Wygrani i przegrani kolejki

WYGRANI…

1. Mistrz na tronie
Na potknięciach Jagiellonii i Zagłębia skorzystał Lech Poznań. Kolejorz mierzył się w niedzielne popołudnie z Bruk-Betem. Był oczywistym faworytem i z tej roli wywiązał się bez zarzutów, ponieważ Niecieczanie zostali kompletnie zmiażdżeni. Lech wygrał 4:1, a zabłysnął Leo Bengtsson, który zdobył dwa pierwsze gole, w tym jednego znakomitego, przymierzając idealnie z rzutu wolnego. Piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki, przez co Adrian Chovan nie miał szans na interwencję.

2. Odgryźli się
Daniel Myśliwiec może być dumny ze swojego zespołu. Piast po pokonaniu Jagiellonii Białystok pokonał też Radomiaka. I nawet gdy rywale doprowadzili do wyrównania, Gliwiczanie potrafili po raz kolejny ruszyć do ofensywy i odgryźć się. Stosunkowo szybko więc przy Okrzei przekonali się, że do osiągnięcia dobrych wyników potrzebny był przede wszystkim szkoleniowiec z doświadczeniem w ekstraklasie, z odpowiednim warsztatem i pomysłem na grę.

3. Gdy strzela, to wygrywają
Zeszłotygodniowa porażka z GKS-em Katowice zbliżyła Lechię Gdańsk do strefy spadkowej, ale szybko naprawiła błąd popełniony przy Nowej Bukowej. John Carver odpowiednio zmotywował piłkarzy przed starciem z Pogonią Szczecin, a ci pokonali Portowców. Zabłysnął Tomasz Neugebauer, który zdobył trzeciego gola w 2026 roku. W tym sezonie, gdy tylko 22-latek trafia do siatki, Lechia zawsze wygrywa.

PRZEGRANI…

1. Bez zmian
Bezbramkowy remis nie satysfakcjonuje ani Górnika Zabrze, ani Widzewa Łódź. Ekipa Michala Gasparika miała okazje, żeby zrównać się punktami z Zagłębiem i Jagiellonią, a ostatecznie pozostaje za ich plecami z małą stratą. Z kolei Widzew nadal pozostaje w strefie spadkowej. Trudno jednak myśleć o zdobywaniu punktów, jeśli łódzki zespół nie oddał ani jednego celnego strzału! Aleksandar Vuković będzie miał więc sporo materiału do analizy podczas przerwy reprezentacyjnej.

2. Liczy się efekt
Cracovia i GKS Katowice nie pokazały nam fantastycznego futbolu. Przez większość meczu nie działo się wiele, poza kilkoma zrywami Katowiczan. Wydawało się, że spotkanie bezbramkowym remisem. Tymczasem to Pasy zdobyły trzy punkty. Do zdobycia gola potrzebowały rzutu karnego, ale… liczy się efekt. GieKSa przed przerwą reprezentacyjną poniosła dwie porażki, a miała zbliżyć się do europejskich pucharów.

3. Sparaliżowani
W piątek Jagiellonia awansowała na fotel lidera, nie rozgrywając meczu. Wystarczyła porażka Zagłębia Lubin z Motorem. Myśl o tym, że jest się na pierwszym miejscu, widocznie sparaliżowała piłkarzy Adriana Siemieńca, którzy dzień później już spadli ze szczytu, bo przegrali z Wisłą Płock. Forma Dumy Podlasia dalej jest trudna do odgadnięcia. A to nienajlepiej świadczy o poziomie ekstraklasy, bo Jagiellonia jest jednym z głównych kandydatów do mistrzostwa.

KJ

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się