Wyskoczył jak Filip pod koszem
Polonia blisko celu, ale coraz bardziej realny staje się niespodziewany finał górnośląski!
Klub z Tarnowskich Gór to jedno z największych pozytywnych zaskoczeń tego sezonu. Fot. Facebook KKS Tarnowskie Góry
Za nami pierwsze mecze półfinałowe play offu. W Bytomiu w Hali na Skarpie Polonia dwukrotnie pokonała RJ House Legion Legionowo. W pierwszym meczu o sukcesie gospodarzy przesądziła wysoko wygrana trzecia kwarta. Wojciech Zub zdobył 17 pkt, miał 5 zbiórek i 5 asyst, a Jarosław Giżyński dodał 12 pkt i 6 zbiórek. Krzysztof Wąsowicz miał aż 10 asyst. Goście byli dużo lepsi w walce pod tablicami (43-31 w zbiórkach), jednak Polonia przeważała w skuteczności z gry i miała mniej straconych piłek. W rewanżu sukces gospodarzy był jeszcze okazalszy, bo po wysoko wygranej pierwszej połowie kontrolowali przebieg wydarzeń po przerwie. Błyszczał Wąsowicz, który był bardzo blisko sięgnięcia po triple-double (16 pkt, 9 zbiórek i 9 asyst).
Z kolei po dwumeczu w Zgorzelcu w serii między Turowem i KKS-em Tarnowskie Góry jest remis. Już w pierwszym spotkaniu długo zanosiło się na niespodziankę, bo zespół ze Śląska prowadził jeszcze na 90 sekund przed końcową syreną (91:89). Turów zakończył jednak spotkanie serią 8:0. Dla zwycięzców double-double zaliczył Jakub Bereszyński (10 pkt, 10 zbiórek), a Michał Jędrzejewski dodał 18 pkt, 6 zbiórek i 8 asyst. W zespole z Tarnowskich Gór brylował Piotr Karpacz (28 pkt, 11 zbiórek, 5 asyst). KKS miał kosmiczną skuteczność za trzy punkty, bo trafił zza łuku 9 na 11 takich rzutów (81 procent), ale zaliczył dużo więcej strat od rywali, przegrał też walkę pod tablicami.
W rewanżu goście rozbili rywali w czwartej kwarcie (29:12) i doprowadzili do remisu w serii. Bohaterem spotkania był Filip Maciejewski, który zdobył 35 pkt, miał 5 zbiórek i 5 przechwytów. Kolejne mecze w weekend. Gra się do 3 wygranych.
PGE GiEK Turów Zgorzelec - GMS Polaris KKS Tarnowskie Góry 97:91 i 82:93 (1-1), BS Polonia Bytom - RJ House Legion Legionowo 85:77 i 79:69 (2-0).
(pp)
