Wygrani i przegrani kolejki

WYGRANI…

1. Przynosi szczęście

Górnik Zabrze czekał na zwycięstwo w lidze od 31 stycznia, gdy zwyciężył  Piasta Gliwice 2:1. Od tego momentu zespół Michala Gasparika zmagał się z problemami, a promykiem nadziei była wygrana w ćwierćfinale Pucharu Polski z Lechem Poznań (1:0). W końcu Górnicy pokonali w ekstraklasie Raków 3:1, a dwa gole – pierwsze w polskiej lidze – zdobył Lukas Sadilek. 29-letni Czech przynosi szczęście Zabrzanom, bo to on zdobył jedynego gola we wspomnianym meczu z Lechem!

2. Jaga pokonana
W rundzie jesiennej byłoby to nie do pomyślenia, ale Piast Gliwice pokonał 2:1 Jagiellonię Białystok. Przy Okrzei nadeszła zmiana, dzięki której zespół oddalił się od strefy spadkowej. Wystarczyło tylko dokonać rotacji na posadzie trenera, zatrudnić fachowca w osobie Daniela Myśliwca i drużyna nagle zaczęła wygrywać. Sobotnim występem na Podlasiu Piast udowodnił, że każdy rywal musi się z nim liczyć. Nawet ten, który myśli o mistrzostwie Polski.

3. Wstrząs
Wisła Płock potrzebowała wstrząsu, żeby wygrać mecz. Po tym, jak ekipa Mariusza Misiury przegrała pięć spotkań z rzędu (kolejno z: Piastem, Widzewem, Legią, Zagłębiem i Arką), w końcu przebudziła się, korzystając na kłopotach Cracovii. Po porażce 0:3 z Gdynianami trener Nafciarzy wstrząsnął szatnią, co – jak widać – poskutkowało. Czy wygrana wynikała jednak z powrotu Wisły do formy, a może ze słabej gry Pasów? Na to pytanie odpowiedź poznamy dopiero w następny weekend.

PRZEGRANI…

1. Przypadek
Zagłębie Lubin miało znakomitą okazję, żeby powiększyć przewagę i umocnić się na pozycji lidera. Co prawda po 25. kolejce Miedziowi nadal są na szczycie, ale przegrali z Lechem, przez co zrównali się z nim punktami. Do porażki wystarczył przypadek – piłka odbiła się od słupka i wpadła pod nogi Mikaela Ishaka, który trafił do niepilnowanej bramki. Na jednej bramce mecz się zakończył, a ekipa Leszka Ojrzyńskiego znów będzie musiała walczyć o stworzenie punktowej przewagi.

2. Tylko remis
Legia miała ruszyć z kopyta. Marek Papszun miał sprawić, że zespół błyskawicznie wyjdzie ze strefy spadkowej. Tymczasem w każdym kolejnym meczu trwa mozolna walka Wojskowych o ligowy byt. Stołeczny zespół ciuła punkty w zastraszająco wolnym tempie. Wydawało się, że mecz z Radomiakiem przyszedł w najlepszym możliwym momencie, zaraz po zwolnieniu trenera Goncalo Feio. Mimo tego Warszawianie z Radomia wywieźli tylko punkt.

3. Utracona nadzieja?
Czy w Niecieczy jeszcze wierzą w utrzymanie? Mamy wrażenie, że z dnia na dzień nadzieja w ekipie Marcina Brosza gaśnie. Trudno się temu dziwić, skoro Słonie grają nienajgorzej, a i tak przegrywają. Tak było w piątek, gdy do gminy Żabno przyjechał Motor Lublin. Niecieczanie wygrywali, prezentowali się nieźle na tle zespołu Mateusza Stolarskiego, ale to nie wystarczyło. W 2026 roku wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo.

(kaj)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się