Wygrane mile widziane!

Wynik schodzi na dalszy plan – tak mówią trenerzy i zawodnicy, ale przecież nikt nie chce przegrywającej reprezentacji.

Debiutujący w roli kapitana Biało-czerwonych Kamil Górny zapowiada ciekawą rywalizację w Budapeszcie. Fot. Press Focus

EUROPEJSKI PUCHAR NARODÓW

Tylko przyklasnąć działaczom Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF), że przed tym sezonem stworzyli nową formułę rywalizacji, czyli Europejski Puchar Narodów. Nowy cykl zajął miejsce Euro Ice Hockey Challenge'u. Teraz reprezentacje o zbliżonym poziomie sportowym mogą rywalizować między sobą i mają okazję rozegrać w ciągu kilku miesięcy dziewięć meczów z wartościowymi przeciwnikami. Biało-czerwoni mają za sobą pierwszy, zwycięski listopadowy turniej w Sosnowcu, gdzie wygrali z Włochami 4:2 i Wielką Brytanią 1:0 oraz przegrali po dogrywce ze Słoweńcami 2:3. Teraz będzie kolejny sprawdzian polskiego zespołu, w Budapeszcie z Francją, Włochami oraz Węgrami.

Wyważane drzwi

W tym sezonie nasza reprezentacja ma okazję potykać się z zespołami wyżej klasyfikowanymi w światowym rankingu, które mają za sobą grę w elicie. W poprzednich latach Biało-czerwoni tylko sporadycznie mierzyli się z takimi przeciwnikami, z reguły rywalizując z drużynami z niższego szczebla. Teraz jest okazja, zwłaszcza dla młodszych zawodników, zdobycia niezbędnego doświadczenia na reprezentacyjnym poziomie.

– Jestem ciekaw, jak zaprezentujemy się może nieco młodszą drużyną, ale równie ciekawie zestawioną – mówi dyrektor reprezentacji, Jarosław Rzeszutko. – Włosi mają igrzyska olimpijskie tuż, tuż i pojawią się w najsilniejszym składzie. Francuzi eksperymentują kadrowo, ale przecież też mają wartościowy zespół, a z Węgrami, którzy będą chcieli wygrać u siebie cały turniej, zawsze toczyliśmy twarde boje. Mamy w drużynie kilku zawodników, którzy już nie pukają nieśmiało do reprezentacji, ale wyważają drzwi z futryną (śmiech). To niezwykle budujące, niezmiernie cieszy i jestem ciekaw, jakie będą efekty. Wyniki schodzą na nieco dalszy plan, najważniejsza jest gra drużyny i to, jak realizuje plany nakreślone przez sztab szkoleniowy.

Niezbędna rotacja

Kamil Górny, kapitan reprezentacji na turniej w Budapeszcie, miałby prawo poczuć się osamotniony, bo tym razem wystąpi bez swojego „bliźniaka” z obrony, Mateusza Bryka, który otrzymał wolne. – Zadbano o mnie, bym nie czuł się samotny w defensywie i zagram z Michałem Narogiem – śmieje się sympatyczny kadrowicz, a po chwili dodaje: – Michał ma świetny sezon w Sosnowcu, dużo przebywa na lodzie, gra zarówno przewagi, jak i osłabienia. Mieliśmy już okazję występować razem podczas mistrzostw świata w Rumunii. Dobrze się stało, że kadra przed każdym zgrupowaniem się zmienia, bo trenerzy mają okazje poznać możliwości znacznie młodszych zawodników. W Sosnowcu zaprezentowaliśmy się dobrze i jestem przekonany, że podobnie będzie w Budapeszcie. Cały czas pracujemy nad nieco innym stylem gry pod kierunkiem nowego trenera. Styl, nazwijmy go fiński, z dużą kontrolą nad krążkiem we wszystkich strefach tafli oraz niezwykle solidna gra defensywna. Pracujemy nad tym i zapewne będziemy coraz lepsi. Warto zaznaczyć, że mamy w kadrze wielu zawodników, którzy lubią grać tym stylem i, co ważniejsze, potrafią to robić.

Krótki czas...

Sezon jest tak intensywny, że zgrupowania kadry są krótkie i trzeba na nich nie tylko poznawać tajniki taktyki, ale również odpowiednio się zregenerować. Kadrowicze zaledwie dwa i pół dnia przebywali w Tychach i wczoraj rano wyruszyli do Budapesztu, gdzie wieczorem odbyli trzecie wspólne zajęcia.

– Podczas zajęć w Tychach bazowaliśmy na tym, co było wypracowane wcześniej w Sosnowcu – informuje asystent trenera. Tobiasz Bigos. – Przede wszystkim kładliśmy akcent na grę z krążkiem i bez krążka we wszystkich strefach lodowiska. Kadra w porównaniu z tą listopadową jest młodsza, ale i bardziej doświadczonych zawodników nie brakuje. Nie zamierzam prognozować wyników, bo na tym etapie schodzą na plan dalszy. Oczywiście, że chcielibyśmy tylko wygrywać, niemniej najważniejsza jest postawa drużyny i jesteśmy ciekawi, jak będą reagować młodsi zawodnicy na bardziej doświadczonych rywali. Na pewno cieszy nas, że wielu młodszych zawodników odgrywa coraz większą rolę w swoich drużynach ligowych. Fajnie, że Patryk Krężołek oraz Damian Tyczyński zdecydowali się na grę w I lidze czeskiej, bo tam na pewno podnoszą swoje kwalifikacje i walczą o marzenia sportowe. Każdemu młodemu chłopakowi zawsze będę radził, by podjął ryzyko i spróbował swoich sił poza granicami naszego kraju. Sam tego doświadczyłem i trzeba wiele wyrzeczeń, by zrealizować swoje marzenia.

Przed Biało-czerwonymi ciekawa konfrontacja sił, która będzie okazją do porównania z tą poprzednią, listopadową. Nikt nie chciałby dotkliwych porażek, a wygrane – choćby po dogrywce – są mile widziane!


Skład reprezentacji (w rozbiciu na formacje)

Kieler/Miarka/Studziński; Górny – Naróg, Michalski – Tyczyński – Krężołek; Biłas – Florczak, Wronka – Paś – Łyszczarczyk, Jaśkiewicz – Wanacki, Lewandowski – Kiebicki – Brynkus, Zieliński – Bizacki, Jeziorski – Jarosz – Gościński; Schafer – Maciaś, Ślusarczyk – Krzemień – Hofman.


PROGRAM TURNIEJU

◾ Piątek (12.12.): Polska – Francja (15.00) , Węgry – Włochy (19.00)
Sobota (13.12.): Polska – Włochy (15.00) , Węgry – Francja (19.00)
Niedziela (14.12.): Francja – Włochy (12.30), Węgry – Polska (16.30)


22 ZWYCIĘSTWA odnieśli Polacy w 52 spotkaniach z Francuzami, 5 razyzremisowali i 25 przegrali; bilans bramkowy 146:142.

39 WYGRANYCH ma nasza reprezentacja w 71 konfrontacjach z Madziarami, a ponadto 6 remisów i 26 porażek; bramki 224:154.

61 SPOTKAŃ rozegrali Biało-czerwoni z Włochami i zanotowali 32 wygrane , 4 remisy oraz 25 przegranych; bilans bramkowy 189:157.

Włodzimierz Sowiński

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się