Wymienią każdą żarówkę
Mający na głowie referendum w sprawie swojego odwołania prezydent Krakowa ogłosił urodzinowe prezenty dla najstarszych klubów miasta.
Stadiony Cracovii (na zdjęciu) i Wisły dzieli zaledwie kilkaset metrów. Ten pierwszy jest dwukrotnie mniejszy. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus
Na stadionach Cracovii i Wisły planowana jest kompleksowa wymiana oświetlenia. Inwestycje mają pochłonąć ponad 33 mln zł, a 80 proc. pokryje dofinansowanie.
Bez elementów „stoczni”?
Pasy, Biała Gwiazda, a także dużo mniejsza Juvenia – która obecnie jest klubem z sekcją rugby – obchodzą w tym roku 120-lecie. Z tej okazji Aleksander Miszalski – nad którego przyszłością na stanowisku prezydenta 24 maja będą się pochylać Krakowianie – ogłosił jubileuszowe prezenty. Obiekt Juvenii został niedawno gruntowanie zmodernizowany, ale miasto dołoży jeszcze magazyn energii i ułatwienia dla osób z niepełnosprawnościami za ok. 500 tys. zł. Ponad 33 mln zł – w tym 27,4 z dotacji Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – trafi na unowocześnienie miejskich stadionów Cracovii i Wisły, które zostały oddane w 2010 i 2011 roku. Zdecydowano, że warto postawić na nowe oświetlenie. Wczoraj miejska jednostka Zarząd Infrastruktury Sportowej (ZIS) ogłosiła dwa postępowania w trybie zaprojektuj i wybuduj. Na mniejszą arenę przy ul. Kałuży ma trafić ok. 11 mln zł, a na Wisłę dwukrotnie większa kwota. Przetargi są w formule zaprojektuj i wybuduj, dlatego może się okazać, że przy Reymonta znikną obecne konstrukcje podtrzymujące reflektory. Nie wpływają one korzystnie na wygląd obiektu i przez nie zyskał on określenie „stocznia”. - Wymienimy każdą żarówkę. Obecne rozwiązania są przestarzałe - zapowiada Tomasz Marzec, dyrektor ZIS-u. Zmodernizowane zostanie podstawowe oświetlenie meczowe, a także ewakuacyjne i zewnętrzne oraz okablowanie.
Nowe jupitery na start?
Inwestycja są zaplanowane na lata 2026-2027, ale miasto liczy, że nowe oświetlenie meczowe będzie gotowe już na start kolejnego sezonu. Nowe światła poprawią oświetlenie murawy i pozwolą na ciekawsze organizowanie imprez, np. poprzez wprowadzanie różnego rodzaju efektów świetlnych, które można obserwować na wielu innych obiektach w kraju. - Będzie to najwyższy, profesjonalny europejski poziom. Poprawią się warunki technologiczne, będziemy także mieli efekt oszczędnościowy. Szacujemy, że zużycie energii spadnie o 25-30 procent, a do atmosfery trafi 40 ton dwutlenku węgla mniej – podkreśla Aleksander Miszalski. Prezesi klubów doceniają zaplanowane zmiany. - To kolejny etap pracy mających na celu unowocześnienie stadionu przy ul. Kałuży. Pod koniec ubiegłego roku oddano do użytku nowe telebimy, które podniosły komfort kibiców i standard obiektu. Planowane prace przełożą się na niższe koszty zużycia energii. Cieszymy się, że wspólnie z miastem konsekwentnie rozwijamy Stadion Miejski Cracovia im. Józefa Piłsudskiego - mówi Murat Colak, wiceprezes Cracovii.
Jeden cel
Choć Cracovia i Wisła występują w innych ligach, na długi finisz sezonu mają jeden cel: za kilka tygodni mieć ekstraklasowy status. Pierwsi chcą go utrzymać i w niedzielę czeka ich niezwykle ważne spotkanie z Arką Gdynia. Jeżeli go nie wygrają, widmo spadku poważnie zacznie zaglądać im w oczy. Dziś przewaga nad zagrożonymi rywalami to zaledwie trzy punkty. Najbliższy rywal Pasów dotąd tragicznie punktował na wyjazdach, zdobył zaledwie cztery punkty. - Stawka meczu jest znana. Musimy go rozegrać według innych kryteriów wydajności niż tych, które pokazaliśmy w Zabrzu. Musimy być bardziej odpowiedzialni, wzajemnie sobie pomagać w trudnych momentach, nieustannie walczyć w obronie i mieć pewność w wykończeniu. Koncentrujemy się na tym, co mamy zrobić akcja po akcji, a nie na stawce - uważa trener Luka Elsner. Jego zespół będzie mocniejszy kadrowo, do kadry ma wrócić m.in. środkowy obrońca Oskar Wójcik. Za kartki zabraknie z kolei Boszka Szutalo. Słoweński szkoleniowiec nie czuje, by atmosfera w drużynie się pogorszyła. Zapewnia, że wszyscy zdają sobie sprawę z powagi sytuacji i wiedzą, co trzeba zrobić, by z niej wyjść. - Jest mocne skupienie, ale trzeba przełożyć postawę z treningów na mecz, zebrać energię w jednym momencie. Można też odczuć pewne napięcia, które powinno być, bo nie wygrywamy regularnie. Nie możemy zrobić nic więcej, niż skupić się na niedzielnym meczu, kontrolować stres i trzymać się planu.
Bez dwóch liderów
Biała Gwiazda jest w o niebo lepszej sytuacji w 1. lidze. Przed nią wyjazd do Bytomia, gdzie zmierzy się ze słabiej grającą na wiosnę Polonią. Utrudnieniem dla Krakowian będzie gra na sztucznej murawie, jednak sztab zadbał, by piłkarze chociaż w niewielkim stopniu mogli się przyzwyczaić do innej nawierzchni. Część treningów w tym tygodniu zorganizowano nie w Myślenicach, a w Krakowie - na stadionie centrum sportowego Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego. Podopieczni Mariusza Jopa będą musieli sobie radzić bez lidera ataku Angela Rodado i bardzo pewnego środkowego obrońcy Wiktora Biedrzyckiego. Obu z udziału w niedzielnym spotkaniu eliminują kontuzje odniesione w rywalizacji z Górnikiem Łęczna. Rodado na przyszły tydzień ma zaplanowaną operację barku i w tym sezonie już nie zagra.
Michał Knura
