Ye, ye, ye, Radomiak szaleje
Na razie wychodzi na to, że zatrudnienie Goncalo Feio było znakomitym pomysłem.
Wbrew pozorom Radomiak nie musiał uciekać się do ekwilibrystycznych sztuczek. W jednoczesnym zagraniu głową i nogą - Steve Kingue. Fot. PAP/Piotr Polak
Zwycięskiego składu się nie zmienia. Goncalo Feio dał więc szansę w wyjściowym zestawie tym samym piłkarzom, którzy wygrali w jego debiucie. Wydawało się, że będą wielkie grzmoty, bo Cracovia w tym sezonie wielokrotnie udowodniła, że potrafi grać, jednak pierwsza połowa była równie bezbarwna jak przepływająca przez Radom rzeka Mleczna.
Kolorów Mleczna nabrała w przerwie. Już w 48 min miejscowi kibice cieszyli się z fantastycznej akcji Radomiaka. Świetnie piłkę w uliczkę z lewej strony wypuścił Jan Grzesik, a rozpędzony Capita Capemba pędził przez całą połowę gości i nie dał się dogonić: gorący galop zakończył zimny, precyzyjny, techniczny strzał w róg.
Cracovia wzięła się do pracy: w 60 min bramkarz Filip Majchrowicz z trudem obronił strzał głową Mauro Perkovicia. Trener gości Luka Elsner dokonał dwóch zmian, a efektem był drugi gol dla Radomiaka. Po centrze Alvesa świetną główką popisał się lewy obrońca Jan Grzesik, który w tym momencie zachował się jak klasyczny środkowy napastnik.
Kwadrans przed końcem goście mieli świetną okazję na kontaktową bramkę, ale Filip Majchrowicz popisał się fantastyczną paradą przy strzale Oskara Wójcika z powietrza. Jeszcze w doliczonym czasie po faulu na Mauridesie sędzia podyktował karnego, z którego pewnie wynik ustalił Roberto Alves
Jak podsumować mecz? Cracovia zaprezentowała się słabiej niż zwykle. Wyglądało jakby chciała, ale nie umiała. Nawet gdy atakowała, to wszystko chrzęściło w jej mechanizmie. To jej czwarta wyjazdowa porażka z rzędu (licząc Puchar Polski). Mateusz Klich nie robił różnicy. Goncalo Feio z koleimoże triumfować. Na razie nowy trener Radomiaka ma stuprocentową skuteczność. Pierwsze spotkanie przed własną publicznością to wygrana w spektakularny sposób. No i przeskoczenie Cracovii w tabeli
(pacz)
OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐
◼ Radomiak – Cracovia 3:0 (0:0)
1:0 – Capita , 48 min (asysta Grzesik), 2:0 – Grzesik, 64 min (asysta Alves), 3:0 - Alves, 90+2 (karny)
RADOMIAK: Majchrowicz 7 – Ouattara 6, Kingue 6, Dieguez 6 (87. Blasco), Grzesik 8 – Vasco Lopes 6 (72. Tapsoba nieklas.), Camara 7 (72. Kaput niesklas.), Alves 6, Wolski 4 (61. Romario Baro 2), Capita 7 (72. Balde niesklas.) – Maurides 6. Trener Goncalo FEIO. Rezerwowi: Koptas, Cichocki, Pedro, Molendowski, Donis, Guilherme, Zimovski, Depu.
CRACOVIA: Madejski 4 – Sutalo 4 (74. Traore niesklas.), Henriksen 4, Wójcik 4 – Pila 4, Klich 4, Maigaard 4 (62. Al-Ammari 1), Perković 4 – Kakabadze 2 (46. Minczew 2), Stojilković 4 (79. Zahiroleslam niesklas.), Hasić 3 (62. Rakoczy 1). Trener Luka ELSNER. Rezerwowi: Ravas, Olafsson, Biedrzycki, Knap, Aleksić,
Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork) - 8. Asystenci: Marcin Lisowski (Warszawa), Tomasz Niemirowski (Płochocin) Widzów 7251. Czas gry – 95 min (46+49). Żółte kartki: Alves (51. faul), Tapsoba (79. faul) - Piła (17. faul), Traore (86. faul), Zahiroleslam (90+2, faul).
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| RADOMIAK | CRACOVIA | |
| 51 | posiadanie piłki | 49 |
| 8 | strzały celne | 2 |
| 4 | strzały niecelne | 2 |
| 5 | rzuty rożne | 3 |
| 1 | spalone | 2 |
| 12 | faule | 17 |
| 2 | żółte kartki | 3 |
