Wszyscy kochają Kamila

Kamil Stoch dostarczył nam wielu ogromnych i pozytywnych emocji, a przy tym pozostał skromnym, nawet trochę zamkniętym w sobie człowiekiem.

Czas się pożegnać... Fot. Tomasz Jastrzębowski/PressFocus

To będzie szósta i ostatnia olimpiada Kamila Stocha. Tylko trzech skoczków ma więcej olimpijskich występów – osiem Japończyk Noriaki Kasai oraz po siedem Fin Janne Ahonen i Szwajcar Simon Ammann. Skoczek z Zębu to trzykrotny mistrz olimpijski, ma też brązowy medal w konkursie drużynowym. Do medali trzeba dołożyć jeszcze dwa czwarte miejsca w Pjongczangu (2018) na skoczni normalnej i w Pekinie (2022) na dużej.

Te lokaty tuż za podium były dla niego dużym rozczarowaniem, szczególnie to w Chinach, bo wrócił wtedy bez medalu, czemu dał wyraz w swoich wypowiedziach. „Widocznie nie zasłużyłem na ten medal. To nie jest ewidentnie ani mój sezon, ani mój czas”. Pocieszała go wtedy... Iga Świątek, pisząc na Twitterze: „Ktoś mądry napisał mi nie tak dawno: Per aspera ad astra (Przez cierpienie do gwiazd – red.). Pamiętam i trzymam mocno kciuki”. Dlaczego pamiętała? Bo identyczną wiadomość dostała od Kamila po niepowodzeniu na igrzyskach olimpijskich w Tokio pół roku wcześniej...

Jak już jesteśmy przy Świątek, to warto przypomnieć jeszcze jedną jej konwersację z naszym znakomitym skoczkiem. W 2023 roku podczas Australian Open była pytana, co obejrzy w TV: Stocha i jego kolegów skaczących wtedy w Sapporo, czy grającego tego samego dnia Huberta Hurkacza. Odpowiedziała żartobliwie: „Myślę, że raczej obejrzę Huberta, bo skoków narciarskich za bardzo nie ogarniam. Po prostu oglądam je, nie bardzo wiedząc, na co patrzę...”. Trzykrotny mistrz olimpijski zareagował też żartem: „O co chodzi w skokach narciarskich? W sumie to sam nie ogarniam. Mam tylko zapiąć narty i jechać. Później mi pokazują, który jestem. Także spoko, Iga, wszyscy to mamy”.

I kończąc wątek z Igą Świątek warto przytoczyć fragment jej wypowiedzi, który pojawił się w zwiastunie serialu o Kamilu Stochu, którego pierwszy odcinek pokaże 28 lutego HBO Max. „Fajnie było oglądać Kamila po prostu, jak zaczyna dominować...”. Być może był on inspiracją dla naszej najlepszej tenisistki na początku jej kariery, bo gdy Stoch zdobywał dwa złote medale w Soczi, a potem sięgał po kolejne wielkie sukcesy - był dwukrotnym mistrzem świata, dwukrotnym zdobywcą Kryształowej Kuli i trzykrotnym triumfatorem Turnieju Czterech Skoczni - to Iga miała wtedy 12 lat. Na pewno był też inspiracją dla wielu innych polskich sportowców...

Kamil Stoch dostarczył nam wielu ogromnych i pozytywnych emocji, a przy tym pozostał skromnym, nawet trochę zamkniętym w sobie człowiekiem. Nie był zbyt wylewny w rozmowach z dziennikarzami i może dlatego w jego przypadku nie mieliśmy do czynienia ze Stochomanią, jak to było w przypadku Małyszomanii. Był podziwiany, doceniany - dwukrotnie wybrano go najlepszym sportowcem Polski, w 2014 i 2017 roku - ale jednak nie tak uwielbiany jak Adam Małysz.

Jego pożegnalne występy, również te nadchodzące w Predazzo, choć już nie tak błyskotliwe jak kilka lat temu, zasługują na wielki szacunek. One są przecież też takim podziękowaniem dla wszystkichod Kamila Stocha za wielkie wsparcie, jakiego doświadczał przez całą swoją karierę.

Andrzej Wasik

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się