Wymodlony sukces

Po fantastycznym widowisku, trzymającym w napięciu przez pełne 60 minut, wicemistrzowie Polski odnieśli arcyważne zwycięstwo.

Ostatnia akcja meczu - Zoltan Szita lewą ręką blokuje rzut Hansa Mensinga i Orlen Arena odlatuje. Fot. PAP/Szymon Łabiński

LIGA MISTRZÓW

Czwartkowe spotkanie było pierwszym bezpośrednim starciem w historii obu zespołów. Goście z Melsungen przyjechali do Płocka po zwycięstwie nad Vardarem Skopje 33:31, z kolei Nafciarze byli bez jakiejkolwiek zdobyczy po niezwykle zaciętym spotkaniu i porażce 25:26 w Nantes w ostatniej sekundzie, więc zapowiadali, że zrobią wszystko, by przed własną publicznością sięgnąć po pierwsze punkty w grupie B.

Ależ walka, ależ tempo...

Już inauguracyjny kwadrans pojedynku mistrzów Polski z 7. zespołem Bundesligi pokazał, że będzie to mecz niesamowitej walki, w którym każdy rzut, każda interwencja bramkarza i każda obrona będą miały ogromne znaczenie. Widowisko od początku było przednie, tempo akcji widywane jedynie w Lidze Mistrzów, więc nikt w Orlen Arenie nie miał powodów do narzekań, aczkolwiek z upływem czasu inicjatywę coraz mocniej przejmowali goście. Po 30 minutach miejscowi byli „pod kreską”. Na przerwę udawali się z dwubramkową stratą, choć mecz zaczęli całkiem obiecująco (4:2 i 5:4 w 8 min). Po wznowieniu gry Sergej Kosorotow zdobył kontaktową bramkę, ale z szczypiorniści z północnej Hesji nie odpuszczali ani na jotę. W 39 minucie Wiślacy - po 21 minutach - odzyskali prowadzenie, które po kolejnych 6 minutach i przerwie na żądanie trenera Xaviera Sabate oraz fantastycznej „bombie” Kosorotowa, jeszcze podwyższyli.

W raju zaczynały się schody

Po 3/4 meczu Płocczanie byli w raju, ale do końca było daleko... Schody się dopiero zaczynały, bo gracze z zza zachodniej granicy znów złapali rytm i wynikowy kontakt, a gdyby tego było mało, przypomniał o sobie znakomity Nebojsa Simić. W końcówce fantastycznymi interwencjami popisywał się Mirko Alilović, który już w pierwszej odsłonie zastąpił Miljana Vujovicia. Orlen Arena a to gwizdała na Niemców, a to wstawała bić brawo Niebiesko-biało-niebieskim, a to wznosiła modły do Opatrzności. Na 89 sekund przed syreną VAR odesłał na ławkę kar Johannesa Gollę po faulu na Gergo Fazekasie. Płocczanie już do końca grali w przewadze, lecz czas nieubłaganie uciekał. Gdy zegar wskazał 38 sekund do finału, a sędziowie z ręką u góry sygnalizowali tylko 4 podania Wiślaków, o czas poprosił trener Sabate, po czym Kosorotow błyskawicznie zaskoczył rywali. Szkoleniowiec Melsungen natychmiast zareagował przerwą, gdyż jego podopiecznym zostało już tylko 27 sekund na doprowadzenie do remisu. 20 szybko uciekło, a na 7 sekund przed końcem Zoltan Szita „mądrym”, taktycznym faulem powstrzymał akcję Niemców. Gdy zostały 3 sekundy, norwescy sędziowie po raz kolejny udali się do monitorów VAR-u. Długo oglądali akcję, dyskutowali, po czym odesłali Przemysław Krajewskiego na ławkę kar. Siły się wyrównały, piłkę nadal nadal goście i wtedy ostatni rzut Hansa Mensinga zablokował wyciągnięty jak struna Szita. Orlen Arena odleciała ze szczęścia, ponieważ pierwsze punkty w Lidze Mistrzów zainkasowali jej ulubieńcy. Wicemistrzowie kraju wracają do gry po inauguracyjnej porażce nad Loarą. Teraz czeka ich trzytygodniowa przerwa, a potem kolejne emocje na trudnym terenie w Macedonii Północnej, w meczu z Vardarem Skopje. Będzie się jeszcze działo...

Zbigniew Cieńciała

◼ Orlen Wisła Płock MT Melsungen 25:24 (13:15)

PŁOCK: Vujović, Alilović - Daszek 2, Janc, Szusznja, Rey, Szita 1, Richardson 1, Zarabec, Fazekas 1, Krajewski, Dawydzik, Mihić, Ilić 5, Bjerre 9/4, Kosorotow 6. Kary: 4 min. Trener Xavier SABATE.

MELSUNGEN: Simić, Palasics - Marchan 1, Balenciaga 1, Mandić, Sipos 1, Ignatow 3, Stehl, Golla 3, Drosten 3/2, Stefansson 7, Porsell, Sigrist 2, Garcia Rivera, Mensing 3. Kary: 6 min. Trener Roberto PARRONDO.

Sędziowali: Lars Jorum i Havard Kleven (Norwegia). Widzów 3652.

Przebieg meczu: 1:0 (2), 1:1 (3), 4:2 (7), 5:4 (8), 5:6 (10), 7:7 (13), 7:9 (15), 9:9 (17), 11:13 (23), 12:15 (30), 13:15 (30), 14:15 (32), 16:16 (35), 18:17 (39), 20:18 (45), 20:20 (48), 21:23 (53), 23:24 (56), 24:24 (57), 25:24 (60).






Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się