Wyrównany rekord

Wyścig po zwycięstwo w sezonie zasadniczym nabiera rumieńców.

Hokeiści Dallas Stars ciągle liczą się w rywalizacji o pierwsze miejsce w sezonie zasadniczym. Fot. SIPA/USA/PressFocus

NHL

Już niewiele czasu pozostało do zakończenia sezonu zasadniczego, ale wyścig po Puchar Prezydenta nie został rozstrzygnięty. Dallas Stars po wygranej z Detroit Red Wings 3:2 (1:0, 1:0, 0:2, 1:0) po dogrywce ma zaledwie trzy punkty straty do Colorado Avalanche. Lawina, lider tabeli, tym razem przegrała na wyjeździe z Winnipeg Jets 1:3 (0:0, 0:2, 1:1).

Hokeiści z Dallas mają powody do zadowolenia, bowiem wyrównali klubowy rekord: 15 punktowych meczów! Wcześniej taką serię zanotowali na przełomie lat 1998/99 (12 zwycięstw i 3 remisy). W tym sezonie mieli 10 wygranych z rzędu, ale 6 marca przegrali z Colorado 4:5 po karnych. Potem Gwiazdy wygrywały i skrzętnie zbierały punkty, bo ciągle liczą się w rywalizacji o premię sezonu.

Tym razem wszystko rozstrzygnęło się w dodatkowym czasie. Zwycięskiego gola zdobył obrońca Thomas Harley w 62:06 i było to jego szóste trafienie w sezonie. Asystował mu Wyatt Johnston, który otworzył wynik spotkania w 9 min i ma 69 pkt (32 gole+37 podań). Kiedy Michael Bunting (23 min) podwyższył na 2:0, wydawało się, że gospodarze opanowali sytuację, a tymczasem dobrze broniący Jake Oettinger (22 udane interwencje) nie zdołał zatrzymać krążków po uderzeniach Simona Edvinssona (49) oraz Lucasa Raymonda (57) i goście zanotowali piątą porażkę w szóstym meczu.

- Cóż z tego, że przez dwie tercje posiadaliśmy przewagę, ale nie potrafiliśmy strzelić więcej goli, a potem oddaliśmy inicjatywę rywalom i w kolejnych meczach musimy uporządkować naszą grę w trzeciej tercji – stwierdził trener zwycięzców, Glen Gulutzan.

W spotkaniu Winnipegu z Colorado gospodarze objęli prowadzenie 2:0 po strzałach Kyle Connora (23) i Aleksa Iaffalo (32), jednak przyjezdni nie dawali za wygraną i Martin Necas zdobył kontaktowego gola (59) podczas gry 6 na 5 i przy współudziale Nathana MacKinnona oraz Cole'a Makara. Wówczas bramkarz Mackenzie Blackwood obserwował poczynania kolegów z boksu. Na 42 sek. przed końcem Cole Perfetti skierował krążek do pustej bramki.

Piątek: NY Islanders – Los Angeles 2:3, St. Louis – Edmonton 3:2 po dogrywce.

Sobota: Dallas – Detroit 3:2 po dogrywce, Tampa Bay – Carolina 2:4, Minnesota – NY Rangers 2:4, New Jersey – Los Angeles 6:4, Utah – Pittsburgh 3:4, Vegas – Chicago 4:0, Winnipeg – Colorado 3:1, Washington – Boston 2:3, Buffalo – Toronto 2:3 i Philadelphia – Columbus 1:2 wszystkie trzy po karnych, Ottawa – Anaheim 2:0, NY Islanders – Calgary 3:2, Montreal – San Jose 2:4, Vancouver – Seattle 2:5.

(ws)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się