Wtorkowe rewanże
Cavaliers zrewanżowali się Pacers za porażkę z niedzieli.
Phoenix opuszczali we wtorek Atlantę bez punktów. Fot. PAP/EPA
We wtorek odbyły się dwa rewanże za mecze niedzielne. Denver po raz drugi wywiozło komplet punktów z Dallas. Tym razem poszło nawet łatwiej niż dwa dni wcześniej. W Mavericks nadal nie gra kontuzjowany Luka Doncić, ale po blisko dwutygodniowej przerwie wrócił Kyrie Irving. Niewiele to jednak pomogło gospodarzom. Mecz był popisem duetu Jamal Murray - Nikola Jokić. Ten pierwszy był fantastycznie usposobiony strzelecko - zdobył 45 punktów, trafił 5 z 9 prób za trzy. Z kolei Serb znowu skończył mecz z triple double (w tej sztuce jest ligowym rekordzistą). Jak na niego były to jednak wyjątkowo skromne liczby - 10 punktów, 10 asyst i 14 zbiórek.
Nuggets ogromną przewagę wypracowali sobie już do przerwy, w tym okresie Murray ustrzelił 32 oczka. Ekipa z Kolorado wygrała 4 mecze z rzędu i 8 z ostatnich dziesięciu. Obecnie jest tuż za podium Konferencji Zachodniej z bilansem 24-15.
Rewanż udał się natomiast „Kawalerzystom”. Dwa dni wcześniej z Cleveland sensacyjnie punkty wywiozła Indiana Pacers. We wtorek mecz odbywał się w Gainbridge Fieldhouse w Indianapolis. Tym razem liderzy ligi pozostali skoncentrowani i nie dali sobie odebrać wygranej. Decydująca okazała się trzecia kwarta wygrana przez Cavs dziesięcioma oczkami (38:28). W tym okresie goście zaliczyli serię 10:0, trójkami popisali się wtedy Max Strus, Georges Niang and Ean Mobley.
Donovan Mitchell zdobył 35 punktów, Darius Garland dodał 24 oczka, a Mobley zanotował double double (22 punkty i 13 zbiorek).
Indiana, która zakończyła serię 6 wygranych, grała bez swojego lidera - Tyrese Haliburton pauzuje z powodu kontuzji. Cavaliers liderują w lidze, mając tylko 5 porażek w 39 meczach.
Najlepszą drużyną Zachodu pozostaje z kolei Oklahoma City. Thunder pokonali we wtorek na wyjeździe Philadelphia 76ers. Znowu najlepszy był Shai Gilgeous-Alexander, który zdobył 32 punkty, miał 9 asyst, 3 zbiórki i 2 przechwyty. Na półmetku rozgrywek sezonu zasadniczego lider Oklahoma City typowany jest jako główny faworyt do tytułu MVP!
Wyniki meczów wtorkowych: Philadelphia - Oklahoma City 102:118, Indiana - Cleveland 117:127, Atlanta - Phoenix 122:117, Milwaukee - Sacramento 130:115, Chicago - New Orleans 113:119, Dallas - Denver 99:118, Portland - Brooklyn 114:132.
(p)
