Wystarczyło dać z „liścia”
ANGLIA
Tak, to wydarzyło się naprawdę. Fot. PAP/EPA
To był jeden z najbardziej kuriozalnych meczów tej rundy. Everton przyjechał na Old Trafford, by urwać punkty nieźle punktującemu Manchesterowi United, który z kolei liczył, że wygrywając wskoczy do top 4. Tym większe były jego nadzieje, gdy w 13 minucie Idrissa Gueye z ekipy rywali wyleciał z boiska po czerwonej kartce, jaką obejrzał za... uderzenie w twarz swojego kolegi z zespołu, Michaela Keane'a. Panowie mieli pewne wątpliwości co do jednej akcji i Senegalczyk nie wytrzymał ciśnienia. A jako że uderzenie to uderzenie – nieważne kogo – sędzia wyrzucił go z murawy.
Chwilę później, w 29 minucie, Everton wyszedł na prowadzenie po pięknym uderzeniu Kiernana Dewsbury-Halla. To był trzeci i... ostatni strzał gości w tym spotkaniu. Potem dominowali United, ale mimo liczebnej przewagi i 25 uderzeń mieli problem z kreowaniem „stuprocentówek”. W efekcie The Toffees zaksięgowali 3 punkty i zdobyli Old Trafford. Wystarczyło po prostu strzelić z liścia swojego kolegę...
(PTub)
