Włókniarz jedynie tłem

Częstochowianie nie mieli najmniejszych szans, przegrywając w meczu kontrolnym ze Spartą Wrocław aż 29:61. Z wielu powodów taki wynik dziwić jednak nie może.

Jakub Miśkowiak (na prowadzeniu) świetnie spisał się w niedzielnym Memoriale. We wtorkowym sparingu było już gorzej. Fot. Grzegorz Misiak / Press Focus

WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA

Już przed spotkaniem było jasne, że Wrocławianie w najsilniejszym składzie będą zdecydowanym faworytem przy Olsztyńskiej, a gdy okazało się, że Włókniarz przystąpi do pierwszego sparingu na własnym torze osłabiony brakiem nie tylko kontuzjowanego Sebastiana Szostaka (na szczęście pierwsze diagnozy się nie potwierdziły i możliwe, że na tor wróci już w przyszłym tygodniu), ale również Madsa Hansena (zatrzymały go sprawy osobiste najwyższej wagi), pytaniem otwartym pozostawało jedynie: w jakich rozmiarach wygra Sparta?

Goście od samego początku nadawali ton wydarzeniom torowym, po trzech wyścigach prowadząc 15:3. Sześć wyścigów wygrali podwójnie, w pięciu okazali się lepsi w stosunku 4:2. Skończyło się różnicą 32 punktów, a pamiętać trzeba, że najlepsi oddali część biegów juniorom oraz Francisowi Gustsowi, który ma niewielką szansę na jazdę w ekstralidze.

Szukają pozytywów

Fani Włókniarza powodów do radości mieli niewiele. Piąty bieg był jedynym wygranym przez gospodarzy (4:2). Rohan Tungate, który samotnie był w stanie nawiązywać walkę z gwiazdami Sparty, ambitnie powalczył na dystansie, przywożąc za plecami Macieja Janowskiego. Wyścig 10. zakończyłby się podwójną wygraną Częstochowian, ale na ostatnim łuku ostatniego okrążenia defekt na prowadzeniu pozbawił „trójki” Jakuba Miśkowiaka. - Pozmienialiśmy trochę ustawień, wydawało się, że jest lepiej, ale silnik w pewnym momencie umarł. Muszę go oddać do serwisu i powinien być jeszcze szybszy. Co do Rohana, to bardzo pozytywny chłopak. W 2021 jeździliśmy razem w lidze szwedzkiej, w barwach Lejonen Gislaved, trenujemy też razem na crossie. Jest szybki od początku, dlatego trochę go podpatruję - powiedział nam po spotkaniu kapitan biało-zielonych.

Słabość Włókniarza szczególnie widoczna była w biegu dwunastym, gdy „Misiek”, który jest nie tylko kapitanem, ale i krajowym liderem Włókniarza nie był w stanie pokonać Bartłomieja Kowalskiego - zawodnika U-24, który w teorii jest najsłabszym ogniwem każdego zespołu (nie licząc młodzieżowców). – To jest początek sezonu, tak naprawdę wszystko musimy sobie dopiero odświeżyć. Ja osobiście dobrze czuję się dobrze na tym torze, ale nie mogę jeszcze trafić z ustawieniami. Starty miałem dobre, ale po trasie się męczyłem. Przychodzę tu po to, aby robić dla Włókniarza jak najwięcej punktów – dodał Miśkowiak.

Wszystko pasowało

Wrocławianie w tym sezonie celują w mistrzowski tytuł i od początku potwierdzają dobrą dyspozycję. We wtorek tylko dwa razy na torze zaprezentował się mistrz świata z 2021 roku. - Plan był taki, że pojadę więcej, ale wygrałem dwa biegi, wszystko pasowało, więc doszliśmy do wniosku, że więcej nie ma co trenować. To tylko sparing, jest luźne podejście, zawody mistrzowskie to zupełnie co innego – powiedział nam Artiom Łaguta.

Na środę zaplanowano rewanż na Stadionie Olimpijskim (15:30). Na wyjeździe Częstochowianom o punkty będzie zapewne jeszcze trudniej. - Szczerze mówiąc, to są testy. Nie ma się co do nich aż tak przywiązywać. Mecz ligowy to jest zupełnie inne napięcie. Mam nadzieję, że w sezonie kilka razy zaskoczymy pozytywnie – zakończył kapitan Włókniarza.


◼ Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – Betard Sparta Wrocław 29:61

Włókniarz: 9. Caban 0 (0,0,-,-) 10. Ciurzyński 3+1 (0,1,1,1*) 11. Miśkowiak 6 (1,1,0,2,2) 12. Tungate 9 (1,3,3,2) 13. Lidsey 6+1 (0,1,2,2,1*) 14. Ludwiczak 5 (1,2,0,0,2) 15. Karczewski (0,0,0,0) 16. Rozpądek 0 (w).

Sparta: 1. Bewley 8+2 (2*,3,-,3) 2. Kowalski 10+2 (2*,2*,3,3) 3. Kurtz 9 (3,-,3,3) 4. Janowski 10 (3,2,1,1,3) 5. Łaguta 6 (3,3,-,-) 6. Mikołajczyk 5+2 (2*,1,1*,0,1) 7. Andersen 6+1 (3,2*,1,0) 8. Gusts 7+1 (0,2*,2,3).

Mariusz Rajek

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się