Wóz albo przewóz

KKS 1925 Kalisz przegrał oba mecze z Wieczystą, ale dziś w Krakowie nie będzie bez szans.

Rafael Lopes (z lewej) miał wzmocnić atak Wieczystej, lecz problemy ze skutecznością ma cały zespół. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus

BARAŻE O 1. LIGĘ

W pierwszym półfinale baraży o ostatnie wolne miejsce w Betclic 1. Lidze zmierzą się drużyny, które nigdy nie występowały na drugim poziomie rozgrywkowym, a na wiosnę zmienili się w nich trenerzy. Zdecydowanie lepsze rezultaty osiągał niespełna 27-letni Michał Gościniak, pod którego wodzą piłkarze z Kalisza zdobyli 16 punktów na 24 możliwe. Szkoleniowiec objął zespół w połowie kwietnia, zastępując Marcina Woźniaka, któremu asystował od końca września 2024 roku. Przemysław Cecherz wrócił do Wieczystej po czterech latach (dwa tygodnie po zmianie szkoleniowca w Kaliszu, opuszczając Stara Starachowice). Następca Sławomira Peszki nie krył, że praktycznie nie ma elementu, który wymaga poprawy. Sprzymierzeńcem trenerów jest czas, jednak wyniki pod wodzą 52-latka nie uległy diametralnej poprawie. Wygrał tylko jeden z sześciu meczów i łącznie zdobył 5 punktów. Co ciekawe, po zmianie na ławce krakowianie jeszcze nie wygrali u siebie. W Wieczystej pocieszają się, że wyniki może jeszcze tego nie pokazują, ale gra jest lepsza. To prawda - lepiej biegają, grają szybciej, ale nadal mają problem z wykorzystywaniem sytuacji.

KKS nie wygrał ostatniego meczu (1:1 z GKS-em Jastrzębie), ale jego potknięcia nie wykorzystał Hutnik Kraków. Kluczowa dla przedłużenia sezonu okazała się wcześniejsza wygrana (1:0) z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Lepszy bilans bezpośrednich meczów z Góralami przesądził o tym, że mają szansę awansować na zaplecze ekstraklasy dokładnie 100 lat po założeniu klubu, którego tradycje od 2006 roku kontynuuje założony w 2025 KKS 1925. Baraże o 1. ligę zostaną rozegrane po raz szósty, a klub z województwa wielkopolskiego weźmie w nich udział już po raz trzeci. W 2021 i 2024 roku przebrnął przez półfinały z Wigrami (w Suwałkach, w karnych 4:2) i Polonią Bytom (u siebie, 1:0), ale w decydujących spotkaniach na własnym boisku musiał uznać wyższość Skry Częstochowa (0:3) i Stali Stalowa Wola (0:1). W składzie są zawodnicy pamiętający obie odsłony walki. To m.in. bramkarz Maciej Krakowiak i hiszpański pomocnik Nestor Gordillo, który w ostatnich meczach odzyskał skuteczność, co może być kluczowe w dzisiejszym spotkaniu w Krakowie. W drużynie gospodarzy liczą na przełamanie Rafaela Lopesa. Portugalczyk tylko raz trafił do siatki, a było to w marcowym spotkaniu... z KKS-em Kalisz.

Jeżeli Wieczysta pokona kaliszan, a w niedzielę wygra finał baraży, to swoje mecze w 1. lidze będzie rozgrywać w Niepołomicach. Miała wynajmować stadion Wisły, ale musiała szukać innego zastępczego obiektu, ponieważ przy ulicy Reymonta spotkania w europejskich pucharach ma organizować Szachtar Donieck.

Trzy godziny później na boisko wybiegną Chojniczanka i Świt Szczecin. W tej konfrontacji trudno wskazać zdecydowanego faworyta. W sezonie zasadniczym dwukrotnie padł remis 1:1, ale w „klasyfikacji generalnej” zdecydowanie lepiej spisali się chojniczanie, zdobywając 63 punkty przy 52 „oczkach” beniaminka. Niezależnie od wyniku, w klubie z Chojnic nadal pracować będzie Damian Nowak, który niedawno przedłużył umowę. To będzie szczególny mecz dla trenera Świtu. Kibice z Chojnic doskonale pamiętają Tomasza Kafarskiego, który przy drugiej próbie wprowadzenia ich ulubieńców na zaplecze ekstraklasy dopiął swego, ale dziś będzie chciał utrzeć im nosa i „zostawić” na trzecim poziomie rozgrywkowym.

Zwycięzcy dzisiejszych meczów zagrają w niedzielnym (15.00) finale, ale lepszy w tym spotkaniu dołączy do Polonii Bytom i Pogoni Grodzisk Mazowiecki.

Michał Knura, mar

PÓŁFINAŁY BARAŻY O 1. LIGĘ
Czwartek, 12 czerwca
◼  KRAKÓW, 15.00: Wieczysta - KKS 1925 Kalisz
◼  CHOJNICE, 18.00: Chojniczanka - Świt Szczecin