Wyważając drzwi z futryną

Michael Brennan ma zaledwie 23 lata, a nagle i niespodziewanie rzucił świat na kolana. Przez wielu typowany jest na nową gwiazdę golfa.

Michael Brennan został zwycięzcą turnieju Bank of Utah Championship. Fot. PGA TOUR

Dawno nie było tak spektakularnego przedarcia się do zbiorowej świadomości fanów golfa na całym świecie. Michael Brennan po prostu wykopał drzwi wraz z futryną, zwyciężając w turboimponującym stylu na spektakularnym, wkomponowanym w czarne wulkaniczne skały polu Black Desert. Bank of Utah Championship był jego pierwszym występem jako profesjonalista na PGA Tour. Grał tam tylko dzięki uprzejmości sponsora, który dostrzegając jego nadzwyczajny talent i wyczyny w lidze PGA TOUR Americas, postanowił dać mu szansę i zaprosić go na przepiękne pustynne pole, gdzie mógł wykazać się swoimi umiejętnościami w lidze dwa poziomy wyższej niż jego dotychczasowe miejsce pracy. Nie zmarnował tej szansy.

Prosto na PGA Tour

Na polu krok w krok podążali za nim jego rodzice - Shannon i Mike, którzy obserwowali popisy syna dyskretnie, z pewnego oddalenia, nie chcąc dekoncentrować go swoją obecnością. Opowiadając o swoim oczku w głowie, dużo mówili jak dobrym i wrażliwym jest młodzieńcem, a jednocześnie podkreślali jak bardzo zafiksowany jest na sporcie, któremu się poświęcił. Jako przykład absolutnej dedykacji dla golfa, dumny tatuś przytoczył historię o tym, jak jego syn jako dzieciak spał przez cały tydzień z siódemką iron, którą podarowali mu rodzice. Pewnie nie jest jedynym młodym golfistą, który zrobił coś podobnego, jednak on udowodnił później, że podążanie za marzeniami ma sens.

Po zajęciu dwunastego miejsca w PGA Tour University Ranking w 2024 roku, co dało mu członkostwo w lidze PGA TOUR Americas, Brennan zajął tam osiemnaste miejsce w całorocznej klasyfikacji w swoim debiutanckim sezonie. W kolejnej odsłonie już szczególnie się nie patyczkował. W 2025 roku szalał w tej lidze, odnosząc trzy zwycięstwa i zajmując pierwsze miejsce w rankingu Fortinet Cup. Zwycięstwo w klasyfikacji dało mu z kolei pełne członkostwo w drugiej lidze - na Korn Ferry Tour na rok 2026, z szansą na zdobycie karty PGA TOUR na rok 2027, jeśli załapałby się do pierwszej dwudziestki na koniec sezonu.

Po co te rozmyślania?

Brennan, wygrywając Bank of Utah Championship rozbił... bank, ominął całkowicie Korn Ferry Tour i zapewnił sobie kartę na PGA TOUR aż do 2027 roku, ze skutkiem natychmiastowym, bez konieczności startu w ani jednym turnieju Korn Ferry! Rozegrał imponujące rundy 67-65-64-66 w Black Desert Resort, odnosząc czteropunktowe zwycięstwo nad najbliższym rywalem, Filipińczykiem Rico Hoey. Sześć uderzeń za nim finiszowała liczna grupa pościgowa: duńska gwiazda Ryder Cup z Paryża - Thorbjorn Olesen, Kanadyjczyk Ben Silverman, Amerykanie – Justin Lower, Pierceson Coody i Matt McCarthy, oraz jego dobry kolega – David Ford, który wygrywał wspomniany ranking uniwersytecki rok później, po tym jak Michael był w nim dwunasty, trafiając bezpośrednio na PGA Tour.

Otoczony dobrą ekipą

Przystępując do rundy finałowej, która przecież potencjalnie mogła odmienić jego życie i wystrzelić go na zupełnie inną orbitę kariery, miał dwa uderzenia przewagi nad innym młodym geniuszem golfa, 27-letnim Mattem McCartym, obrońcą tytułu sprzed roku, zeszłego lata wygrywającego trzykrotnie na Korn Ferry Tour, zapewniającego sobie w ten sposób natychmiastowy awans na PGA TOUR i wkrótce potem triumfującego w Utah. W niedzielę grali w jednej grupie, w towarzystwie kolegi z Filipin. McCarty delikatnie mówiąc nie miał najlepszego dnia, kończąc turniej rundą 70 i spadając jedno miejsce w klasyfikacji. Brennan z wynikiem -22 dowiózł historyczne zwycięstwo, ciułając w niedzielę całe cztery uderzenia mniej niż Matt.

„To niesamowite uczucie – powiedział Brennan. - Wygrywanie turniejów golfowych to jedno z najwspanialszych uczuć na świecie. Granie w golfa na poziomie zawodowym wymaga wiele, a ja mam za sobą wspaniały zespół”.

W swoim pierwszym starcie PGA TOUR jako zawodowiec Brennan został pierwszym zawodnikiem,  który wygrał dzięki zaproszeniu sponsorskiemu, od czasu amatora Nicka Dunlapa, który zwyciężył w The American Express w styczniu 2024 roku. Ten triumf oznacza dla niego nie tylko dwuletnie prawo do występów na PGA Tour, ale też udział w wielkoszlemowym PGA Championship i turnieju flagowym RBC Heritage, z pulą nagród opiewającą na 20 milionów dolarów. Zajmował 451. miejsce na świecie, gdy w lipcu kończył południowoamerykańską część PGA TOUR Americas. Dominował jednak w Kanadzie, z wcześniejszym zwycięstwem w Minnesocie, wygrywając trzy razy w ciągu czterech turniejów i notując osiem miejsc w pierwszej dziesiątce w dziesięciu startach. Drążąc jeszcze głębiej, na początku tego sezonu, pod koniec marca był 709. zawodnikiem OWGR, a w czerwcu 2024 roku 4474.! Teraz awansował na miejsce 43., nie trzeba dodawać – najlepsze w karierze.

Nadludzkie możliwości

Brennan grał w zupełnie nieludzkim stylu. Wszystkie elementy jego gry wyglądały imponująco, jednak to co wyprawiał z driverem po prostu nie mieściło się w głowie. Posyłał piłkę tak daleko, że przeciętny zjadacz chleba nie mógł tego oglądać spokojnie. Jego statystyka zyskanych uderzeń z tee wyniosła  +7,6, a najdłuższy drive jaki wystrzelił w Utah potoczył się w sumie na 418 jardów... I nawet tłumacząc sobie, że pole Black Desert znajduje się prawie kilometr nad poziomem morza, gdzie lekko rozrzedzone powietrze sprzyja odrobinę dalszym uderzeniom – i tak jest to nadludzka moc.

Po swoim wielkim sukcesie Brennan relacjonował, że jego caddie, Jeff Kirkpatrick, powiedział mu podczas ich fantastycznego sezonu w lidze PGA TOUR Americas, że ominą Korn Ferry Tour i od razu teleportują się na PGA TOUR. „Nie mogłem uwierzyć, że ma rację – powiedział ze śmiechem. - Gra w tegorocznym PGA TOUR Americas dała mi mnóstwo wspaniałych doświadczeń i pozwoliła odnieść sukces” – podkreślał jak ważne były występy w trzeciej lidze.

Cztery dni po zwycięstwie w Bank of Utah Championship, swoim trzecim turnieju PGA Tour w życiu,  Brennan formalnie przyjął członkostwo najlepszej golfowej ligi świata. Już w przyszłym tygodniu weźmie udział w World Wide Technology Championship w Los Cabos w Meksyku, co będzie jego pierwszym wyzwaniem na PGA Tour jako pełnoprawnego członka tej ligi.

Kasia Nieciak

WYNIKI

Wiele wskazuje, że jeszcze nie raz o nim usłyszymy. Fot. PGA TOUR

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się