Wyścig po pierwszy puchar
Dotychczasowe mecze Colorado z Dallas kończyły się seriami rzutów karnych.
Jake Oettinger po raz kolejny był pierwszoplanową postacią Gwiazd. Fot. SIPA/USA / Press Focus
NHL
Było 4:5, 5:4 i 1:2, a to wszystko po karnych – to dotychczasowe wyniki spotkań Colorado Avalanche z Dallas Stars, a przed nimi jeszcze ostatnie starcie, 4 kwietnia w Dallas. Nie przypuszczamy jednak, by już wtedy rozstrzygnęły się losy Pucharu Prezydenta za zwycięstwo w sezonie zasadniczym. Wyścig po trofeum zapewne będzie trwał do ostatniej kolejki.
Jake Oettinger obronił 33 strzały oraz trzy rzuty karne i Gwiazdy wygrały w Denver z Lawiną 2:1 (0:1, 1:0, 0:0, 0:0) po najazdach 1-0. Zwycięskiego gola w 3. serii karnych strzelił Wyatt Johnston, nieco wcześniej zaśspudłowali jego koledzy, Jason Robertson i Matt Duechene. Ze strony gospodarzy golkipera Dallas nie pokonali Walerij Niczuszkin, Martin Necas i Nathan MacKinnon, a więc strzelcy wyborowi.
Glen Gulutzan, trener zwycięzców, podkreślał olbrzymią wartość bramkarza, który po raz kolejny odegrał kluczową rolę w zespole, a sam bohater dodał: – Zyskaliśmy punkt, ale naszym celem jest Puchar Prezydenta. Do tego jednak daleka droga – przyznał. Colorado ma 98 punktów, a Dallas – 96 i ta rywalizacja pewnie będzie trwała do ostatnich meczów (14 kwietnia), kiedy Colorado będzie grało w Edmonton, a Dallas w Toronto.
Nim doszło do karnych, trwała zacięta rywalizacja i mecz był niezwykle „ciasny”. Gospodarze za sprawą Cole'a Makara, przy współudziale Nazara Kadriego i MacKinnona, wykorzystali w 19 min liczebną przewagę. Tym samym Makar został pierwszym obrońcą, który zanotował trzy kolejne sezony z 20 golami od czasów Phila Housleya (6 od 1986/87 do 1991/92) i Ala MacInnisa (3 od 1989/90 do 1991/92). Scott Wedgewood miał zdecydowanie mniej pracy i zaliczył 17 obron. Pokonał go Jason Robertson (27 min), a potem wspomniany Johnston w karnych. Jared Bednar, trener gospodarzy, nie robił z porażki tragedii, bo jego zespół zaprezentował więcej niż dobrze, ale szczęście uśmiechnęło się do rywali. A po chwili dodał: – Tak grając, na pewno możemy osiągnąć końcowy sukces.
Oba zespoły mają zawodników z charakterem i ich rywalizacja będzie do samego końca – co do tego nie mamy żadnych wątpliwości!
Carolina, lider Konferencji Wschodniej (92 pkt), wygrała na własnej tafli z Pittsburgh Penguins 6:5 (1:0, 1:1, 3:4, 1:0). Zwycięskiego gola dla Huraganów zdobył Sam Walker na 29 sek. przed końcem dogrywki.
Colorado – Dallas 1:2 i Calgary – St. Louis 2:1 oba po karnych, Carolina – Pittsburgh 6:5 i Anaheim – Philadelphia 2:3 oba po dogrywce, NY Rangers - New Jersey 3:6
(ws)
