Wstań i idź!

Nie ma już żadnych wątpliwości: w miejscu niegdysiejszej białej plamy na mapie polskiego futbolu zbudowano prężny ośrodek piłkarski, trwale zakotwiczony w czołówce ekstraklasy.

Epoka Afimico Pululu i Jesusa Imaza właśnie się skończyła. A była wspaniała: dała Jadze złoto i dwa brązy. Fot. Michał Kość

3. JAGIELLONIA BIAŁYSTOK

Dwa lata wstecz, na finiszu sezonu 2023/24, wielu fanów do ostatniej kolejki nie mogło uwierzyć, że stolica polskiej piłki przenosi się do Białegostoku. Brzmiało to równie abstrakcyjnie, jak mistrzostwo Polski w Gliwicach (notabene złoto Piasta to jeden z tych sukcesów, który totalnie w kolejnych latach roztrwoniono); tak, jakby piramidę zaczęto budować od samego wierzchołka, stworzenie podstaw odkładając na później. To było jednak mylne wrażenie: może i ów tytuł mistrzowski był tyleż efektem siły Jagi, co i słabości najgroźniejszych rywali, ale jego fundament był solidny. Już trzeci kolejny sezon Duma Podlasia nie daje się zepchnąć z ligowego podium. 

Drużyna Adriana Siemieńca – szkoleniowiec to jeden z kamieni węgielnych białostockiego sukcesu – po raz drugi z rzędu wpasowała się w brąz, łącząc granie ligowe z pucharowym. Meczów tym razem rozegrała „tylko” pięćdziesiąt – czyli o sześć mniej niż w poprzednim sezonie, w wielu wypadkach musiała jednak wkładać dużo więcej energii, intensywności i determinacji, by kończyć je zwycięsko. W Europie przestała przecież już być traktowana jako jeszcze jeden średniak ze wschodnich kresów cywilizacji (a jeśli już ktoś próbował ją zbagatelizować, kończyło się to tak, jak we Florencji po 90 minutach), w kraju każdy rywal wychodził na mecz z nią z podwójną dawką motywacji („Bij mistrza!”). Jaga musiała się nauczyć roli faworyta w większości spotkań, co wspomniany trener Siemieniec zawarł obrazowo w słowach: „Różnica między Jagiellonią z sezonu mistrzowskiego a dzisiejszą jest taka, że wiele rzeczy zmienia się z „może” na „musi”. „Musisz” radzić sobie z oczekiwaniami, bo ludzi nie zadowala coś, co im wydaje się oczywiste. A i ty sam masz wobec siebie większe oczekiwania”.

Nie licząc inauguracyjnej klęski z Termalicą, z owym „musisz” Białostoczanie radzili sobie jednak całkiem nieźle. „Bo chodzi o to, żeby podążać za hasłem „nigdy się nie poddawaj”; by po upadku wstać i iść dalej. Tak było z nami: upadaliśmy, ale zbieraliśmy się i szliśmy znów do przodu. Za to najbardziej jestem wdzięczny i dumny” przyznać trzeba, że Adrian Siemieniec „umie w słowa”...

Szkoleniowiec – jako się rzekło – to jeden z kamieni węgielnych (trwałego?) sukcesu. Drugi – to akademia. Banałem jest przywołanie nazwiska Oskara Pietuszewskiego. Ważniejsze, że takich jak on jest dużo więcej! Oczywiście, Jaga szuka i na zewnątrz, czasem pudłując. Ale przede wszystkim nie przegapia żadnego ze swoich utalentowanych wychowanków.

I fundament trzeci – ludzie. Ze świecą szukać takich piłkarzy – ale przede wszystkim takich osobowości – jak Taras Romanczuk, Jesus Imaz czy Afimico Pululu. Jaga nie jest (nie była – w przypadku tego ostatniego) li tylko miejscem ich pracy i zarobku. „Tego tercetu już nie zobaczymy, więc jestem smutny” Siemieńcowi łamał się głos, gdy żegnał się z Kongijczykiem. Ale też od razu patrzył w przód. „Ta historia się skończyła, ale piłka nie zna pustki. Ktoś zastąpi Pulu...”. Oby jak najszybciej!

Dariusz Leśnikowski

STRZELCY (56)

15 - Pululu 
13 - Imaz 
3 - Baždar, Vital , Lozano, Pietuszewski, Rallis, Romanczuk 
2 - Pozo, Szmyt 

1 - Drachal, Flach, Kobayashi, Mazurek, Sylla, Wojtuszek

ZŁOTE BUTY (32 piłkarzy)

Imaz 188, Pululu 176, Abramowicz 172, Romanczuk 163, Pozo 155, Wojtuszek 153, Wdowik 141, Vital 137, Mazurek 103, Pelmard 93, Pietuszewski 85 (tylko jesienią), Szmyt 66 (tylko wiosną), Kobayashi 65, Drachal 61, Flach 61, Lozano 60, Stojinović 59 (j), Montoia 57 (w), Jóźwiak 48, Leiva 42 (w), Prip 36 (j), Rallis 31, Bazdar 27 (w), Piekutowski 26 (j), Konstantopoulos 19 (w), Kozłowski 12 (w), Sylla 10, Jackson 9 (j), Cantero 4 (j), Villar 4 (j), Polak 3 (j), Zalewski (w)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się