Wszystko w… głowach?

Po ośmiu latach Piast rozegra mecz, którego stawką będzie pozostanie w ekstraklasie. W przeszłości Gliwiczanie zdali ten egzamin celująco.

Patryk Dziczek pamięta, jak przed laty Piast walczył o utrzymanie do ostatniej kolejki. Fot. Mateusz Sobczak / Press Focus

PIAST GLIWICE

We wtorek minęło dokładnie osiem lat od pamiętnego meczu przy Okrzei z Bruk-Betem. 19 maja 2018 roku Piast, prowadzony przez trenera Waldemara Fornalika, pewnie pokonał 4:0 Słoniki, ratując swój byt kosztem gości z Niecieczy. Gole dla górnośląskiej drużyny strzelali: Mateusz Mak, Martin Bukata, Sasza Żivec oraz Gerard Badia. W ówczesnym składzie gospodarzy grali Jakub Szmatuła, który aktualnie jest członkiem sztabu szkoleniowego, obrońca Jakub Czerwiński, który głównie jest rezerwowym w tej rundzie oraz pomocnik Patryk Dziczek, który jest kapitanem, ale w weekend rozegra ostatni mecz w barwach Gliwiczan. Od nowego sezonu będzie bowiem bronił barw Pogoni Szczecin.

Pamięta tamten mecz

„Dziku” jak mało kto wie więc, jaki ciężar gatunkowy będzie miało sobotnie spotkanie w Łodzi z Widzewem i wie, jak do niego trzeba podejść. – Miałem już okazję to przeżyć. Trzeba wyjść na boisko i zgarnąć komplet punktów – mówi Patryk Dziczek. – Każdy musi zdawać sobie sprawę, że jesteśmy w niekomfortowej sytuacji. Teraz trzeba się przyłożyć w treningu, jechać do Łodzi i wygrać mecz, bo innego scenariusza nie zakładam. Na pewno wyciągniemy wnioski z meczu z Rakowem. Musimy przeanalizować to spotkanie i skupić się tylko i wyłącznie na kolejnym starciu. Może mniej słów, a więcej czynów. Tak naprawdę to my na boisku jesteśmy odpowiedzialni za to, jak gramy, jak chcemy grać. Tylko i wyłącznie my możemy pokazać, że chcemy wygrać bardziej niż Widzew. Do tego będziemy dążyć, żeby Piast był w ekstraklasie cały czas – motywuje kolegów kapitan ekipy z Okrzei.

Trenerski chichot losu

Wracając do meczu z drużyną z Niecieczy sprzed lat, to tak, jak obecnie Piast miał wtedy dużo lepszą wiosnę niż jesień i start sezonu. Wydawało się, że wygrzebie się ze strefy spadkowej i nie będzie musiał walczyć o byt do ostatniej kolejki, ale kilka porażek sprawiło, że stało się inaczej. Daniel Myśliwiec – tak jak wtedy Waldemar Fornalik – widzi, że zespół stać na o wiele więcej. Problemem są jednak błędy i momenty słabości Gliwiczan, które kosztują ich bardzo dużo. Forma nie jest zła, ale to chyba nie ona będzie decydująca w sobotnie późne popołudnie. Presja, stres i nerwy towarzyszyć będą zarówno piłkarzom Widzewa, jak i Piasta. To głowa, odporność psychiczna może okazać się kluczowa. Kto wytrzyma tę próbę nerwów i nie pęknie ani przed meczem, ani w jego trakcie, zachowa ekstraklasę. To będzie też mecz dwóch trenerów, którzy wiele znaczą… dla przeciwnych stron. Aleksandar Vuković nie tak dawno temu wykonał dobrą robotę przy Okrzei, a Daniel Myśliwiec w latach 2023-25 trenował Widzew i też dołożył cegiełkę do wyciągnięcia Łodzian z niebytu. – Piłkarscy bogowie chcieli takiego scenariusza, żebym w ostatnim meczu jechał do Łodzi, walcząc o osiągnięcie naszego celu. Kontynuując naszą pracę, wierzę, że w ostatnim meczu osiągniemy to, co chcemy – mówił Daniel Myśliwiec po niedzielnej porażce 1:3 z Rakowem Częstochowa.

Będą zmiany w składzie?

Szkoleniowiec Piasta z pewnością sporo czasu poświęci na odpowiedni dobór piłkarzy i złożenie jedenastki. Niekoniecznie w Sercu Łodzi zagrać powinni najlepsi gracze, ale też ci najbardziej odporni psychicznie. Dla kilku z nich na pewno będzie to ostatni mecz w barwach Piasta. O Dziczku już wspominaliśmy. Z Gliwicami żegna się też Michał Chrapek, a w jego ślady może pójść też inny pomocnik, czyli Grzegorz Tomasiewicz, któremu również wygasa po sezonie umowa. W razie spadku Piasta raczej czeka rewolucja niż ewolucja kadrowa.

(KRIS)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się