

Piąty półfinał
◼ KATOWICE, 18.30: GKS – Unia Oświęcim 4:3, 3:2 D, 2:3, 2:4* **
* - dotychczasowe wyniki w półfinale

** - mecze transmitowane na platformie polskihokej.pl

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się