Wygrana pod znakiem karnych

Mimo początkowych problemów drużyna Jerzego Brzęczka odniosła kolejne przekonujące (4:1) zwycięstwo w eliminacjach do przyszłorocznego EURO.

Po siedmiu meczach eliminacyjnych nasza młodzieżówka ma komplet zwycięstw. Bramy EURO 2027 stoją otworem/Fot. Kacper Pacocha/PressFocus

REPREZENTACJA U-21

Przyjazd do Radomia reprezentacji, która tak dobrze radzi sobie w eliminacjach do EURO 2027 wzbudził spore zainteresowanie: na trybunach pojawiło się kilkanaście tysięcy kibiców. Biorąc pod uwagę, że dzień wcześniej Włosi rozgromili 4:0 Macedonię Północną, bardzo prawdopodobne było, że w tej grupie (w razie ewentualnej porażki w rewanżu z Italią) o pierwszym miejscu decydować będzie bilans bramek. Liczyło się zatem nie tylko zwycięstwo, ale też jego rozmiary. Armenia to w końcu outsider, który przegrał jak dotąd wszystkie mecze.

Zmiany wymuszone

Zwycięskiego składu się nie zmienia – Jerzy Brzęczek choćby nie wiadomo jak chciał pozostać wierny tej zasadzie, nie mógł się do niej zastosować. W porównaniu do jesiennych spotkań nie mógł skorzystać z robiącego błyskawiczną karierę i furorę w FC Porto, a od czwartku także w pierwszej reprezentacji Oskara Pietuszewskiego czy kontuzjowanego Tomasza Pieńki. Lekkich przetasowań można się było spodziewać również w linii obrony. Ciężko bowiem było przejść obojętnie wobec świetnych występów w Bundeslidze Kacpra Potulskiego i szkoleniowiec faktycznie zdecydował się postawić na defensora FSV Mainz. Może chciał wykorzystać jego potencjał w ostatniej chwili, bo należy się spodziewać, że i jego podbierze za chwilę Jan Urban. Do bramki powrócił Sławomir Abramowicz.

Ruszali powoli

Spotkanie na stadionie Radomiaka nie rozpoczęło się jednak po naszej myśli. Wielki pech już w 5 minucie spotkał Mateusza Kowalczyka, który po kontakcie z rywalem doznał urazu, który wyeliminował go z gry. Jedynym pozytywnym momentem pierwszej połowy była w zasadzie jedynie 43 minuta, gdy Marcel Reguła skorzystał z doskonałego dośrodkowania Wiktora Nowaka i strzałem głową z najbliższej odległości dał prowadzenie Biało-czerwonym. Wyjątkowo długo zajęło tym razem drużynie Brzęczka napoczynanie rywala kilka klas słabszego. Pierwszy groźny strzał na bramkę Ormian Reguła oddał dopiero w 31 minucie. Długo nasza gra była wolna, jakby bez pomysłu, a wystarczyło minimalnie mocniej nacisnąć Ormian, by popełnili błąd. Pierwsza połowa patrząc całościowo jednak rozczarowała. Podobnie nasza młodzieżówka wchodziła w inaugurujący eliminacje mecz z Macedonią Płn. (3:0) na stadionie Cracovii. – Mieliśmy problem z przedostaniem się w pole karne rywala – mówił w przerwie Dawid Drachal.

Karny gonił karnego

Na drugą połowę wrzuciliśmy jednak wyższy bieg. Kacper Urbański zagrał do Reguły, ten do Jana Jana Faberskiego, który został powalony w polu karnym, a sędzia nie zawahał się ani chwili wskazując na jedenasty metr. Karnego na gola zamienił Antoni Kozubal i wydawało się, że będzie już tylko miło i spokojnie. Kacper Duda, który nie miał najlepszego dnia sfaulował jednak w 67 minucie rywala w polu karnym podając Ormianom tlen, a kibicom jednak niespodziewane emocje. Skończyło się jednak dobrze - po jeszcze jednym pewnie wyegzekwowanym karnym Kozubala za faul na Regule oraz trafieniu w debiucie Daniela Mikołajewskiego już w doliczonym czasie gry.

Nie był to na pewno najlepszy mecz drużyny Brzęczka w tych eliminacjach, były momenty dużego przestoju, ale jeśli w takich okolicznościach wygrywa się różnicą trzech bramek, to ciężko się czegoś czepiać. Na szczególne słowa uznania zasługuje Faberski, który dogrywał tak dobre piłki kolegom, że kwestią czasu pozostaje raczej powołanie do pierwszej reprezentacji. We wtorek wyjazdowy mecz z Czarnogórą i szansa na ósme z rzędu zwycięstwo.


◼ Polska - Armenia 4 : 1 ( 1:0 )

1:0 Reguła (Nowak), 43 min.; 2:0 – Kozubal (z rzutu karnego), 48 min.; 2:1 – Hakobjan (z rzutu karnego), 69 min.; 3:1 – Kozubal (z rzutu karnego), 78 min.; 4:1 – Mikołajewski (Duda), 90+1 min.

POLSKA: Abramowicz – Nowak, Potulski, Drapiński, Gurgul – Kowalczyk (7. Kocaba,63. Duda), Kozubal – Faberski, K. Urbański (80. W. Urbański), Drachal (80. Krajewski) – Reguła (80. Mikołajewski). Trener Jerzy BRZĘCZEK.

ARMENIA: Matinjan – Tarlojan (72. Cakurjan), Krmzjan, Manukjan, Avetisjan – Janojan (46. Hakobjan), Pilojan (84. Aslanjan), Ajvazjan – Kirakosian (59. Sargsjan), Alejan – Vardanjan (46. Elojan). Trener Armen GJULBUDAGHJANTS.

Sędziował: Vitalijs Spasjonnikovs (Łotwa). Widzów: ok. 12000. Żółte kartki: Kocaba, Duda, Drapiński - Vardanjan, Krmzjan, Elojan, Carukjan.

Mariusz Rajek

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się