Wygrani i przegrani kolejki
PKO BP Ekstraklasa
WYGRANI…
1. Premierowe trafienia
Po kryzysie GKS-u nie widać śladu. Choć we wrześniu zespół z Katowic nie wygrał ani jednego meczu, teraz wygląda tak, jakby do zwycięstw był przyzwyczajony. W Niecieczy ekipa Rafała Góraka była bezlitosna. Gdy tylko miała okazje na bramkę, po prostu trafiała do siatki. Eman Markovic wpisał się na listę strzelców – i to dwukrotnie – zaliczając premierowe gole w siódmym ligowym meczu dla katowickiego klubu.
2. Do pracy!
Błyskawiczna była reakcja piłkarzy Górnika na błąd Marcela Łubika. Gdy bramkarz w 46 minucie sprawił, że Arka doprowadziła do wyrównania, wówczas ofensywni zawodnicy Michala Gasparika wzięli się do pracy. W ciągu kilkunastu minut wypracowali trzybramkową przewagę, a mecz zakończyli wynikiem 5:1. Przełamał się nawet Luka Zahović, który sezon rozpoczął od kontuzji, a teraz zdobył pierwszego gola w sezonie.
3. Wstrzelił się
Oskar Repka świetnie zakończył poprzedni sezon, gdy zdobywał gola za golem w barwach GieKSy. Po przeprowadzce do Częstochowy trafił do siatki w Lidze Konferencji i w kwalifikacjach do europejskich rozgrywek. Na bramkę w ekstraklasie dla Rakowa musiał poczekać aż do minionej niedzieli. Gdy jednak już się wstrzelił, od razu dwukrotnie pokonał bramkarza. Tym samym zapewnił ekipie z Jasnej Góry trzy punkty w starciu z Jagiellonią.
PRZEGRANI…
1. Śląskie problemy
Górnośląski maraton Korona kończy z dość marnym dorobkiem dwóch punktów. Podopieczni Jacka Zielińskiego najpierw grali u siebie z Górnikiem, remisując 1:1. Następnie przyjechali do Katowic i przegrali 0:1. W końcu w miniony piątek pojawili się w Gliwicach, gdzie wydawało się, że muszą wygrać, a tylko podzielili się punktami z Piastem. Przed meczami ze śląskimi drużynami Korona była w strefie awansu do LK. Teraz znów musi gonić rywali, żeby się w niej znaleźć.
2. Złe tygodnie
Lech Poznań nie przeżywa najlepszych dni. Kolejorz złą passę rozpoczął w rywalizacji z Lincoln Red Imps, przegrywając na Gibraltarze 1:2, co było wręcz ośmieszające. Później zagrał bezbarwnie i słabo przeciwko Legii (0:0). Następnie miał sporo szczęścia w wygraniu 2:1 z Gryfem Słupsk (!). W końcu w niedzielę tylko zremisował z Motorem (2:2), choć zasłużył... na porażkę .
3. Na lepsze?
Widzew otrzymał prezent od Kacpra Urbańskiego, który sfaulował Angela Baenę w polu karnym. Z 11 metrów gola zdobył Sebastian Bergier, ale łodzianie nie utrzymali prowadzenia. Defensorzy Igora Jovicevicia nie potrafili upilnować w polu karnym Ermala Krasniqiego - piłkarza, który po raz pierwszy w tym sezonie wpisał się na listę strzelców. Nowy szkoleniowiec Widzewa w trzech meczach ligowych zaliczył dwie potyczkibez wygranej.
(kaj)
