Wracają do Rzeszowa
Łodzianki wyszły z opresji, pokonały DevelopRes Rzeszów i walka o złoto trwa.
Budowlane wciąż mogą marzyć o mistrzostwie. Fot. PAP/Marian Zubrzycki
TAURON LIGA
W serii do trzech wygranych Rzeszowianki prowadziły 2-1 i w Łodzi stanęły przed pierwszą szansą za zapewnienie sobie drugiego z rzędu mistrzostwa Polski. Bardzo liczyły na sukces, bo mocno już odczuwają trudy sezonu. - Każda z nas chce to już zakończyć. Wszyscy są wyczerpani zarówno fizycznie, jak i psychicznie. To zmęczenie jest już odczuwalne, ale damy z siebie wszystko – zapewniała przed spotkaniem Taylor Bannister, atakująca DevelopResu.
PGE Budowlane były równie zdeterminowane. One na pomyłkę nie mogły sobie pozwolić. Potrzebowały zwycięstwa, by przedłużyć serię i na piąte spotkanie wrócić do Rzeszowa.
Oba zespoły wyszły na parkiet mocno zmobilizowane. Od pierwszej piłki rozgorzała prawdziwa wojna. Drużyny wymieniały się potężnymi ciosami. Po stronie miejscowych atakowały głównie Paulina Damaske, Maja Storck i Rodica Buterez, w DevelopResie ciężar gry spoczywał na Julicie Piaseckiej oraz Laurze Heyrman.
Słowa uznania należą się zwłaszcza Piaseckiej, bo od pierwszej piłki była ostrzeliwana zagrywką. Nie dała się złamać. W sumie przyjmowała aż 34 razy, najwięcej w drużynie, a jej dokładność wyniosła ponad 50 procent! Była też mocno zapracowana w ofensywie, bo rozgrywająca Katarzyna Wenerska często posyłała ją w bój. Mimo takiego obciążenia mecz zakończyła z 17 punktami i była najlepsza w swojej ekipie.
Po dwóch setach był remis. Trzeci okazał się decydujący. Znów było równo, jednak Łodzianki odskoczyły w końcówce. Po punktowym bloku na Marrit Jasper miały nawet trzy punkty przewagi (23:20). Atak Damaske dał im piłkę setową, a kolejny blok, tym razem na Piaseckiej, zakończył partię.
Porażka w tym secie odebrała Rzeszowiankom chęci do walki. Wcześniej walczyły, miały wiele szans na przełamanie rywalek, a mimo to przegrały, więc straciły nadzieję na zdobycie Łodzi. Za to po drugiej stronie siatki rozpędzone zawodniczki Budowlanych grały coraz lepiej. Błyskawicznie zdobyły przewagę, nawet sześć punktów (14:7) i jej nie oddały.
Piąty, decydujący mecz w środę, 29 kwietnia w Rzeszowie (godz. 20.00).
Finał
◼ PGE Budowlani Łódź – DevelopRes Rzeszów 3:1 (25:22, 25:27, 25:22, 25:21)
Stan rywalizacji (do 3 zwycięstw) 2-2
BUDOWLANI: Grabka (3), Damaske (21), Lelonkiewicz (4), Storck (20), Buterez (19), Planinsec (8), Łysiak (libero) oraz Drużkowska. Trener Maciej BIERNAT.
RZESZÓW: Wenerska, Piasecka (17), Dorsman (9), Bannister (12), Jasper (8), Heyrman (15), Szczygłowska (libero) oraz Jansen (3), Lemmens, Chmielewska (1), Sieradzka (3), Kubas. Trenerka Jelena BLAGOJEVIĆ.
Sędziowali: Mateusz Broński (Murowana Goślina) i Paweł Morawski (Poznań). Widzów 3017.
Przebieg meczuI: 10:9, 15:13, 20:17, 25:22.
II: 9:10, 14:15, 19:20, 24:25, 25:27.
III: 10:7, 14:15, 20:19, 25:22.
IV: 10:7, 15:9, 20:16, 25:21.
Bohaterka – Alicja GRABKA.
(mic)
