Wygrani i przegrani kolejki
WYGRANI…
1. Najlepszy transfer
Legia wykonała genialny ruch, sprowadzając Rafała Adamskiego z Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Jesienią zespół był bezbarwny w ofensywie. 24-latek wiosną nadaje kolorytu grze stołecznej ekipy. Trener Marek Papszun mu ufa, a on odpłaca się dobrą grą. Choć nie zawsze zdobywa gole, tym razem wpisał się na listę strzelców, zapewniając drużynie trzy punkty w rywalizacji z Zagłębiem Lubin
2. Lider!
Jesienią Rafał Janicki zagwarantował Górnikowi remis, gdy trafił do siatki w ostatniej chwili przed zakończeniem meczu w Kielcach. Gdy Korona przyjechała do Zabrza, defensor po raz kolejny trafił do siatki. Tym razem jego gol ważył znacznie więcej – było to jedyne trafienie w spotkaniu. Dzięki niemu Zabrzanie znajdują się na najniższym stopniu podium. Była to trzecia bramka 33-latka w bieżących rozgrywkach
3. Lubi dublety
W znakomitej formie jest Eman Markovic. Norweg tydzień temu dwukrotnie pokonał bramkarza Lecha w zremisowanym 3:3 starciu. Z kolei w miniony piątek… znów ustrzelił dublet w wygranym 3:2 meczu z Motorem. 26-latek jest rozpędzony, a kibice zastanawiają się czy za każdym razem, gdy trafi do siatki, za chwilę cieszyć się będzie z drugiego gola. W tym sezonie zdobył sześć bramek, trzykrotnie kompletując dublet.
PRZEGRANI…
1. W osłabieniu
Kibice z Krakowa w tym roku tylko dwa razy mieli powody do zadowolenia. Gdy Cracovia wygrała w lutym z Bruk-Betem i w marcu z GKS-em. Wszystkie pozostałe mecze kończyły się rozczarowaniem. Pasy tym razem przegrały aż 1:4 z Rakowem. W walce o punkty nie pomógł Amir Al-Ammari, który przy wyniku 0:1 sfaulował Jonatana Brunesa w polu karnym, nie będąc zainteresowanym odebraniem mu piłki. Dostał czerwoną kartkę i Cracovia przez całą drugą połowę grała w osłabieniu.
2. Dalej pod kreską
Szokująca jest postawa Widzewa, zespołu, w który zostały zainwestowane grube miliony. Łodzianie wygrywali z Radomiakiem, żeby w ciągu krótkiego czasu przed ostatnim gwizdkiem stracić dwa gole i przegrać. Niepewność defensywy Widzewa jest porażająca. Nie miało znaczenia to, że powrócił Osman Bukari, najdroższy piłkarz w historii ligi, który miał problemy z uzyskaniem wizy. Wszedł na ostatnie kilku minut, a w tym czasie Radomiak zapewnił sobie trzy punkty.
3. Pogodzeni
Wiara w Niecieczy w utrzymanie już zgasła. Bruk-Bet ma oczywiście matematyczne szanse na pozostanie w lidze, ale nie wierzą w to już chyba nawet najwięksi optymiści wśród kibiców Słoni. Wisła Płock w niedzielę była w stanie pokonać Adriana Chovana trzykrotnie, a przecież nie jest to zespół słynący ze zdobywania wielu goli. To znaczy, że wiele elementów nie funkcjonuje najlepiej w Bruk-Becie i zespół będzie musiał swoje błędy przemyśleć… w I lidze.
KJ
