Współpraca z uczelnią
Nowy sponsor, nazwa i drużyna – klub z Częstochowy chce w kraju odgrywać czołową rolę.
Łukasz Żygadło (w środku) konsekwentnie buduje zaplecze organizacyjne klubu. Fot. Norwid Częstochowa
Nowego sponsora tytularnego zaprezentowali częstochowscy działacze podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej. Została nim Politechnika Częstochowska. O tym, że uczelnia obejmie sponsoring w Norwidzie, mówiło się już od kilku miesięcy. – Dla nas jest to nie tylko sponsoring, ale współpraca na poziomie strategicznym, mająca duże znaczenie dla rozwoju Politechniki Częstochowskiej. Mam na myśli wzrost prestiżu i rozpoznawalności naszej uczelni. Daje to nam właśnie podjęcie partnerstwa, które w przyszłości doprowadzi do wzmacniania wizerunku zarówno klubu Norwid, jak i Politechniki. Współpracowaliśmy już wcześniej, ale w tzw. trybie nieformalnym. Teraz przeszło to na poziom w pełni zaawansowany – przyznał Marek Warzecha, rektor Politechniki. – Chciałbym, żeby dzięki współpracy z klubem został przywrócony uczelni charakter kuźni rozwoju sportu czy życia akademickiego. Chcemy postawić na takie aspekty jak kultura, sztuka i sport, aby młodzież nie tylko u nas się uczyła, ale też pogłębiała swoje zainteresowania. Nasza współpraca z klubem polegać będzie nie tylko na byciu w nazwie, co oczywiście jest dla nas bardzo ważne w kontekście rozpoznawalności medialnej i społecznościowej. Trenerzy i siatkarze z PlusLigi będą prowadzić na Politechnice zajęcia wychowania fizycznego. Młodzi ludzie będą mieli okazję do kontaktu ze sportem na najwyższym poziomie – dodał rektor.
W ramach współpracy studentami Politechniki będzie kilku zawodników Norwida. Wspomniał o tym prezes klubu, Łukasz Żygadło, który zresztą jest absolwentem tej uczelni.
Podczas konferencji obecny był poprzedni prezes zarządu częstochowskiego klubu, Lesław Walaszczyk, przedstawiciel jednego z trzech tytularnych sponsorów, firmy Steam. Wcześniej sam aktywnie brał udział w negocjacjach z władzami uczelni, dotyczącymi kontraktu sponsorskiego. Dodajmy, że Walaszczyk, podobnie jak Żygadło, wykształcenie wyższe zdobył właśnie w Politechnice Częstochowskiej. – Klub w tym momencie jest kompletny pod względem wszelkiej współpracy. Takową ma z miastem, wyższą uczelnią, dwoma dużymi częstochowskimi firmami. Dochodzi spora grupa lokalnych firm, które wspierają Norwida. Można to traktować jako książkowe, kompletne zamknięcie budowy zaplecza klubu – stwierdził Walaszczyk.
W lecie doszło w klubie nie tylko do zmian organizacyjnych, ale też sporo roszad nastąpiło w kadrze zespołu. Działaczom udało się zatrzymać jego trzon: atakującego Patryka Indrę, przyjmujących Milada Ebadipoura i Bartłomieja Lipińskiego oraz Sebastiana Adamczyka. Nowymi twarzami są natomiast świetny argentyński rozgrywający Luciano De Cecco – choć był on drugim wyborem, bo Francuz Amir Tizi-Oualou, mimo podpisanego kontraktu, wybrał ofertę z Włoch – oraz objawienie tegorocznego sezonu reprezentacyjnego, środkowy Jakub Nowak. Zmienił się też trener, został nim Hiszpan Guillermo Falasca.
Norbert Giżyński
