Wygrana nic nie dała

Miedź wygrała na koniec z Puszczą, ale to nie wystarczyło, aby awansować do baraży.

Zvonimir Petrović strzelił ostatniego gola dla Miedzi w sezonie 2025/26. Fot. Gleb Soboliev/PressFocus

Spoglądając na tabelę, spotkanie w Legnicy miało wysoką temperaturę, bo zwycięzca mógł nawet zapewnić sobie miejsce w barażach. Do tego potknąć musiały się jednak ŁKS oraz Polonia Warszawa (obie rzeczy się nie wydarzyły), co jednak mocno studziło emocje.

Tym razem odpuszcza

W praktyce jednak miało znaczenie wyłącznie dla gospodarzy. Puszcza, wygrywając w poniedziałek z Łodzianami, przedłużyła matematyczne szanse na baraże, ale w praktyce raczej nie planowała w nich zagrać. Po pierwsze, nie otrzymała licencji na grę w ekstraklasie, a to warunek bezwzględny, aby do nich w ogóle przystąpić. Niepołomiczanie wprawdzie odwołali się od decyzji komisji, ale jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie… było to odwołanie dla samego odwołania. Żubry nie dostarczyły wymaganego sprawozdania biegłego rewidenta, bo było to niewykonalne. Zaniedbanie nastąpiło wcześniej. Puszcza nie spełniała również kryterium infrastrukturalnego, zresztą z tym problemem mierzyła się już po awansie w 2023 roku, rozgrywając swoje mecze na stadionie Cracovii. Wreszcie nawiązała współpracę z Górnikiem Zabrze. Oba kluby mają kooperować w takich obszarach jak szkolenie czy skauting, współpracować na linii transferowej. Taka współpraca zdobywców Pucharu Polski z klubem występującym w tej samej lidze zwyczajnie nie miałaby sensu…

Zawód

Miedź miała o co grać, tym bardziej że przed sezonem cel w Legnicy był jeden -awans do ekstraklasy. Po trafieniach Mateusza Grudzińskiego oraz Zvonimira Petrovicia zadanie wygranej zrealizowała, ale to nie wystarczyło. Mimo początkowych problemów swoje spotkania wygrały bowiem zarówno ŁKS, jak i Polonia i to te drużyny dostaną szansę w dodatkowej rozgrywce. Legniczanie kończą na ósmym miejscu i biorąc pod uwagę, że przed rokiem dotarli do finału baraży, ten rezultat trzeba uznać za porażkę. Latem można spodziewać się mniejszej lub większej rewolucji w zespole.

Mariusz Rajek

OCENA MECZU⭐

Miedź Legnica - Puszcza Niepołomice 2:1 (1:1)

1:0 – Grudziński, 19 min (Polak), 1:1 – Walski, 37 min., 2:1 – Petrović, 89 min. (Antonik).

MIEDŹ: Lucić – Kwiecień (79. Kovacević), Drygas (79. Jovicić), Grudziński – Kuchko, Letniowski (67. Petrović), Serafin, Polak (67. Bochnak) – Cordoba, Antonik – Mansfeld (67. Stanclik) Trener Janusz NIEDŹWIEDŹ.

PUSZCZA: Perchel (90. Kowal) – Barczak, Kasolik, Stępień, Przybyłko – Walski, Pieprzyca (55. Mroziński) – Iwao (55. Kikis), Stec (90. Sołowiej). Cholewiak (55. M. Stępień) – Gjoni Trener Tomasz TUŁACZ.

Sędziował Piotr Idzik (Poznań). Widzów ok. 3000. Żółte kartki: Kuchko – Walski, Kasolik, Stec.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się