Wygrani i przegrani kolejki
PKO BP Ekstraklasa
WYGRANI…
1. Starzy wyjadacze
Zimą i latem do Piasta przyszło sporo nowych zawodników, ale ci z dużym stażem w klubie wciąż są w stanie zapewniać zespołowi punkty. W piątkowym meczu z Cracovią gole Jorge Feliksa i Michała Chrapka w ostatnich minutach sprawiły, że Gliwiczanie wygrali. Hiszpan z Piastem związany jest od sezonu 2018/19 (z dwuletnią przerwą na pobyt w Sivassporze), z kolei Chrapek nieprzerwanie gra przy Okrzei od 2020 roku. Co ciekawe, obaj byli w piątek rezerwowymi!
2. Goni lidera
Liderujący w klasyfikacji strzelców Tomas Bobcek musi oglądać się za siebie, bo rozpędzony Karol Czubak nie wygląda, jakby miał się zatrzymać. Snajper Motoru zdobył w meczu z Koroną 13. bramkę w sezonie (Bobcek ma 14 goli). Świetnie zachował się w polu karnym, po raz kolejny pokazując, że bramkarze powinni się go obawiać, a przypomnijmy, że dla 26-latka jest to debiutancki sezon na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce.
3. Doczekał się
Długo czekał na bramkę w GKS-ie Marcel Wędrychowski, ale w końcu się doczekał. W derbowej rywalizacji z Górnikiem wpisał się na listę strzelców, trafiając do siatki na 2:1. Był to jego pierwszy mecz w 2026 roku, wszedł z ławki i stał się bohaterem. Choć nie jest typowym napastnikiem, zachował się jak rasowy snajper. Znalazł się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie i pokonał Marcela Łubika.
PRZEGRANI…
1. Dalej pod kreską
Wygrana (w oparach kontrowersyjnych decyzji sędziów) z Wisłą Płock (2:0) w Walentynki miała być przełomem dla pogrążonego w kryzysie Widzewa. Tymczasem okazała się wyjątkiem potwierdzającym regułę. Łodzianie cały czas grają słabo, a uwidoczniło się to także w rywalizacji z Pogonią. Portowcom wystarczył gol Karola Angielskiego do zwycięstwa. Widzew pozostaje w strefie spadkowej.
2. Pokrzywdzeni
Derby Trójmiasta to wyjątkowe starcie, ale podział punktów nie satysfakcjonuje ani Arki, ani Lechii. Bardziej pokrzywdzeni mogą czuć się jednak piłkarze z Gdyni. Nie dlatego, że grali lepiej, a dlatego że sędziowie popełnili rażący błąd na ich niekorzyść. Przy wyniku 2:2 w polu karnym Lechii faulowany przez Bujara Pllanę był Vladislavs Gutkovskis. Sędzia główny Paweł Raczkowski przewinienia nie zobaczył, podobnie jak arbitrzy VAR, Paweł Pskit i Adam Kupsik.
3. Co za pech
Jagiellonia miała Legię na widelcu. Po pięknym golu Leona Flacha i trafieniu Afimico Pululu po świetnej akcji wygrywała 2:0. Pech sprawił jednak, że drużyna Dumy Podlasia zakończyła spotkanie tylko z punktem. Straciła dwa gole... samobójcze. Flach, który w pierwszej połowie cieszył się z bramki, w drugiej pokonał Sławomira Abramowicza, ustalając wynik na 2:2. Zamiast uciec rywalom, Jagastoi w miejscu.
