Wyważając drzwi

W słynnym Evian Resort Golf Club nie było kipiących emocji, dogrywki czy zaciętej walki do ostatniej chwili, bo Helen Briem rozwałkowała przeciwniczki.

Helen Briem z drugim trofeum LET. Zdjęcia z Francji Tristan Jones/LET

Kiedy przychodzi jej czas, nie patyczkuje się. Słynie z tego, że do świata kobiecego golfa lubi wkraczać wyważając drzwi z futryną. Najpierw w niezwykłych okolicznościach przeszła do historii LET Access Series, będącej przedsionkiem do Ladies European Tour, a teraz w imponującym stylu wygrała Jabra Ladies Open de France.

Inna liga

Zwycięstwo z siedmioma uderzeniami przewagi to nie przelewki, tylko pokazanie rywalkom, że tym razem mogły być najwyżej tłem dla jej popisów i jedynym co mogły zrobić była walka o drugie miejsce. We Francji takim tłem dla Niemki były: Walijka Lydia Hall – triumfatorka Ladies British Masters z 2012 r., młodziutka Irlandka Sara Byrne – jeszcze bez zwycięstwa zawodowego, która we Francji zagrała najlepiej w karierze; profesjonalistka od niecałych dwóch lat, a jako amatorka posiadająca piorunujący handicap +8.2, i Singapurka Shannon Tan – swego czasu koleżanka z drużyny Texas Tech Mai Ambroziak, trzykrotna zwyciężczyni na LET, w tym w swoim pierwszym turnieju w lidze. Helen bez mrugnięcia okiem objechała tak zacne zawodniczki, grając rundy 69-65-67 i finiszując z rezultatem -12, podczas gdy one uciułały skromne -5. Tak to czasami bywa - liderka grała jak nawiedzona, a rywalki nie mogły dotrzymać jej kroku. Helen, przystępując do finału, miała trzy strzały przewagi, a w sobotę tylko powiększała prowadzenie. Dwudziestolatka wygrywała trzema uderzeniami przed finałem. Zaczęła dość niemrawo, bo od parów na pierwszych sześciu dołkach, zanim zaliczyła pierwszego birdie na siódemce. Później dorzuciła trzy kolejne na czterech dołkach 11 - 14, w konsekwencji zapewniając sobie największą przewagę w tym sezonie LET. „Minęło dużo czasu. Kilka razy byłam blisko, ale mi się nie udało, to świetne miejsce na drugie zwycięstwo – powiedziała Helen, która ostatnio wygrywała w La Sella Open, we wrześniu 2024 roku. - Tu jest wspaniale i to był wspaniały weekend. Tak naprawdę nie śledziłam klasyfikacji, więc cały czas starałam się naciskać, zdobywać birdie i dawać sobie szanse. Potem birdie na 11, 12, potem na 14 i od tego momentu było już łatwo. Miałam kilka okazji na ostatnich czterech dołkach, ale jestem naprawdę zadowolona".

Z tatą podbija świat

Podobnie jak przy pierwszej wygranej w Hiszpanii również i tym razem caddie'em mierzącej 190 centymetrów córeczki był tatuś – Jochen. Duet ten ma więc kolejne trofeum w kolekcji, a Helen zapewniła sobie również miejsce w wielkoszlemowym Amundi Evian Championship, który jak co roku w lipcu zostanie rozegrany na tym samym polu. „To wspaniałe. Gra w turniejach wielkoszlemowych to zawsze wyjątkowe doświadczenie i oczywiście myślałam o tym, że tutaj toczy się o to gra, ale wiedziałam też, że istnieją inne możliwości lub okazje, aby zakwalifikować się do Evian. Myślałam o tym, ale wiedziałam, że nie jest to obowiązkowe, więc to bardzo pomogło. Dobrze się bawimy. Uczymy się, rozwijamy razem i to wielki zaszczyt grać z nim na polu i podróżować z nim po świecie. Bardzo się cieszę, że zawsze jest obok” – opisywała radość z dostania się po raz drugi do kultowego Evian i to jak ważny w jej karierze jest ojciec. Helen nie zakwalifikowała się za to do rozpoczynającego się w najbliższy czwartek U.S. Women's Open, a najbliższy turniej, w którym wystąpi, będzie rozgrywany parami Dow Championship, należący do kalendarza LPGA, gdzie połączy siły z Francuzką Nastasią Nadaud. „Mam teraz tydzień wolnego, a potem gram w Dow z Nastasią. Nie mogę się tego doczekać, a potem zobaczymy, co jeszcze przyniesie ten sezon”. W rankingu LET Helena awansowała z 75. na dwunaste miejsce, a w rankingu światowym podskoczyła z pozycji 101 na 82. 

Wejście smoka

Niesamowity początek profesjonalnej kariery Helen Briem to jedna z najbardziej spektakularnych historii we współczesnym golfie. Zanim Niemka zdominowała pole Evian, wygrywając Ladies Open de France z przewagą siedmiu uderzeń i zdobywając drugie trofeum LET, popisała się prawdziwym blitzkriegiem w niższej lidze - LET Access Series. Wciąż będąc jeszcze amatorką, wówczas 18-latka dokonała rzeczy bezprecedensowej w historii LETAS, wygrywając trzy profesjonalne turnieje z rzędu w ciągu trzech tygodni, we Francji, Czechach i w Hiszpanii – gdzie przypieczętowała historyczną serię i pobiła rekord pola rundą 62! Te spektakularne sukcesy wywindowały ją na pierwsze miejsce w światowym rankingu amatorek. Już jako świeżo upieczona profesjonalistka, w swoim pierwszym starcie jako pro na LETAS – podczas prestiżowego Rose Ladies Open w Anglii – utrzymała niesamowitą serię. Po dramatycznej dogrywce wygrała czwarty turniej z rzędu, inkasując najwyższą pulę nagród w historii tej ligi. Jakby tego było mało, otrzymała natychmiastowy awans na Ladies European Tour. Zaledwie dwa tygodnie po sukcesie w turnieju, którego patronami są Justin Rose wraz z żoną, Helen zadebiutowała jako profesjonalistka na LET i od razu wygrała La Sella Open. Cztery triumfy z rzędu na LETAS - trzy jako amatorka, jeden jako pro, oraz natychmiastowy tytuł w debiucie na LET stworzyły serię, która na zawsze zapisała się w historii golfa i raczej nieprędko zostanie powtórzona. „W tej chwili brak mi słów! To po prostu niesamowite, to mój pierwszy turniej na LET jako profesjonalistki i dopiero trzeci w karierze. Jestem naprawdę dumna” – tak wtedy Helen opisywała swoje emocje.

Dorota tuż pod kreską

We Francji grała również zwyciężczyni finałowego etapu Q-School - Dorota Zalewska, która jednak nie dotrwała do sobotniego finału. Po rundach 75-72 zabrakło jej dosłownie jednego uderzenia do przejścia cuta, który zatrzymał się na wartości +4. Był to ósmy w tym sezonie start Doroty na LET. Polka pierwszy raz po trzech z rzędu solidnych występach nie przeszła do finałowego etapu turnieju. Reprezentantka Black Water Links powróci na Ladies European Tour już 19 czerwca, podczas Dutch Ladies Open.

W tym tygodniu fani golfa mogą na polskich antenach oglądać dwa turnieje. W Hiszpanii w legendarnym Real Club Valderrama zagra Adrian Meronk, który w ubiegłą niedzielę uplasował się na pozycji T29 w LIV Korea. W LIV Golf Andaluccia tytułu bronić będzie Talor Gooch, który w niedzielę przegrał dogrywkę z Joaquinem Niemannem w Korei. Transmisje z Andaluzji pokaże Golf Zone.

PGA Tour rozegra jeden ze swoich  turniejów flagowych - the Memorial Tournament presented by Workday, w Muirfield Village Golf Club u Jacka Nicklausa. Drugi raz z rzędu obrońcą tytułu będzie numer jeden światowego golfa – Scottie Scheffler. Zagra również Russell Henley, triumfator ubiegłotygodniowego Charles Schwab Challenge, gdzie również w dogrywce pokonał Erica Cole’a. Transmisje tradycyjnie w Eurosporcie 2 i na HBO MAX.

Kasia Nieciak

Z tatą - współautorem jej sukcesów.

Adrian Meronk z Korei przenosi się do Hiszpanii. Fot. archiwum zawodnika

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się