Wygrana na pocieszenie
Zgodnie z planem Polki rozbiły w Baku grupowego outsidera. Na finały EuroBasketu pojadą jednak Belgijki i Litwinki.
Liliana Banaszak była bardzo bliska double-double. Fot. Sebastian Sienkiewicz/PressFocus
Do Baku Polki miały jechać, by zwieńczyć awans do EuroBasketu, ale po czwartkowej porażce z Litwinkami wyjazd do Azerbejdżanu stał się jedynie przykrym obowiązkiem. Trener Karol Kowalewski dał pograć zawodniczkom drugiego planu. W Baku najlepiej spisał się duet wrocławskiej Ślęzy - Aleksandra Mielnicka i Martyna Pyka. Obie zdobyły po 15 pkt. Jednej zbiórki do double-double zabrakło Lilianie Banaszak (14 pkt, 9 zbiórek). Gospodynie to outsider w grupie i jeden z najsłabszych zespołów w tych eliminacjach. Polki wygrały różnicą ponad 50 „oczek” i zakończyły rywalizację na trzecim miejscu w grupie z bilansem 3-3.
Emocji nie brakowało natomiast w rozgrywanym równolegle meczu w Wilnie. Belgijki wyszarpały tam zwycięstwo głównie dzięki świetnej grze tercetu Emma Meesseman, Kyara Linskens i Julie Vanloo. Taki wynik oznacza bezpośredni awans mistrzyń Europy, natomiast Litwinki pojadą na finały jako zespół z najlepszym bilansem z drugiego miejsca.
◼ Azerbejdżan - Polska 34:88 (2:18, 13:21, 11:32, 8:17)
POLSKA: Borkowska 9, Skobel 4, Banaszak 14 (2x3), Gajda, Gertchen 10 (1x3) - Pawłowska 6 (1x3), Niemojewska 4, Wojtala 2, Mielnicka 13 (3x3), Pyka 17 (3x3), Telenga 9. Trener Karol KOWALEWSKI.
W ostatnim meczu grupy C: Litwa - Belgia 69:70.
1. Belgia |
6 |
11 |
526:335 |
2. Litwa |
6 |
10 |
493:402 |
3. Polska |
6 |
9 |
479:374 |
4. Azerbejdżan |
6 |
6 |
222:536 |
(bb)
