Wrócił Feio i w Radomiu się śmieją!

Krewki Portugalczyk z przytupem wrócił na polskie boiska.

Kontrowersyjny Portugalczyk triumfuje w Gdańsku. Fot. PAP/Marcin Gadomski

Portugalski trener po nieudanej przygodzie w Dunkierce objął zespół Radomiaka i... wygrał z Lechią w Gdańsku. Zadecydował o tym zjawiskowy gol Capity, przy którym zaskrzypiały mi zawiasy w żuchwie. Jakąż trzeba mieć wyobraźnię, żeby po przyjęciu piłki zatrzymać się i uderzyć - jak to się mówi - „z kroka” z taką fantazją. Można rzec – angolańską! Precyzyjnie bita dość mocna piłka przelobowała zaskoczonego reprezentanta Nowej Zelandii, Aleksa Paulsena.

Capita już mniej kapita(lny)

Radomiak grał mądrze. W pierwszej połowie jego piłkarze faulowali zaledwie trzy razy - tylko kiedy musieli, a że nie musieli… Lechia starała się, po trzech minutach Tomas Bobcek trafił w słupek, ale przecież trudno było publiczności się z tego cieszyć. W 55 min Capita mógł podwyższyć, popędził z piłką, kilku defensorów Lechii mimo przyśpieszonego oddechu nie potrafiło go dogonić, ale tym razem nie uderzył tak bajecznie jak w 1. połowie, więc Paulsen nie dał się zaskoczyć.

Niech żyje nam rezerwa!

Po przerwie Lechia miała świetne okazje na wyrównanie, tylko co z tego? W 65 min Bobcek wyprzedził Adriana Diegueza, minął już bramkarza, ale jego strzał z bramki ofiarnie wybił na róg Jan Grzesik. Potem piłki w świetnej sytuacji nie sięgnął rezerwowy Bohdan Wjunnyk po podaniu wzdłuż bramki rezerwowego Awada Allaha. Obaj weszli na boisko kilkadziesiąt sekund wcześniej! Rezerwowy Radomiaka zrobił więcej: Michał Kaput wybił piłkę z bramki, podobnie jak wcześniej Grzesik. 

W pierwszej połowie Radomiak szczęścia nie potrzebował, w drugiej – skorzystał z niego zanadto. W 83 min kolejny jego rezerwowy, Elves Balde z Gwinei, uciekł lewym skrzydłem. Jego strzał Paulsen jeszcze odbił, ale nieszczęśliwie. Z drugiej strony poprawił Roberto Alves, a muśnięta przez rezerwowego Edmonda Tapsobę piłka zmieniła kierunek i wpadła do bramki. Początkowo sędzia gola nie uznał, ale VAR sprawił, że decyzję zmienił. Tapsoba uczcił bramkę efektownym saltem w tył.

Piętka na pocieszenie

Lechię stać było jedynie na gola pocieszenia w doliczonym czasie. Zdobył go z bliska Wjunnyk, a wspaniałym podaniem piętką popisał się Dawid Kurminowski. Potem zdążyła się wydarzyć jeszcze przepychanka między obiema drużynami po starciu przy linii bocznej.

Przyszedł Feio i w debiucie osiągnął wyjazdowe zwycięstwo. Pierwsze Radomiaka od marca (wtedy z Koroną w Kielcach).

(pacz)

OCENA MECZU  ⭐

◼ Lechia Gdańsk – Radomiak 1:2 (0:1)

0:1 – Capita, 35 min (asysta Lopes), 0:2 – Tapsoba, 87 min (asysta Alves), 1:2 Wjunnyk 90+3 min (asysta Kurminowski)

LECHIA: Paulsen 6 – Kłudka 4, Pllana 5, Rodin 5, Vojtko 5 – Mena 5, Żelizko 5, Neugebauer 5 (82. Kurminowski niesklas.), Cirković 4 (69. Wjunnyk 4) – Kapić 5 (69. Awad Allah 1), Bobcek 5. Trener John CARVER. Rezerwowi: Weirauch, Olsson, Diaczuk, Carenko, Głogowski, Kałahur, Wójtowicz, Sezonienko.

RADOMIAK: Majchrowicz 6 – Ouattara 5, Kingue 5, Dieguez 5, Grzesik 7 – Vasco Lopes 5 (61. Balde 1), Alves 5, Camara 5 (72. Kaput niesklas.), Wolski 4 (61. Donis 1), Capita 7 (83. Tapsoba 1) – Maurides 5 (72. Depu niesklas.). Trener Goncalo FEIO. Rezerwowi: Kopas, Jerke, Blasco, Cichocki, Joao Pedro, Romario, Molendowski.

Sędziował Marcin Szczerbowicz(Olsztyn) – 7. Asystenci: Bartosz Jaszyński (Warszawa) i Jakub Jankowski (Łódź). Widzów 7646. Czas gry - 100 min (47+53). Żółte kartki: Bobcek (7. faul), Vojtko (90+6. faul) – Vasco Lopes (41. faul), Capita (73. faul), Donis (79. faul), Ouattara (90+7. niesp. zach.)


MÓWIĄ LICZBY
LECHIA RADOMIAK
45 posiadanie piłki 55
5  strzały celne  6
8  strzały niecelne  4
8  rzuty rożne  4
2  spalone 1
11  faule  3
2  żółte kartki  4

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się