Wołowina i tatar
GKS Katowice jest przygotowany do wiosennych zmagań i jest w stanie... zabiegać przeciwników.
Pod względem średniej sprintów na mecz Marcin Wasielewski nie ma sobie równych w ekstraklasie. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus
GKS KATOWICE
Po meczu z Widzewem Łódź trener GKS-u Katowice otrzymał pytanie o przygotowanie fizyczne swoich zawodników. Odpowiedział z uśmiechem na ustach, chwaląc trenera przygotowania fizycznego Miłosza Drozda. – Trener Drozd wychowany jest na wołowinie i tatarze. Widać, że krwiste mięso smakuje też moim zawodnikom – zażartował Rafał Górak. – Wola walki, determinacja i przygotowanie fizyczne są na najwyższym poziomie. Pod tym względem wyglądamy dobrze, bo o motoryce przegadaliśmy z Miłoszem niejedną noc i niejeden dzień. Fajnie, że ja się zgadzam z jego systemem pracy, a trener odpowiada na to pełnym zaangażowaniem w moje pomysły na to, co drużyna w okresie przygotowawczym powinna robić. To podnosi jakość, intensywność i moc. Dobrze weszliśmy w sezon! – dodał już na poważnie szkoleniowiec GieKSy.
Punktują najlepiej
Z pewnością przygotowanie fizycznej jest jednym z elementów, dzięki którym Katowiczanie z siedmioma zdobytymi „oczkami” są najlepiej punktującą drużyną po przerwie zimowej (razem z Jagiellonią Białystok i Lechią Gdańsk). To oznaka tego, że podczas obozu w Turcji wykonana została dobra praca, dzięki której podopieczni Rafała Góraka popełniają mniej błędów taktycznych, a przy okazji są odpowiednio przygotowani motorycznie do drugiej połowy sezonu. To z kolei powoduje szybki skok w tabeli. Przypomnijmy, że ekipa ze stolicy województwa śląskiego zaczynała 2026 rok w strefie spadkowej, a teraz jest na 11. miejscu z pięcioma punktami przewagi nad 16. Arką Gdynia.
Powyżej średniej
Dobre przygotowanie zespołu pod względem motorycznym widać też w liczbach. W oficjalnych statystykach ekstraklasy przedstawione są dane dotyczące przebiegniętych kilometrów przez cały zespół w trakcie meczu oraz liczba sprintów. Oczywiście mecz meczowi nie jest równy, więc w starciu z Zagłębiem Lubin Katowiczanie przebiegli nieco mniej niż 111 kilometrów i wykonali 81 sprintów. To wynik na poziomie ligowej średniej (pod względem sprintów poniżej średniej).
Natomiast w meczach z Widzewem i Legią ekipa Rafała Góraka już zachwyciła. Z Łodzianami wykonała aż 126 sprintów, a z Warszawianami 110, podczas gdy przez cały sezon średnia GKS-u wynosi 101,55! Co więcej, średnia ligi to 97,5! Starcie z Widzewem było też specyficzne, jeżeli chodzi o liczbę przebiegniętych kilometrów, ponieważ oba zespoły zaszalały. GieKSa przebiegła 117,67 km, a Widzew 118,44. Co ważniejsze, pod koniec meczów po Katowiczanach absolutnie nie widać zmęczenia. Wręcz przeciwnie – robią wrażenie, jakby mogli rozegrać kolejne 90 minut.
Powtórka z rozrywki?
Dobry start roku nie jest czymś nowym dla społeczności GKS-u Katowice. W sezonie 2023/24 wiosną piłkarze Rafała Góraka grali tak świetnie, że odrobili spore straty z jesieni i wywalczyli bezpośredni awans z 1. ligi do ekstraklasy. Wówczas zespół nie był na obozie w ciepłych krajach, a w Opalenicy, gdzie warunki atmosferyczne były dość surowe. Mimo wszystko GKS rozpoczął 2024 roku zwycięstwem z Motorem Lublin (2:0), który później także awansował do elity, porażką z Wisłą Płock (1:2) i kolejną wygraną z Miedzią Legnica (2:0).
Jest to gorszy o jeden punkt wynik od startu 2026 roku, więc popatrzmy na to, co działo się 12 miesięcy temu! Po obozie w Antalyi GieKSa na „dzień dobry” pokonała w ekstraklasie Stal Mielec (1:0), Raków Częstochowa (2:1) i zremisowała z Piastem Gliwice (0:0). Dopiero po tych trzech meczach nadeszła porażka z Motorem Lublin 2:3. Na razie GKS powtarza więc scenariusz z poprzedniego sezonu. Dwa pierwsze mecze wygrał, trzeci zremisował. Czy to jednak musi oznaczać, że w najbliższą niedzielę przegra z Arką na wyjeździe?
Kacper Janoszka
20,74 SPRINTÓW na mecz wykonuje średnio Marcin Wasielewski, wahadłowy GKS-u Katowice. Pod tym względem jest najlepszym zawodnikiem w ekstraklasie. Na drugim miejscu jest Camilo Mena (Lechia Gdańsk)z wynikiem 18,37.
