Wygrani i przegrani kolejki

PKO BP EKSTRAKLASA

WYGRANI…

1. Są w formie
Długo będzie wspominał sobotni wieczór Adrian Siemieniec. Podjął idealne decyzje w trakcie meczu. Dość szybko, w 59 minucie starcia z Motorem, zdecydował się na wprowadzenie trzech zawodników. Wówczas było 1:1. Wszyscy trzej byli zamieszani w zdobycie trzech bramek dla Jagiellonii, która wygrała 4:1. Białostoczanie po przerwie zimowej są w świetnej formie - po pokonaniu Widzewa 3:1 po raz kolejny pokazali siłę.

2. Gol wystarczył
Z powodu tego, że Lech przełożył jesienią spotkanie z Piastem, zanim pojechał w sobotę do Zabrza, przegrał już dwa mecze po przerwie zimowej. Najpierw został pokonany przez Lechię (1:3), a następnie przez Gliwiczan (0:1). Na Górny Śląsk przyjechał w nienajlepszych humorach, ale podniósł się po dwóch tegorocznych ciosach. Do zwycięstwa potrzebował tylko jednego gola po stałym fragmencie autorstwa niezawodnego Mikaela Ishaka.

3. Chaos!
Zagłębie wprowadziło totalny chaos w ostatnich minutach rywalizacji z Koroną. Pomogli mu w tym oczywiście rywale i w taki sposób w 84 minucie do siatki trafił Levente Szabo. Na tym jednak Miedziowi się nie zatrzymali. Po kolejnym stałym fragmencie znów zakotłowało się pod kielecką bramką i w efekcie samobójczego gola zdobył Marcel Pięczek. Zagłębie zrekompensowało więc kibicom porażkę 0:2 na start wiosny z GKS-em Katowice.

PRZEGRANI…

1. Brak koncentracji
Arka miała Legię na widelcu. Od 58 minuty prowadziła 2:0 i do 90 minuty była pewna zwycięstwa. I może właśnie ta pewność ją zgubiła. Gdynianie powinni pokonać Legię, która w ostatnim czasie - niezależnie kto jest jej trenerem - jest w kryzysie. Tymczasem brak koncentracji przy stałych fragmentach sprawił, że w ciągu ostatnich kilku minut Antonio Colak, napastnik, który do tej pory był absurdalnie nieskuteczny…doprowadził do remisu.

2. Dalej słabi
Kibice w Szczecinie mają dość. Szefostwo klubu w osobie właściciela Alexa Haditaghiego często wypowiada się na temat prowadzenia Pogoni, transferów i piłki nożnej. Kreuje się na mędrca, a ostatecznie drużyna, którą stworzył wraz z pionem sportowym, jest po prostu słaba. I jej słabość została obnażona w niedzielę, gdy Termalica Nieciecza zdobyła gola na 1:1 w ostatnich minutach rywalizacji i urwała Portowcom punkty.   

3. Czołówka ucieka
Łukasz Tomczyk w roli trenera Rakowa nie ma najlepszego startu. Gdy z klubu odchodził Marek Papszun, drużyna grała nieźle, wygrywała nie tylko w ekstraklasie, ale też w Lidze Konferencji. Tymczasem w nowym roku Medaliki najpierw przegrały z Nafciarzami, a w niedzielę tylko bezbramkowo zremisowały z Radomiakiem. Nowy szkoleniowiec musi znaleźć sposób na poprawę gry, bo czołówka może zaraz zacząć uciekać.

KJ

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się