Wojciech Łaski trafi pod nóż

Długa przerwa czeka zawodnika drugoligowca z Cygańskiego Lasu, który doznał poważnej kontuzji stawu skokowego.

Wojciech Łaski zakończył sezon na noszach... Fot. Paweł Pechciński/Rekord Bielsko-Biała

REKORD BIELSKO-BIAŁA

Do feralnego zdarzenia doszło w 11 minucie sobotniego meczu Rekordu z rezerwami ŁKS-u Łódź (1:0). Adrian Jurkiewicz zbiegł z piłkę do środka, a w kontakt z nim wdał się Wojciech Łaski, który wpadł w rywala, a następnie upadł.

Nienaturalnie wykręcony

Gwizdek sędziego oznajmiający faul Bielszczanina zagłuszył jego przeraźliwy krzyk, a stojący obok piłkarze obu drużyn łapali się za głowy i desperacko wzywali sztab medyczny. Lewy staw skokowy Łaskiego został nienaturalnie wykręcony, a on z bólu schował twarz w dłoniach. Za chwilę na murawę wbiegł klubowy lekarz, który nastawił zwichniętą kostkę, ale piłkarz został przeniesiony do karetki, a następnie zawieziono go na diagnostykę do szpitala w Bielsku-Białej. W najbliższych dniach zawodnik Rekordu przejdzie operację zespolenia kości. Do poniedziałkowego wieczoru zastanawiano się, czy do operacji dojdzie na miejscu, czy w jednej z klinik w Poznaniu, co sugerował jego agent.

Kwestia zaufania

Łaski do klubu z Bielska-Białej przeniósł się w połowie sierpnia zeszłego roku, po tym jak rozwiązał kontrakt z Jagiellonią Białystok. Po trzech kolejkach zdołał zyskać zaufanie ówczesnego trenera Dariusza Ruckiego i regularnie pojawiał się w wyjściowym składzie ekipy z Cygańskiego Lasu. Za zaufanie odpłacił się w najlepszy możliwy sposób - pod koniec września, w derbowym spotkaniu z Podbeskidziem (3:2), nie tylko otworzył wynik po indywidualnej akcji lewym skrzydłem i pięknym uderzeniu pod poprzeczkę, ale też asystował przy bramce Jana Ciućki. W tym sezonie Łaski rozegrał łącznie 25 ligowych spotkań, zdobywając 4 gole i dokładając 3 asysty.

Wcześniej urodzony w Wodzisławiu Śląskim 26-letni skrzydłowy spędził 2,5 roku w klubie z Białegostoku. Trafił do niego latem 2022 roku z pierwszoligowego wówczas GKS-u Jastrzębie, choć jeszcze pół roku wcześniej - w ramach wypożyczenia - występował w trzecioligowym Pniówku Pawłowice. - Wojtek to chłopak z ogromnym potencjałem, dobrym dryblingiem, potrafiący grać jeden na jeden. Jego atutem jest również dobry strzał - tak o jego transferze mówił dyrektor sportowy klubu z Podlasie, Łukasz Masłowski. - Jestem przekonany, że z miesiąca na miesiąc będzie rósł i okaże się wartością dodaną. To może być fajna historia, bo ten chłopak do niedawna pracował fizycznie, a dziś dostaje szansę gry w ekstraklasie.

Złoto w szufladzie

W ekipie trenera Adriana Siemieńca Łaski jednak wielkiej furory nie zrobił, choć świętował tytuł mistrza kraju, występując w 9 spotkaniach i zdobywając gola (w sumie zagrał w 21 ekstraklasowych meczach i zdobył 2 bramki). Po raz ostatni w barwach „Jagi” wystąpił latem 2024 roku w meczu eliminacji Ligi Mistrzów z litewskim FK Poniewież (4:0), kiedy w 85 minucie zastąpił Kristoffera Hansena. Następnie trafił na roczne wypożyczenie do Ruchu Chorzów, ale w barwach pierwszoligowca także nie mógł się odnaleźć. W trakcie całego sezonu wybiegł na murawę w zaledwie ośmiu spotkaniach ligowych i latem wrócił do Jagiellonii. Ta nie wiązała przyszłości z ofensywnym pomocnikiem i zesłała go do rezerw, dając jednak „zielone światło” na odejście. Skrzydłowy podpisał roczną umowę z Rekordem i do soboty wydawało się, że odbudowuje swoją pozycję...

(gru)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się