Wziął to na chłodno
Bez trenera Łukasza Ganowicza na ławce i w okrojonym składzie ekipa z Kluczborka pozbawiła polkowiczan przodownictwa w tabeli.
Pewna noga Bartosza Chłoda dała Biało-niebieskim cenne zwycięstwo. Fot. FB/MKS Kluczbork
Wobec zawieszenia pierwszego szkoleniowca (czerwona kartka w ostatnim meczu w Goczałkowicach), drużynę z Opolszczyzny poprowadził Michał Honc. Nie miał łatwego zadania, bo do dyspozycji raptem 17 zawodników, a do Kluczborka przyjechał lider. Ci, którzy wybiegli na boisko, podjęli jednak walkę, zrzucając Górników z 1. miejsca. Na miano bohatera spotkania zapracował Bartosz Chłód. Stoper MKS-u nie przejął się żółtą kartką, jaką zobaczył po dwóch kwadransach, biorąc na siebie ciężar odpowiedzialności za wynik. W 34 minucie w polu karnym faulowany był Patryk Tuszyński i arbiter wskazał na „wapno”. Mając w pamięci 4 (!) zmarnowane rzuty karne z rzędu, miejscowi spojrzeli na siebie, a piłkę 11 metrów od bramki ustawił Chłód, który zmylił bramkarz i pewnym strzałem dał miejscowym prowadzenie. Goście rzucili się do szturmu, ale ich ataki był odpierane przez świetnie zorganizowaną defensywę oraz przez Kacpra Jureczkę, dokonującego cudów między słupkami. W 66 minucie Chłód po raz drugi podszedł do „jedenastki” (faulowany był Konrad Janicki) i tym razem uderzył pod poprzeczkę.
(mha)
◼ MKS Kluczbork - Górnik Polkowice 2:0 (1:0)
1:0 - Chłód, 34 min (karny), 2:0 - Chłód, 66 min (karny)
KLUCZBORK: Jureczko - Napora, Chłód, Knejski - Nowak, Niziołek, Zawada (80. Nykiel), Maj - Tuszyński, Neison (90. Plichta), Janicki (86. Biskup). Trener Michał HONC.
GÓRNIK: Furtak - Stawny, Solarz, Szuszkiewicz - Rogalski (46. Jóźwiak), Skrzypczak (71. Surożyński), Sobczak (71. Karmelita), Rymaniak, Wireński (59. Strzelecki), Frankowski (46. Kwapisz), Nagrodzki. Trener Andrzej SAWICKI.
Sędziował Łukasz Jakubski (Rybnik). Widzów 200.
Żółte kartki: Chłód, Maj, Napora, Nowak - Rogalski, Nagrodzki, Rymaniak, Szuszkiewicz.
