Wysoka cena kar
Sośnica drugi raz z rzędu przegrała w końcówce wygrany mecz. - Zabrakło skuteczności i kropki nad „i” - podsumował porażkę trener Michał Kubisztal.
Swietłana Hawrysz miała w niedzielę niezwykle pewną rękę, zdobywając aż 15 bramek. Fot. Ireneusz Wnuk/PressFocus
ORLEN SUPERLIGA KOBIET
W Biłgoraju, gdzie swoje domowe mecze rozgrywają 10-krotne mistrzynie Ukrainy, rozegrano bardzo ważne spotkanie dla układu sił na dole tabeli.
Początek dla gości
Mecz trzymał w napięciu do samego końca, a kibice mogli oglądać wszystko, co w piłce ręcznej najlepsze – zmiany prowadzenia, walkę o każdy metr boiska i decydujące akcje w ostatnich sekundach. Początek należał do gliwiczanek, które po 10 minutach prowadziły 5:2. Lwowianki były spięte i długo nie mogły odnaleźć swojego rytmu, ale po niespełna 20 minutach przewaga przyjezdnych stopniała do bramki (7:8) i z jednobramkowym prowadzeniem gliwiczanki udawały się na przerwę. W ekipie gości znakomicie spisywała się Weronika Glosar, która w pierwszej połowie obroniła aż 7 rzutów.
Wymiana ciosów
Po zmianie stron nadal trwała wymiana ciosów. W 33 minucie Sośnica prowadziła 19:16, a za moment po raz kolejny remisowała. W 40 minucie było 22:22, zaś 10 minut później wydawało się, że podopieczne Michała Kubisztala - po trafieniu Katarzyny Kozimur - zrobiły duży krok w kierunku sukcesu (28:25). Tymczasem Galiczanka bramkami Anastazji Tkacz i dobrym rzutem karnym Swietłany Hawrysz raz jeszcze nawiązała kontakt, utrzymując nierozstrzygnięty wynik w 57 i 58 minucie (29:29, 30:30). Ba, na 119 sekund przed syreną - po rzutach Diany Dmytryszyn i Hawrysz - wyszły na prowadzenie. Gdy do końca została niespełna minuta, o przerwę na żądanie poprosił trener miejscowych, które po powrocie na parkiet zadały decydujące trafienie (Dmytryszyn) i zrozpaczone gliwiczanki ze łzami opuszczały parkiet. Sośnica już któryś raz w tym sezonie nie potrafiła dowieźć przewagi, przegrywając wydawałoby się wygrany już mecz.
Żegnajcie marzenia
Tym samym gliwiczanki na dobre ugrzęzły na mało eksponowanej pozycji w tabeli, tuż przed chorzowsko-kaliską „czerwoną latarnią”. Naturalnie marzenia o awansie do play offu i dołączeniu do zespołów walczących o czołowe lokaty, a taki był ich cel, już na półmetku pierwszej rundy należy odłożyć przynajmniej do przyszłego sezonu.
Zbigniew Cieńciała
GŁOS TRENERÓW
Michał KUBISZTAL: - Nie mogliśmy złapać rytmu, a mnogość kar nas z niego wybijała i mocno przetrzebiała. Zapłaciliśmy za to zbyt wysoką cenę. Oba zespoły postawiły na walkę, grały agresywnie w obronie, więc myślę, że połowę wykluczeń można było odpuścić. Walka była od pierwszej do ostatniej minuty. Nam zabrakło zimnej krwi i skuteczności w końcówce, a mogliśmy dorzucić bramkę z koła czy ze skrzydła. Było wiele takich momentów, które zadecydowały o naszej porażce. To drugi mecz z rzędu, gdy prowadzimy, a w końcówce brakuje nam kropki nad „i”. To boli. Nie pomogło też ostatnie zamieszanie wokół klubu. Nie było spokojnej pracy i przygotowania do meczu. Nie zmienimy tego, nie cofniemy czasu. Teraz musimy usiąść i zastanowić się, jak to poprawić. Zostały dwa mecze do końca rundy. Dwa u siebie, ale bardzo ciężkie, bo z Piotrcovią i Gnieznem, czyli zespołami, które wystartowały bardzo mocno. Musimy jednak podnieść głowy i walczyć, bo nic innego nam nie pozostało.
Witalij ANDRONOW: - Było dużo emocji. Dziewczyny starały się realizować to, co im mówiłem. Dziękuję im za dobre zrealizowanie taktyki i zwycięstwo. To bardzo ważne unkty, choć nasza gra pozostawiała do życzenia. To musi się poprawić, ale nie chcę szukać wymówek, że dojeżdżamy z daleka na mecze, że mamy bardzo napięty kalendarz. Polska Superliga stoi na wysokim poziomie, każdy mecz jest dla nas bardzo trudny.
Zbigniew Cieńciała
◼ HC Galiczanka Lwów - SPR Sośnica Gliwice 32:30 (14:15)
GALICZANKA: Poliak, Hrabczak - Hawrysz 15/10, Diaczenko, Dmytryszyn 6, Kołodiuk 1, Tkacz 3, Lakatosz, Markiewicz 2, Prokopiak 1, Kozak 4. Kary: 14 min. Trener Witalij ANDRONOW.
SOŚNICA: Glosar, Wawrzynkowska, Osowska - Dmytrenko 3, Mokrzka 2, Guziewicz (CZK, 45 min - gradacja kar), Tukaj 2, Pilikauskaite 9, Andronik 8/4, Strózik 1 (CZK, 43 min - gradacja kar), Leśniak, Kozimur 5, Szczotka, Kaczmarek. Kary: 18 min. Trener Michał KUBISZTAL.
Sędziowali: Kamil Dąbrowski i Paweł Staniek (Kielce). Widzów 200.◼ MKS Piotrcovia - PR Koszalin 32:21 (16:9)
PIOTRCOVIA: Sarnecka, Cieślak - Królikowska 2, Domagalska 2, Roszak 9, Noga 5, Polańska 1, Gadzina 3, Masna, Pankowska 4, Szczukocka 4, Sobecka 1, Grobelna 1, Haric, Byzdra. Kary: 8 min. Trener Horatiu PASCA.
KOSZALIN: Gomaa, Klarkowska - Furmanets 3, Nowicka, Kovarzova 2, Rycharska 1, Arsenievska 4, Aydin 2/2, Lasek 1, Jura, Bayrak 4, Naumczyk 4. Kary: 2 min. Trener Dmytro HREBENIUK.
◼ KGHM MKS Zagłębie Lubin - Energa Start Elbląg 40:17 (19:8)
ZAGŁĘBIE: Zima, Maliczkiewicz, Piotrowska - Janas 5/1, Jakubowska 7/2, Kochaniak 4, Drabik, Fernandes 1, Weber 7/1, Cesareo 2, Cavo 5, Grzyb 6/1, Fernandez 3. Kary: 6 min. Trenerka Bożena KARKUT.
START: Suliga, Ciąćka, Pentek - Pahrabicka 1, Zych 2, Wicik, Grabińska 2/1, Kozłowska 2, Szczepaniak, Dworniczuk 2/1, Masalowa 4/2, Kuźmińska 3, Peplińska, Chwojnicka, Szczepanek 1. Kary: 6 min. Trenerka Magdalena STANULEWICZ.
◼ Enea MKS Gniezno - Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz 42:18 (21:10)
GNIEZNO: Hypka, Krupa-Chlebik - Szczepanik 2, Łęgowska 6, Hartman 2, Głębocka 5, Cygan 5, Lipok, Fegic 2, Nurska 6, Pereira 4/1, Kuriata 4, Wabińska 2, Tanaś 2/2, Bartkowiak 1, Musiał 1. Kary: 6 min. Trener Peter KOSTKA.
RUCH: Gryczewska, Fornalczyk - Stokowiec 5, Trawczyńska 1, Petroll 1, Szarkova 3/2, Doktorczyk 2, Jasinowska 1, Bondarenko 3, Diablo 2, Bury, Jeziorska. Kary: 8 min. Trener Ivo VAVRA.
Awansem PGE MKS El-Volt Lublin - KPR Gminy Kobierzyce 34:29 (21:10)
|
1. Zagłębie |
8 |
24 |
291:201 |
|
2. Lublin |
8 |
18 |
254:211 |
|
3. Piotrcovia |
7 |
18 |
216:178 |
|
4. Gniezno |
8 |
15 |
242:213 |
|
5. Kobierzyce |
6 |
9 |
177:178 |
|
6. Galiczanka |
8 |
9 |
204:231 |
|
7. Koszalin |
8 |
9 |
208:253 |
|
8. Start |
8 |
8 |
221:262 |
|
9. Sośnica |
8 |
4 |
232:264 |
|
10. Ruch |
7 |
0 |
181:235 |
9. seria - 4-8 listopada: Ruch - Zagłębie, Galiczanka - Kobierzyce, Koszalin - Gniezno, Sośnica - Piotrcovia; Start - Lublin przełożony na 17 grudnia.
(mar)
