Wygarnęła szansę od losu

Magdalena Fręch przegrała w Doha w ostatniej rundzie kwalifikacji, ale… awansowała do drugiej rundy głównej drabinki. Wygrała też Magda Linette.

Magdalena Fręch może odetchnąć - z „przegranego” turnieju wykluła się ciekawa perspektywa. Fot. Paweł Andrachiewicz/PressFocus

Impreza w stolicy Kataru to pierwszy tegoroczny „tysięcznik”, w którym z numerem 1 - pod nieobecność liderki rankingu Aryny Sabalenki - rozstawiona jest Iga Świątek. Nasza najlepsza tenisistka wygrywała turniej trzykrotnie w latach 2022-24. Teraz w 1. rundzie ma wolny los, a we wtorek zmierzy się ze zwyciężczynią potyczki Janice Tjen z Indonezji (47. WTA) i Beatriz Haddad Mai (68.). Reprezentantka Brazylii przegrała w decydującej rundzie kwalifikacji, ale zyskała status „lucky loser” i wskoczyła do głównej drabinki po wycofaniu się z zawodów Rumunki Sorany Cirstei.

Podobnie jak Beatriz drugą szansę od losu wykorzystała Magdalena Fręch. Łodzianka, 60. w rankingu, również przegrała drugi i decydujący mecz eliminacji - z Wierą Zwonariewą 3:6, 6:7 (1-7). 41-letnia Rosjanka - była nr 2 na świecie jeszcze w poprzedniej dekadzie, a dziś 584. na świecie - robi furorę w Doha, bo po wygranych kwalifikacjach awansowała już do 2. rundy, eliminując 50. w rankingu Amerykankę Peyton Stearns.

Wracając do Fręch - pomimo porażki ze Zwonariewą skorzystała na wycofaniu z imprezy Hiszpanki Pauli Badosy i w niedzielę po blisko trzygodzinnej walce pokonała rozstawioną z „13” Rosjankę Ludmiłę Samsonową 6:3, 4:6, 7:6 (9-7).

Wiele można tenisistce Górnika Bytom zarzucić, ale w tym meczu zaprezentowała walory, z których najbardziej słynie - waleczność, determinację i walkę do ostatniej piłki, o czym w styczniu przekonała się choćby Czeszka Marketa Vondrousova, która zeszła z kortu pokonana pomimo trzech piłek meczowych. W trzecim secie z Rosjanką sytuacja była podobna - Magdalena pierwszego meczbola broniła przy stanie 4:5. Najpierw jednak zdołała doprowadzić do tie-breaka, w którym znów tylko jedna akcja dzieliła ją od porażki. Ale wybroniła się, a sama przy stanie 8-7 wykorzystała pierwszą piłkę meczową, po smeczu rywalki w siatkę. O 1/8 finału powalczy z Amerykanką Ann Li (41.), która wyeliminowała przeżywającą w tym roku regres Kanadyjkę Leylah Fernandez (25.) 6:4, 6:3. Fręch nie jest bez szans w tej rywalizacji.

Do 2. rundy awansowała także Magda Linette (39.), która pokonała kwalifikantkę Sonay Kartal (61.) 6:4, 3:6, 6:3 - po dwóch godzinach i 11 minutach walki.

W pierwszym secie jedno przełamanie wystarczyło jej do zwycięstwa 6:4. W drugiej partii sytuacja się odwróciła i to Brytyjka przejęła inicjatywę na korcie. Dwukrotnie wygrała gema przy serwisie rywalki, sama tracąc przy tym podanie tylko raz. Doprowadziła tym samym do decydującej odsłony.

W trzecim secie ponownie to Poznanianka dyktowała warunki i chociaż niżej notowana tenisistka zdołała w połowie partii odrobić stratę przełamania, to Polka wygrała kolejnego gema przy serwisie rywalki, a później wykorzystała już pierwszą piłkę meczową przy swoim podaniu. Był to pierwszy pojedynek tych tenisistek.

Kolejną rywalką Polki już w poniedziałek wieczorem będzie rozstawiona z nr 5. Rosjanka Mirra Andriejewa.

Polski hat trick w Doha skompletowała w niedzielę Katarzyna Piter, która w parze ze Słowenką Andreją Klepac pokonały w 1. rundzie debla Chorwatkę Dariją Jurak Schreiber i Belgijkę Magali Kempen 7:5, 6:1.

(t)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się