Wszystko ma swoje granice

Czy po trzeciej kolejce w I lidze będzie jeszcze jakiś zespół bez straty punktów?

Julius Ertlthaler (z lewej) wróci dziś na stadion w Tychach. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus

Zamykający trzecią kolejkę I-ligowych zmagań mecz GKS Tychy – Wisła Kraków zapowiada się interesująco i to z kilku powodów. Ze względów sportowych kibice na pewno fascynować się będą starciem drużyn, które w dwóch pierwszych meczach zdobyły komplet punktów i zaimponowały grą ofensywną. Świadczy o tym bilans bramkowy 9:0 krakowian i 6:4 tyszan. A jeżeli dodamy, że są to już w tej chwili ostatnie dwa zespoły w tych rozgrywkach bez straty punktów, to stanie się jasne, że gra idzie o najwyższą stawkę.

Po drugie, będzie to także istotne spotkanie z powodu podtekstów personalnych. Artur Skowronek 5 lat temu, prowadząc przez rok Białą Gwiazdę, mianował swoim asystentem Mariusza Jopa, który obecnie stoi na czele drużyny spod Wawelu. O tym, że ich relacje nadal są bardzo dobre, świadczy, że szkoleniowiec Trójkolorowych oficjalnie zaprosił trenera krakowian na przedmeczową kawę. To nie zmienia jednak faktu, że jeden i drugi myśli o tym, jak poprowadzić swoich podopiecznych do zwycięstwa.

Ertlthaler i Nedić

O tym samym myśli też Julius Ertlthaler, który na polskie boiska zawitał jako zawodnik GKS-u Tychy, a swoją pierwszą bramkę na w naszym kraju zdobył w meczu przeciwko Wiśle w Krakowie, gdzie 23 lutego 2024 roku tyszanie wygrali 1:0. To był jednak jedyny gol strzelony przez wychowanka ASV Poettsching w sezonie 2023/24. Eksplozja jego umiejętności nastąpiła w rundzie rewanżowej minionych rozgrywek, o czym świadczy dziewięć trafień i pierwsze miejsce wśród tyskich strzelców. Jego grę dostrzegli włodarze Wisły Kraków, a ich oferta była tak hojna, że GKS Tychy musiał się pogodzić z odejściem swojego lidera.

Uzupełniając jeszcze wątek personalny, dodajmy, że tyszanie 31 lipca podziękowali za 5 lat gry w koszulce z trójkolorowym trójkątem na piersi kapitanowi Nemanji Nediciowi, który przeszedł do duńskiego IF Kolding i jest 13. piłkarzem, który latem odszedł z GKS-u Tychy.

Z Kuleszą na czele

A teraz czas na temat numer 1, czyli „kołowrotkowe zamieszanie” wokół dzisiejszego spotkania. Zaczęło się 30 lipca, bo tego dnia GKS Tychy opublikował komunikat , że nie przyjmie zorganizowanej grupy kibiców gości. Jako powód podano „usterkę w obrębie części systemu kontroli wejścia (strefa kibiców gości) na Stadionie Miejskim w Tychach”.

Ponieważ 19 lipca na inaugurację sezonu kibice Miedzi spokojnie weszli na mecz z GKS-em Tychy, szefowie Wisły Kraków uznali, że ten komunikat jest grubymi nićmi szytym kłamstwem. Kibice Białej Gwiazdy od dwóch lat nie są wpuszczani niemal na każdy mecz wyjazdowy swoich ulubieńców, co związane jest z konfliktem grup kibicowskich. Formalnie sprawą niewpuszczenia kibiców gości w Tychach zainteresował się Polski Związek Piłki Nożnej z prezesem z Cezarym Kuleszą na czele.

Inspekcja obiektu

Nie tylko nakazano GKS-owi Tychy wyjaśnienie sytuacji, ale jeszcze wysłano specjalną delegację z przedstawicielami Departamentu Organizacji Imprez, Bezpieczeństwa i Infrastruktury PZPN oraz Komisji Licencyjnej. W piątek dokonano inspekcji obiektu, a także wydano komunikat, że nie można jednoznacznie stwierdzić, czy do usterki rzeczywiście doszło. Jednocześnie uznano, że sytuacja nie uniemożliwia całkowicie przyjęcia kibiców gości i nawet przedstawiono konkretne rozwiązania, które umożliwiają wejście zorganizowanej grupy kibiców gości.

Ostateczna decyzja należy wprawdzie do GKS-u Tychy, ale PZPN zagroził, że jeżeli decyzja o zamknięciu sektora gości zostanie podtrzymana, a tyszanie nie przedstawią odpowiedniej dokumentacji, to sprawą zajmie się Komisja Dyscyplinarna. GKS Tychy byłby wtedy przez nią sądzony jako recydywista, bo za podobne wykroczenie ma zawieszoną karę w wysokości 50 tysięcy złotych.

Podziałało. W sobotę wieczorem Wisła Kraków poinformowała, że otrzymała następujące pismo: „Klub Piłkarski GKS Tychy SA oraz Tyski Sport SA informują, że w efekcie działań i ustaleń poczynionych po wizytacji Stadionu Miejskiego w Tychach przez przedstawicieli PZPN, możliwym jest udostępnienie sektora gości tyskiego stadionu podczas poniedziałkowego meczu z Wisłą Kraków pomimo awarii systemu kontroli wejścia. Liczba udostępnionych miejsc dla zorganizowanej grupy kibiców klubu gościa wyniesie 300".

Jerzy Dusik